Wpisy z tagiem: marek jurek

niedziela, 25 marca 2012

Solidarna PolskaTsunami weekend na polskiej prawicy. Najważniejszą informację - pierwszy kongres Solidarnej Polski - przesłoniła niespodziewana akcja Jarosława Kaczyńskiego. Jednak na początku o samym kongresie.

W telewizji poszedł całkiem nieźle - dużo ludzi, były przemówienia i inne PR-owskie zagrania. Jednak Jarosław Kaczyński i atak wiosny ukradli cały show. Nie sądzę, by wiele osób zauważyło, że jakaś większa impreza miała miejsce w Otrębusach.

W mediach dużo mówiono o kongresie, ale głównie dlatego, że mało się w ogóle działo. Według mnie, zabrakło jednego dużego newsa, wokół którego można (Uwaga! teraz zabrzmię mistewiczowsko) budować jakąś historię.

Tymczasem Jarosław Kaczyński kontratakował. Po pięciu latach kpienia i ignorowania Prawicy Rzeczypospolitej pozwolił na współpracę z tą partią. Dzięki temu mocno uderzył w Solidarną Polskę - przesłonił newsa i odebrał jej sojusznika. W dodatku utrudnił możliwość oskrzydlenia z prawej strony. Solidarnej Polsce pozostał tam tylko niereformowalny Janusz Korwin-Mikke i garstka neoendeckich partii.

Wydaje się, że wczoraj był dzień triumfu Marka Jurka. Po licznych porażkach wyborczych stało się jasne, że nie ma szans na samodzielny byt. Związanie się z PiS jest najlepszą drogą do przebicia się do pierwszej ligi.

Sukces wydaje się być jeszcze większy, ze względu na warunki, na jakich został przyjęty. Ma pełną swobodę działania, Prawica pozostanie samodzielna (ziobryści żądali jej rozwiązania) i nawet po wyborach może założyć oddzielny klub.

Jednakże są ‘’Ale”. Po pierwsze, kto przesądzi, że za rok, dwa Kaczyński dotrzyma zobowiązań. Po drugie w umowie piszą o jednolitych miejscach na listach. Będą to zapewne 7-emki, 6-emki czy inne 10-ątki. A jak wiadomo, to nigdy nie wychodzi. Po trzecie ludzie Prawicy mogą sami wejść do PiS, bez patrzenia się na lidera. Patrz casus „Piasta”.

                                                             * * *

SPIS PARTII

Zostań FANEM NA FACEBOOKU

Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga

Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.

niedziela, 06 listopada 2011

ZiobrowcyCicha rebelia i głośna rozprawa z ''reformatorami'' w PiS już za nami. Pora teraz spojrzeć trochę w przyszłość - co ziobrowcy muszą zrobić, by odnieść sukces albo przynajmniej utrzymać się w polskiej polityce. Wcześniej podejmowałem już podobne próby, z PJN-em mi nie wyszło, z Ruchem Palikota tak, dlatego kontynuując tę piękną tradycję przedstawiam 5 kroków, które muszą wykonać ziobrowcy, by im jednak wyszło.

1. Ziobrowcy bardzo dobrze rozpoczęli pierwszą fazę rozwodu. Nie atakują PiS-u, cały czas podkreślają swoje przywiązanie. Dzięki takiemu podejściu mogą zachować sympatię elektoratu partii Jarosława Kaczyńskiego. To ich odróżni od Polski Plus, czy PJN. Nie da się im tak łatwo przypiąć łatki ''śpiochów'' i ''rozbijaczy prawicy'', choć już takie głosy się pojawiają. Wyborcy PiS nie dostaną na talerzu prostego wytłumaczenia ''masakry w dzień św. Emeryka''. Przez to część z nich może wybrać lepszy model.

Image: Rosemary Ratcliff / FreeDigitalPhotos.net

2. Pierwszy krok dotyczy działań operacyjnych. W drugim zajmiemy się wieloletnią strategią. Ziobrowcy powinni walczyć o elektorat PiS. Nie może być mowy o podchodach do wyborców na granicy PO i PiS. PJN udowodnił, że takich nie ma. Będzie im dość łatwo, Ziobro to jedna z najważniejszych twarzy PiS.

3. By przejąć część elektoratu PiS, ''Ruch Poparcia Ziobry'' musi kiedyś zacząć krytykować tę partię. Trzeba jednak narzucić odpowiednio nęcącą narrację. Według mnie, najlepszą była ta, stosowana przez Jacka Kurskiego: ''PiS przegrał 6. raz z rzędu, my dajemy nadzieję na zwycięstwo prawicy''.

Pokazują elektoratowi, że mogą być nowym, lepszym PiS-em. Z jednej strony ich poglądy się nie zmieniły, ale nie są też obciążeni przegranymi. Dla sfrustrowanych działaczy i wyborców może to być bardzo atrakcyjne.

4. Nowa partia potrzebuje działaczy. Zapewne trzon stworzą starzy działacze PiS, być może dojdą jacyś polityczni nowicjusze. Pojawi się też pokusa, by połączyć siły z innymi rozłamowcami. Na pewno nie mogą sprzymierzyć się z PJN-em. Gdyby tak zrobili, Hofman z Błaszczakiem mogą otwierać szampany. Wtedy bardzo łatwo stworzyć narrację: Ziobro-PJN-Palikot-Układ. I byłoby na tyle.

Odpada również Janusz Korwin-Mikke, gdyż na pewno zepsułby wszystko. Pozostaje Marek Jurek. Według mnie, w drugiej (po zjeździe założycielskim), czy trzeciej fazie (utrwaleniu poparcia) tworzenia partii można włączyć jego ludzi. Pasują ideologicznie, nie są znielubieni przez elektorat PiS i po klęsce wyborczej przystaliby na taką propozycję.

5. Ostatni krok jest najbanalniejszy, najtrudniejszy i daje największą pewność, że ziobrowcy osiągną sukces. Muszą zdobyć przychylność Radia Maryja. Da to na starcie jakieś 700-800 tys. głosów, silne medium oraz przyczółek do konsumpcji PiS-u po odejściu Jarosława Kaczyńskiego. To jednak nie zależy od nich, ale od toruńskiego księdza. Szczerze mówić, nie wiem, czym mogą go przekonać. Może większymi wpływami w ich partii, niż ma on w PiS?

Na koniec pozytywny kawałek, by zmotywować ziobrystów do wyruszenia w nową drogę.

 


DJ S.P.U.D. - Set It Off (Live @ Top Of The Pops) - MyVideo

                                               * * *

WYNIKI WYBORÓW DO SEJMU I SENATU PEŁNY SPIS

SPIS PARTII

Zostań FANEM NA FACEBOOKU Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga

Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.

Share

środa, 19 października 2011

Jednoczenie prawicyJa to wiem, wy to wiecie, ale trzeba o tym napisać. Zawsze po wyborach pojawiają się głosy nawołujące do zjednoczenia prawicy. I tym razem tak jest. Nie ogłoszono jeszcze oficjalnych wyników wyborów, a Marek Migalski na blogu pisze o potrzebie stworzenia nowej jakości w polityce na bazie starych ugrupowań: Nowej Prawicy JKM, PJN-u, ludzi Dutkiewicza i Prawicy Rzeczypospolitej Marka Jurka.

Wpis był jeden, a potem zapadło milczenie. Dlaczego? Bo te partie do siebie nie pasują, a ich jednoczenie to jak budowanie domku z klocków Lego, Duplo i domina.

Obywatele do Senatu są organizacją apolityczną - teoretycznie - i nie będą mieszać się do partyjnych rozgrywek. Zwłaszcza, że są jeszcze w szoku po klęsce wyborczej.

Wyborcy pokazali, że nie potrzebują Marka Jurka. Nie ma więc on żadnych kart przetargowych, by na jako takich warunkach włączyć się w budowanie nowej inicjatywy. A przecież nie zrezygnuje ze swoich chrześcijańskich haseł.

Image: David Castillo Dominici / FreeDigitalPhotos.net

Nie wiadomo też, co z PJN-em. Niedługo spotkają się władzę partii, by debatować co dalej. Znając plankton zdecydują o trwaniu i powolnej degeneracji. Chyba, że zdecydują się na dołączenie do czegoś większego i tutaj dochodzimy do meritum.

Pojawiają się sugestie, że jeśli Kaczyński chce powtórzyć w Polsce sukces Orbana musi zebrać wokół siebie całą prawicą. To może być szansa dla prawicowego planktonu. Ludzie z PJN-u mogliby stać się częścią eksperckiego skrzydła partii. Korwinowcy przyciągnęliby te swoje 2 proc. elektoratu. Marek Jurek osłoniłby prawe skrzydło. Na razie jednak to tylko dalekie iluzje, bo wszyscy znamy zapatrywania Prezesa na takie aliansy...

                                                       * * *

WYNIKI WYBORÓW DO SEJMU I SENATU PEŁNY SPIS

SPIS PARTII

Zostań FANEM NA FACEBOOKU Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga

Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.

Share

piątek, 14 października 2011

RightPrzedostatni wpis podsumowujący wybory parlamentarne. Pisałem już o Ruchu Palikota, lewicy i centrum. Dziś przyszedł czas na 3 główne komitety wyborcze prawicy. Następny wpis podsumuje prawicową drobnice.

Słowo od Pawła Kowala

Niewypał PJN

Polska Jest Najważniejsza miała być ''czarnym koniem'' wyborów. W przedwyborczy piątek politycy PJN nawet występowali z takim czworonogiem. W niedziele chwilę przed oficjalnymi wynikami działacze byli przeświadczeni, że zdobędą 6 proc. - czytałem na Facebooku. A tu klops - 2,19 proc. Nie udało się również wprowadzić żadnego senatora, a kandydowało 13. Żaden nie przekroczył 11 proc. poparcia.

Image: manostphoto / FreeDigitalPhotos.net

PJN-owi nie udało się z tych samych powodów, dlaczego Ruch Palikota osiągnął sukces. Po pierwsze nie znaleźli swojego elektoratu. Nie byli wyraziści, nie wiadomo było, czego chcą. Ich program został wysoko doceniony, ale jednocześnie wyśmiany za zbyt drogi. Za dużo było tam mózgu, a za mało serca, by pociągnąć za sobą tłumy.

Po drugie wyborcy PJN-u mieli alternatywę - mogli głosować na PO i PiS. Natomiast żadne inne ugrupowanie nie było antyklerykalne i radykalne jak Palikot. Po trzecie nie mieli za sobą setek entuzjastycznych wolontariuszy. Ruch Palikota ma 5 tys. członków, PJN tylko 1,5 tys., w tym 300-400 aktywnych - jak to podawał Poncyljusz. Po czwarte nie mili tyle kasy co Palikot, a po piąte nie umieli się wyróżnić, o jej kampanii nic nie było słychać...

Co teraz z nimi? Joanna Kluzik-Rostkowska w ''Fakcie'' apeluje: ''a nie mówiłam, trzeba było iść ze mną''. Paweł Kowal zapowiada trwanie, komentatorzy rozpad. Z kolei Marek Migalski apeluje o jednoczenie prawicy. Za późno i za dużo różnic.

Wygrać i przegrać jednocześnie

Janusz Korwin-Mikke dokonał rzeczy niemożliwej - całkowicie zawalił kampanię wyborczą, ale odniósł jeden z największych sukcesów w ostatnich latach. KNP nie udało się zebrać podpisów, PKW odrzuciła ich wniosek o rejestracje we wszystkich okręgach. Zaczął się festiwal skarg i odwołań. Cała prasa i media pisali o nich. JKM był rozchwytywany, a sytuacja Nowej Prawicy była omawiana z najważniejszymi komentatorami. Powstała aura sympatii dla tej partii.

W wyborach zdobyli 1,06 proc. głosów, co przy okolicznościach jest bardzo dobrym wynikiem. Jeżeli przed wyborami PKW dało im startować w 41 okręgach sądzę, że dociągnęliby do upragnionych 3 proc. Wtedy jednak Ruch Palikota zająłby ostatnie miejsce w wyborach, a jakieś 15 mandatów rozdzieliłyby między sobą PO i PiS. Wybory do Senatu też im nie wyszły - góra to mniej niż 7 proc.

KNP chce złożyć skargę w Sądzie Najwyższym. Zapewne SN odrzuci ją. Jednak JKM już zapowiedział, że nadal będzie działać, a jego pozycję wzmocni ''legenda o odebranych wyborach''.

Podsumowanie wyborów Olafa Wojaka oraz Mieczysława Burcherta

Nie ma miejsca dla jurkowców

Całkowitą klęskę poniosła KW Prawica Marka Jurka - 0,24 proc. poparcia. Jej również nie udało się zebrać podpisów, by startować we wszystkich okręgach. Jeszcze raz potwierdziła się teza, że nie ma miejsca dla Prawicy Rzeczypospolitej, jeżeli Radio Maryja się za nimi nie ujmie. Nie zmieni tego zaklinanie rzeczywistości przez Jurka, że mają wielki potencjał blokowany przez PiS. W Senacie również klęska: większość wyników w granicach 2-4 proc. i jeden pod 9 proc. - Lucyny Wiśniewskiej.

Podsumowanie wyborów Marka Jurka

* * *

Spis kandydatów do Sejmu CZĘŚĆ PIERWSZA - kandydaci na listach głównych partii, CZĘŚĆ DRUGA - planktonowe partie.

KANDYDACI DO SENATU [INFOGRAFIKA]

SPIS PARTII

Zostań FANEM NA FACEBOOKU Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga

Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.

Share

poniedziałek, 12 września 2011

Rozważna i romantycznaW ''Uważam Rze'' obszerny artykuł o Marku Jurku. Potraktowany jest tam jako połączenie Don Kichota, zatwardziałego dogmatyka oraz kiepskiego gracza politycznego. Wszystko to z perspektywy klęski Marka Jurka, którego środowisko może zostać całkowicie zmarginalizowane po tegorocznych wyborach.

Wymowa artykułu jest oczywista: "a mógł się połączyć z PiS-em i by miał Posadę i Spokój. Ponoć były dwa momenty, kiedy mógł spokojnie wrócić. Po frondzie z 2007 roku, Kaczyński spotkał się wtedy z nim i ponoć pozwolił założyć samodzielną frakcję w PiS. Jurek odmówił. Podobnie było w 2010 roku, po katastrofie smoleńskiej. Dostał propozycję biorącego miejsca, ale tylko dla siebie. On nie chciał jednak opuścić swojego środowiska. Cały czas marzyło mu się prawdziwie katolickie ugrupowanie. Pozostał romantykiem.

Było też o Palikocie. Ziemkiewicz opisuje, jak obsmarował kolegów z PO w swojej książce. Jak się dziś dowiedziałem od mądrych ludzi. On ciągle musi urządzać happeningi, szokować, by utrzymać dotychczasowe poparcie. Co innego obecne sondaże, a co innego oddanie głosu. Jego wejście do Sejmu mimo wielu pozytywnych sygnałów jest nadal bardzo niepewne. Musi więc romantycznie walczyć z ''bandą czworga'', ale to nie romantyzm, to rozwaga. Inaczej nie może.

Bogusław Ziętek z Polskiej Partii Pracy romantycznie wierzy w ideę welfare state. Ja się z nimi nie zgadzam, nie uważam, że dobre dla gospodarki byłoby np. podniesienie płacy minimalnej. Jednak zawsze to jakiś program i poglądy. Dziś przedstawiał je w TVP INFO. W bardzo rozważny sposób. Jak skomentował Eryk Mistewicz tydzień temu w TVP 1, to on wiedział, co chce osiągnąć dzięki niej i do tego dążył.

                                                       * * *

Infografikę z Senatem poprawi, jak będzie czas. A jeśli są jakieś fanki bloga, to wreszcie obrazek dla was.

KANDYDACI DO SENATU [INFOGRAFIKA]

KANDYDACI DO SEJMU - SPIS PAWMAKA

SPIS PARTII

Zostań FANEM NA FACEBOOKU Wróć na STRONĘ GŁÓWNĄ bloga

Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.

Share

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



  • Kontakt, opinie, komentarze, kpiny,
    drwiny, gratulacja oraz poważne
    oferty matrymonialne;) można
    wysyłać pod ten adres:
    planktonpolityczny@o2.pl

    • Blogi Polityczne