Wpisy z tagiem: Polska Partia Pracy
sobota, 31 marca 2012
No i stało się. Po raz pierwszy od 2007 roku PiS ma większe poparcie sondażowe niż PO. Tak wynika z sondażu ulicznego Wybory.xaa.pl (dzięki Paweloos za info) PiS ma 27,3 proc. poparcia. Razem z Prawicą Rzeczypospolitej (0,7 proc.) uzyskali 28 proc. Zdobyliby więc w wyborach ok. 165 mandatów, z czego PR przypadłyby ze 3-4. PO może liczyć na 25,9 proc., co daje im jakieś 145 mandatów. Ruch Palikota ma 20,2 proc., czyli dokładnie dwa razy więcej poparcia co w ostatnich wyborach. Według mnie to daje 105 mandatów.
SLD ma 7,9 proc. - 25 mandatów, PSL - 6,1 - ok. 12-15 mandatów. Próg przekracza nasza planktonowa Solidarna Polska - 5,5 proc., co da im 4-7 miejsc w Sejmie. Pod kreską ale z dobrym wynikiem uplasował się Kongres Nowej Prawicy - 3,5 proc. Potem jest Polska Partia Pracy - 1,1 proc, PJN - 0,9 proc., RAŚ - 0,3 proc, UPR - 0,2 proc, Samoobrona i Krajowa Partia Emerytów i Rencistów - po 0,1 proc. Ten sondaż z pewnością jest dobry dla planktonu. Po raz kolejny widać, że ziobrowcy mają szansę wejść do Sejmu. Pokazuje też, że PO powoli jest zjadana przez konkurencję polityczną, która wzięła partię w dwa ognie: PiS i Ruch Palikota. Szkoda, że nie zyskuje na tym wygaszona PJN, czy KNP Janusza Korwin-Mikkego. Swoje dokładają również reformy, zwane przez Leszka Balcerowicza korektami. Kolejny rząd stworzą zapewne Tusk (Sikorski, Schetyna?) z Palikotem. Na ile te sondaże są wiarygodne? Nie wiem. Jednak na ich korzyść przemawia to, że doskonale przewidzieli wzrost notowań Janusza Palikota w poprzednich wyborach. * * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
Tagi:
Kongres Nowej Prawicy
Polska jest najważniejsza
Polska Partia Pracy
prawica rzeczypospolitej
Solidarna Polska
sondaż
upr
18:33, planktonpolityczny ,
Sondaże
Link Komentarze (33) »
środa, 21 marca 2012
Rozmawiałem ostatnio z jednym z członków Polskiej Partii Pracy ze stolicy. Opowiedział mi parę ciekawych rzeczy nt. ewentualnej przyszłości tej formacji. PPP - Sierpień 80. jest w o tyle dobrej sytuacji, że ma za sobą dość silny związek zawodowy, dobrą organizację i doświadczenie w startach wyborczych. Niestety nigdy nie udało się jej przekroczyć 1 proc. głosów. Dlatego po 10 latach prób przyszedł czas na zmiany. Jeszcze w tym roku ma odejść Bogusław Ziętek - od prawie 7 lat lider ugrupowania. To ma o tyle sens, że jego twarz jest już ''przegadana". Nadal jednak zapewne będzie partyjną szarą eminencją. Nie wiadomo, kto po nim zajmie miejsce. Nie orientuje się w tamtejszych niuansach. W kategorii ciekawostki można powiedzieć, że o następstwo Ziętka podejrzewa się młodziutką Magdalenę Annę Janiszewską. Na pewno wzbudziłaby zainteresowanie prasy. Pozostaje jeszcze kwestia Palikota. Ostatnio Polska Partia Pracy nawiązała bliższe relację z Ruchem. Byli m.in. w sławnej karczmie piwnej, gdzie śpiewali niewybredne piosenki. Ruch Palikota na pewno chętnie włączy w swój obręb silny związek zawodowy. To potwierdzi ich lewicowy profil ideologiczny. Czy jednak robotnicza PPP zgodzi się na związek z burżuazyjno-małomiasteczkowym Ruchem? * * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
niedziela, 26 lutego 2012
Reforma PO i PPP idą w kierunku zwiększenia ilości pieniędzy w systemie. PO stawia na wydłużenie stażu pracy, PPP chce to pozostawić bez zmian, ale za to zwiększyć ''ilość składek z pracy''. Po pierwsze opowiadają się za stopniowym podwyższaniem płacy minimalnej do 68 proc. średniej krajowej - tak jak jest w UE. Image: Ambro / FreeDigitalPhotos.net Większa pensja to więcej pieniędzy na ubezpieczenie. Pojawia się jednak problem uciekania pracodawców do umów bez etatu. Tutaj pojawia się drugi pomysł - likwidacja umów śmieciowych. Dzięki temu każdy pracownik będzie ubezpieczony, a ZUS otrzyma większą ilość pieniędzy. Państwo będzie musiało działać, by zapewnić pracę ludziom. Chodzi zapewne o szkolenia, pomoc w znalezieniu zatrudnienia, czy ulgi dla pracodawców. Ważnym punktem jest polepszenie opieki zdrowotnej. Od II wojny światowej kondycja psychofizyczna Polaków jest kiepska. By być w pełni sprawnym do tego 60-67 roku życia trzeba stworzyć warunki dla utrzymania dobrej kondycji zdrowotnej. Pomysły te wywołały u mnie pewne wątpliwości. Czy po usztywnieniu umów podniesieniu płac nie spowodujemy wzrostu szarej strefy, czyli doprowadzimy do odwrotnych skutków? * * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
sobota, 18 lutego 2012
Miller spokojnie przez ostatnie 3 miesiące odbudowywał pewność w partii. Uspokoił wewnętrzne spory i zatamował odpływ ludzi do Ruchu Palikota. Po wyjściu najbardziej sceptycznych radnych z Warszawy, nie było już większych dezercji. SLD pokazał, że potrafi być lewicowy i zarazem niepalikotowy, gdy w tym czasie Ruch tracił czas na akcje medialne, wygłupy z paleniem marihuany i dziwne ruchy. Image: nokhoog_buchachon / FreeDigitalPhotos.net SLD w sondażach poszybowało w górę. Po ostatnich niepowodzeniach rządu partia zaczęła zyskiwać więcej niż Ruch Palikota. Wciąż nie ma tylu zwolenników, ale jej notowania zbliżyły się do siebie. Jeszcze przed Świętami nie postawiłbym na taki rozwój wydarzeń złamanego grosza. Miller poczuł się tak pewnie, że zaczął dystansować się od Palikota. Zarzucił pomysł wspólnych obchodów 1 maja i Kongresu Polskiej Lewicy. Nie brał również udziału w spotkaniach liderów lewicy pod patronatem prezydenta Kwaśniewskiego. Tym samym pokazał, że jest samodzielnym przywódcą, a to na pewno się jego partii spodoba. Zapewne nie udadzą się również rozmowy o wspólnych listach do europarlamentu. Razem partie mogą zdobyć co najwyżej 20-25 proc. głosów. To może zapewnić po jednym mandacie w każdym okręgu, odbędzie się więc walka o ''jedynki". Z tym, że SLD ma 7 europosłów i raczej będzie chciało dostać tyle jedynek, a okręgów jest tylko 13. Nawet jak mniejsi partnerzy koalicji zadowolą się dalszymi miejscami Palikot na pewno nie zgodzi się na tylko 6 pierwszych miejsc. Pozostaje pytanie, co z planktonową lewicą. Zieloni 2004 już zapowiedzieli, że pozostają wierni SLD. Andrzej Rozenek z Ruchu powiedział w Radiu ZET, że toczą rozmowy z Unią Pracy i Partią Demokratyczną. Jednak w tym drugim przypadku może być już po ptakach, gdyż szefem tej partii został Andrzej Celiński, który jest przeciwnikiem takiego rozwiązania. Co do Unii Pracy, partia ta ostatnio zrobiła się bardzo ruchliwa. Nie myślą już o fuzji z SLD. Z drugiej strony działacze nie są rozżaleni ostatnimi wyborami i zapewne z chęcią pokazaliby środkowy palec Sojuszowi. Alians z Ruchem Palikota miałby i tę zaletę, że ich wspólne relacje zaczęłyby się od zera. Natomiast stosunki z SLD obarczone są zaszłościami. Nie wiadomo co z Polską Partią Pracy. Może coś Ścibor napisze. PPP z SLD raczej się nie zwiąże, a ostatnio współpracuje z Palikotem. Może będzie coś ściślejszego? Partia Kobiet i Stronnictwo Demokratyczne to na razie zagadka. * * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
poniedziałek, 24 października 2011
W życiu można wykonywać zadania na dwa sposoby - porządnie (kolacja walentynkowa, laurka dla mamy, korekta magisterki) albo na odwal się (cała reszta). Ten drugi sposób zazwyczaj jest preferowany, a w czasie studiów zajmuje dominującą pozycję. Tak też było w przypadku mojego konspektu pracy rocznej z Historii Myśli Politycznych. Jego napisanie było jedynym warunkiem zaliczenia semestru. Wydawałoby się, że to czysta formalność. Wszyscy inni studenci szczycili się notatką ''Zal.'' na swoich konspektach. Ja na swojej, napisanej na kolanie w nocnym, miałem wykaligrafowany wielkimi literami: ''Kpina!''. Myślę, że podobną ocenę profesor wystawiłby planktonowym partiom za ich powyborcze działania. 400 śpiących, 2 walczących Zacznijmy od PJN-u. Zebrała się rada krajowa, ocenili wybory (bez głębszych konkluzji), udzielili wotum zaufania Pawłowi Kowalowi (bo komu oddaliby przywództwo) oraz nakreślili plany na przyszłość. Chcą się skupić na budowaniu partii, stworzeniu platformy współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz napisaniu programu. Pytanie, kto będzie chciał wiązać się z przegraną partią? Nie wierzę też, że samym członkom PJN wystarczy entuzjazmu i zapału na 3 lata żmudnej pracy od podstaw. Teraz muszą spłacać kredyty, znaleźć robotę i odbudować się psychicznie. Boję się myśleć jak bardzo chudy i siwy byłby Paweł Poncyljusz, jakby kazali mu do czerwca 2014 objeżdżać Polskę szukając chętnych do współpracy. Natomiast niezmordowany Marek Migalski, który jako jedyny obok Kowala ma jeszcze energię i entuzjazm, forsuje swój pomysł jednoczenie prawicowych partyjek. Jak już pisałem - szkoda zachodu. Ugrupowania planktonowej prawicy są od siebie za daleko, by cokolwiek sensownego tworzyć, a Konwent św. Katarzyny już przerabialiśmy. Po drugiej stronie lustra
Image: prozac1 / FreeDigitalPhotos.net Wszystko przez wyśmiewanego przez nich Janusza Palikota, który pokazał, że jednak można przekroczyć próg wyborczy. I nie trzeba na to czekać ponad 20 lat... Podobne miraże panują w Samoobronie. Szczytem pobożnych życzeń jest nazywanie partii, która zdobyła 0,07 proc. w wyborach, ''skazaną na sukces''. Z entuzjastycznych wpisów na stronie wynika, że już niedługo Samoobrona wróci do pierwszej ligi. Jednak nigdzie nie jest napisane, jak to należy zrobić. Za dużo marzeń, za mało rzeczywistości. Jest problem, jest komisja O rozliczeniach w Polskiej Partii Pracy nic nie słychać, a to źle. Jej członkowie powinni się zastanowić, jak Janusz Palikot mógł odebrać im tyle elektoratu. Czy ważne hasła społeczne, przynajmniej w czasie kampanii wyborczej, nie powinny być zastąpione światopoglądowymi. PPP miała pod ręką elektorat, ale go jej sprzątnęli sprzed nosa. W najgorszej sytuacji jest Prawica Rzeczpospolitej, bo dla niej wynik wyborów był katastrofą. Jednak to Marek Jurek, jako jedyny umiał dobrze zdefiniować problem swojej partii. Jednak z dalszymi działaniami jest gorzej. W celu opracowania nowej taktyki powołano specjalny zespół. A jak wiadomo problemy należy rozwiązywać, a nie obudowywać biurokracją. 3 dobre rady Możecie uznać, że się czepiam, że sam nie mam pojęcia jak im wszystkim pomóc. To prawda. Za to mogę udzielić im kilka rad. Po pierwsze, zamiast rzucać się od razu na wielkie wody krajowej polityki, należy stawiać małe, lokalne kroczki. Po drugie skupić się przez zimę na budowaniu i sprawdzaniu struktur, nawet jakby partia miała wpaść w hibernację. Po trzecie już teraz zacząć zbierać pieniądze. Zawsze się przydadzą. * * * WYNIKI WYBORÓW DO SEJMU I SENATU PEŁNY SPIS Zostań FANEM NA FACEBOOKU Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
Tagi:
janusz korwin-mikke
janusz palikot
Polska jest najważniejsza
Polska Partia Pracy
prawica rzeczypospolitej
samoobrona
20:54, planktonpolityczny ,
News
Link Komentarze (20) » |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mapa sceny politycznej
O blogu
Strony Partii
Zaprzyjaźnione strony
Tagi
Tweet
|