Wpisy z tagiem: zieloni 2004
środa, 09 maja 2012
Jednak nawet z tak dużym poparciem ziobryści nie mają szans wejść do rządu. Razem z PiS (25 proc.) mają za mało mandatów, a trzeciego nie ma, bo ludowcy są poniżej progu. Jedyną realną koalicję mogą stworzyć PO (31 proc.) i SLD (12 proc.). Sojusz chyba już wyprzedził RP w poparciu. Widać, że Ruch depcze teraz w kółko i nie ma pomysłu co dalej ze sobą zrobić. Miller ma szansę jeszcze zwiększyć dystans. Za pół roku Sojusz skonsoliduje wokół siebie lewicowe organizacje, wyprzedzając w tym Ruch Palikota. Jak dzisiaj czytamy mają być tam m.in. Unia Pracy, Partia Kobiet, Zieloni 2004, Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, Partia Regionów, Stowarzyszenie Ordynacka i Stowarzyszenie Pokolenia. Wspólnie mają stworzyć platformę wyborczą na Eurowybory. 6 mandatów ma SLD (Dolny Śląsk/opolskie, Warszawa, Pomorze Zachodnie/lubuskie, Wielkopolska, Małopolska, Kujawy) 1 UP (Śląsk). Po jednej jedynce można oddać innym partiom. * * * Followuj autora bloga na TWITTERZE Zostań bloga FANEM NA FACEBOOKU Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
Tagi:
krajowa partia emerytów i rencistów
Partia Kobiet
Partia Regionów
Solidarna Polska
unia pracy
zieloni 2004
20:01, planktonpolityczny ,
Sondaże
Link Komentarze (66) »
wtorek, 01 maja 2012
Dla pokolenia +30 Święto Pracy to początek długiego weekendu i znak, że trzeba kupić węgiel na grilla. Młodzież o 1 Maja uczy się na historii w rozdziale o PRL-u. Jest to dla nich jeszcze jeden wolny dzień, czyli okazja do zabawy. Prawie nikt już nie pamięta o sensie tego święta - walce o godność człowieka pracy. Co prawda lewica próbuje organizować pochody, ale z roku na rok są coraz mniejsze. Fot. Wikipedia.en Jest więc jeszcze sens obchodzić to zapomniane święto? Może trzeba zastąpić je czymś (Kościół wspomina wtedy św. Józefa Robotnika) innym albo w ogóle zlikwidować - mamy przecież inne ważne daty - 4 czerwca, 1 września itp. Ten drugi pomysł spotkałby się na pewno ze sprzeciwem większości Polaków. Jak można rozbijać słynny polski długi weekend? Może więc warto odnowić Święto Pracy i nadać jej współczesny sens. Od nowa stworzyć tradycję i utkać ją z problemów współczesnych pracowników, których w Polsce nie brakuje. Odrzucić wspomnienia PRL-owskich manifestacji, czy politycznego utarczek. Po pierwsze od 20 lat mamy poważny problem z bezrobociem. Tylko przez kilka miesięcy odsetek ludzi bez pracy spadł poniżej 10 proc. Bezrobocie, zwłaszcza długotrwałe grozi wykluczeniem całych rodzin, niszczeniem zdrowej tkanki społecznej. Tracimy miliony obywateli, którzy nie mogą się realizować i wzbogacać nasze społeczeństwo. Bezrobocie to pierwszy krok do społecznych patologii. Niełatwo mają również zatrudnieni. Umowy śmieciowe to poważny problem młodego pokolenia. Same umowy są w niektórych przypadkach bardzo korzystne zarówno pracodawców, jak i pracowników oraz państwa, jednak ich nadużywanie, co robi się w Polsce tworzy wielomilionową kastę ludzi bez ubezpieczenia, emerytury, urlopy, pewności zatrudnienia czy szans na kredyt. Są częściowo wykluczeni z głównego nurtu społecznego i w ogromnej większości przypadków nie mają jak zaplanować sobie życia, choćby założenia rodziny. Dla przedsiębiorców państwo jest wrogiem. Są dyskryminowani przez ZUS. Mamy skomplikowane prawo i system podatkowy. Jesteśmy w ogonie rankingu wolności gospodarczej. Nieudolne i powolne sądy uniemożliwiają często szybkie ściągnięcie zaległych należności. Urzędnicy mają za dużą władzę nad przedsiębiorcami i nieraz doprowadzili firmę do bankructwa. Wreszcie, państwo w żaden sposób nie wspiera i nie promuje polskiego biznesu zagranicą. Mamy wreszcie 2 mln Polaków, którzy za chlebem wyjechali za granicę. Wybrali lepszy los, trudno ich za to winić. Państwo zaniedbało ich, nie potrafiło zachęcać lub nie przestało przeszkadzać w tworzeniu miejsc pracy. Wielka emigracja to problem demograficzny, dramat dziesiątków tysięcy eurosierot i wielka strata dla polskiej gospodarki. To tylko 3 spośród wielu problemów pracowników, nie mówiąc już o pracodawcach. Nie będę rozpisywał się urzędnikach, którzy swoją niekompetencją niszczą firmy, nierównością w płacach kobiet i mężczyzn, mobbingiem, molestowaniem w miejscu pracy. Kiedy ludzie pracy mają artykułować te wszystkie problemy, jeśli nie 1 maja. Zapomnijmy o Marksie, Engelsie i proletariacie. Zacznijmy mówić o bezrobociu, emigracji i prekariacie. * * * Followuj autora bloga na TWITTERZE Zostań bloga FANEM NA FACEBOOKU Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
sobota, 21 stycznia 2012
Dwaj ostatni kandydaci zapewne odrzucają związki z Ruchem Palikota. Wolą trwać w niezależności. Przyszłość partii zapewne widzą w sojuszu z SLD lub PO. Sądzę też, że liczą się z możliwością przekształcenia partii w stowarzyszenie napędzane pieniędzmi z dotacji. Wydaje mi się, że to ostatnie wyjście jest najrozsądniejsze i najlepsze dla nas wszystkich. Centrowych think-tanków nigdy za wiele, a z działalności Demokratów niedużo mamy. W 2009 roku jeszcze startowali w eurowyborach. Jednak w 2010 w prezydenckich ich kandydat - Tomasz Nałęcz zrezygnował szybko. W wyborach samorządowych działacze startowali z list różnych partii i organizacji. Wreszcie w ostatnich parlamentarnych pod barwami partyjnymi startowało zaledwie dwóch kandydatów do Senatu, którzy zdobyli po kilka procent głosów. A Demokraci dostali łącznie 8 mln zł dotacji przez 4 lata. Kto wygra w wyborach - moim zdaniem Kuźniak. Opozycja jest rozbita na dwóch kandydatów. Jeden to mało znany działacz, a drugi dopiero co wstąpił do partii. Poza tym Palikot przyciąga. Jednak to oznacza kolejny rozłam w partii i odejście części działaczy. O sytuacji Demokratów dość duży artykuł napisał jeden z działaczy partii - Łukasz Sporyszkiewicz. Natomiast o kondycji całej lewicy Bogumił Kolmasiak z Zielonych 2004. Oba teksty bardzo kompetentne. * * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
sobota, 14 stycznia 2012
W zeszłym roku zostałem wykolegowany z konkursu Blog Roku przez zmowę korwinistów, którzy pod dyktando Janusza Korwin-Mikke głosowali na blogi, które im podał. Miałem nadzieję, że w tym roku tak nie będzie i jak na razie prawie się nie pomyliłem. Prawie, bo tym razem na podobny pomysł wpadł Ruch Palikota, który oficjalnie lansuje swoich blogerów.
Pan prowadzący bloga zajmuje obecnie 2. miejsce i zapewne wejdzie bez problemów do drugiej tury. Ciekawe, że jeszcze korwinowcy się nie przebudzili i nie zaczęli lansować swoich. Pozwolą, by "lewacy i socjaliści" okazali się najlepszymi blogerami? Z drugiej strony głosowanie wreszcie rozstrzygnie, czy palikotowcy nie przeważyli w sieci nad korwinowcami. A teraz coś radosnego - nowa strona Zielonych 2004 wreszcie wygląda dobrze. Nie powala z nóg, ale jest całkiem ok. * * *
Pieniążki z SMS-ów pójdą na szczytny cel: zostaną przekazane na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
* * * Można komentować bez logowania. Kontakt: planktonpolityczny@o2.pl
środa, 14 grudnia 2011
Tymczasem na lewicy trwa walka o hegemonię. Z jednej strony mamy "stary" SLD, a z drugiej "nowy" Ruch Palikota. SLD jest na razie w defensywie, zbiera się po wyborczej porażce. W oczy zagląda mu widmo utraty członków, zwolenników, znaczenia. Ma jednak doświadczonych działaczy, a jeden z nich został właśnie tymczasowym szefem SLD. Image: Christian Meyn / FreeDigitalPhotos.net Leszek Miller, który w chamski sposób opuścił Polską Lewicę, ma za zadanie odbudować Sojusz. Czy mu się uda? Wątpię, na razie, wlał optymizm w serce kadr i wypowiedział zimną wojnę partii Janusza Palikota. Ten z kolei próbuje przejąć rząd dusz na lewicy i ciśnie SLD ze wszystkich stron. Ma przewagę świeżości, nowości i dynamiczności. Jednak ostatnie wyskoki z legalizacją narkotyków, czy "szpiegami" z PiS go ośmieszają. Małe i duże zjednoczenie W oku lewicowego cyklonu znajduje się lewicowy plankton. Ostatnio Leszek Miller spotkał się z kilkoma partia, związkami i organizacjami. Byli stali bywalcy: Unia Pracy, Zieloni 2004, Partia Kobiet, OPZZ, Krajowa Partia Emerytów i Rencistów, Partia Regionów... Do wyboru, do koloru. Nic ze spotkania nie wyszło konkretnego i miało wymiar tylko PR-owy. Niestety Leszek Miller jest zwolennikiem małego zjednoczenia SLD + Inni. Szczerze mówiąc, marnie to widzę. Zupełnie inny pomysł miał Aleksander Kwaśniewski, który liczył na zjednoczenie całej lewicy. Podobną inicjatywę popiera Unia Pracy. Palikot wydaje się być zwolennikiem takiego pomysłu. Chce organizować kongres lewicy w przyszłym roku i skupić wokół siebie najważniejsze jej siły. Na razie wszystko wskazuje, że mu to wyjdzie. Warto jednak przypomnieć: "You can plan a pretty picnic / but you can't predict the weather". Najmniejsze zjednoczenie Na koniec wzmianka o bardzo małej lewicowej inicjatywie. Wspomniana Polska Lewica łączy siły z włocławskimi małymi organizacjami. Na razie tę partię omijają zabiegi, i Palikota, i Millera.
* * * Można komentować bez logowania. Plankton nie zna ograniczeń.
Tagi:
krajowa partia emerytów i rencistów
Partia Kobiet
Partia Regionów
polska lewica
unia pracy
zieloni 2004
23:17, planktonpolityczny ,
Lewica
Link Komentarze (32) » |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mapa sceny politycznej
O blogu
Strony Partii
Zaprzyjaźnione strony
Tagi
Tweet
|