Menu

PLANKTON POLITYCZNY

Trzy sierotki

planktonpolityczny

Nieoczekiwanie dla wszystkich Partia Demokratyczna otrzyma nowe życie, a w nim posłów, nową nazwę i lepsze widoki na przyszłości. Kilkuset działaczy Demokratów.pl połączą się z 4 posłami Europejskich Demokratów i w połowie listopada utworzą nową formację: Unia Europejskich Demokratów. 

Jak donosi wrocławska Wyborcza, liderem ugrupowania ma być szefowa PD - Elżbieta Bińczycka. Do spadkobierców Unii Demokratycznej i UW przyłączą się byli działacze ZChN - posłowie Michał Kamiński (wcześniej PiS) i Stefan Niesołowski (wcześniej PO), a także Jacek Protasiewicz (Wcześniej PO i KLD) i Stanisław Huskowski (wcześniej PO i właśnie UD). Do trzech radnych Demokratów dołączy jeden radny wojewódzki ED.

Z kolei Polska Presse wspomina, że do współpracy (nie połączenia) może dołączyć Stronnictwo Demokratyczne. To rzeczywiście najbliższy ideologicznie partner dla Demokratów. Jako jedyny z tej trójki ma pieniądze, którymi może sfinansować ewentualną kampanię wyborczą i kilkuletnie działanie. ED natomiast daje posłów, Demokraci - etos i historię. Pytanie, czy znów będą chcieli wyrzucać pieniądze w trudny i obarczony dużym ryzykiem projekt. Gdzieś w oddali ponoć pojawił się jeszcze Nasz Dom Polska. Partia z Kamińskim i Kaliszem, będzie bardzo ciekawy ewenementem.

ED+PD+SD na pewno nie mają wystarczających sił, by razem coś zdziałać. Zapewne będą chcieli się podczepić pod KOD lub też stać się równorzędnym partnerem. Nowoczesna widząc zwyżki w sondażach raczej pójdzie swoją stroną. PSL od dawna już wyraźnie nie popiera KODu. Nie wiadomo, co z lewicą, ale oni pewnie koniec końców zajmą się sobą.

 

Wielka prośba o pomoc dla polskich naukowców

planktonpolityczny

Dostałem dzisiaj wiadomość od naukowców z Uniwersytetu Śląskiego badających historię polskich partii politycznych. Poprosili o pomoc przy znalezieniu informacji o ugrupowaniu noszącą nazwę: "Katolików Partia Zakopiańska". Ponoć istniała na przełomie 1990 i 1991 r.i wiązała się z rozpadem obozu Solidarnościowego na różne ugrupowania.

Był to też okres żywiołowego tworzenia partii politycznych. Wymogi rejestracyjne były dużo mniejsze, progów jeszcze nie było, a Polacy chcieli skorzystać ze swobody politycznej, nieznanej od pół wieku.

A więc, jeśli ktoś wie cokolwiek o takim ugrupowania, proszę wpisać w komentarzu tutaj, lub na Facebooku Tutaj

Kto 3. w wyborach w USA, czyli pierwsza niespodzianka od 50 lat

planktonpolityczny

Sytuacja w USA na 4 tygodnie przed wyborami jest jasna: Clinton najpewniej wygra ze sporą przewagą w głosach elektorskich. Natomiast Donald Trump przegra wyraźnie, przy czym ocali główne czerwone (republikańskie) stany. Demokratka ma wyraźną przewagę w sondażach, nawet tych z przechyłami na prawo. Zabezpieczyła niebieskie stany oraz zapewne wygra w tzw. swing states (szarych). Trumpowi potrzeba cudu.

Jak ktoś dobrze zauważył, sztabowcy Trumpa dobrze nie prześwietlili milionera i nie pogrzebali trupów z szafy. Ohydne komentarze oEvan_McMullin_in_Provo_001 kobietach utrąciły mu kilka punktów procentowych poparcia, bardzo ważnych w swing states. Co ważne jednak, nie tylko utwierdziło w wyborze elektorat Demokratów, czy przekonało neutralnych wyborców do poparcia Clinton, ale również zraziło wielu prawicowych, religijnych wyborców, którzy wcześniej popierali Trumpa. I tutaj zaczyna się nasza opowieść.

Dla rozczarowanych Republikanów, a takich jest coraz więcej. Często drugim wyborem jest kandydat Libertarian (Gary Johnson). On jednak również nie uniknął wpadek. Poza tym w wielu punktach ma inne poglądy niż Republikanie. Pozostaje, albo nie głosować, albo poszukać kogoś innego. Wyborcy w 33 stanach (w 11 będzie na kartach do głosowania, w 22 można go dopisać) mogę tego kogoś znaleźć w osobie Evana McMullina. To Republikanin niższego szczebla, bez wielkiego doświadczenia w polityce, dużych pieniędzy, poparcia decydentów czy machiny propagandowej. Nie ma szans na wygraną  w wyborach.

Ma za to trzy atuty - od początku jest antytumpowcem. Jest umiarkowanym konserwatystą, który może podobać się każdemu Republikanowi, a nawet dużej liczbie centrowych kandydatów. Prowadzi kampanię na małym obszarze i może skupić swoje wątłe siły.  Niespodziewanie, po wpadkach Trumpa, Johnsona, Clinton,  gdy głosy na prawicy szukają swojego kandydata, wyborcy - a na razie ankietowani przypomnieli sobie o McMullinie. Na razie w stanie Utah. W ciągu kampanii wyborczej poparcie na niego wzrosło z ok. 10 proc. do 22 proc. Przy 26-procentowych wynikach Clinton i Trumpa.

Utah to stan prawicowy, Clinton wiele więcej nie ugra - pewnie nawet nie będzie się starała, a większość wyborców podzielą między sobą Trump, Johnson (13%) i McMullan. Z tym że dwaj pierwsi muszą gasić pożary w całym kraju i szukać poparcia w większych stanach (Utah ma tylko 6 głosów elektorskich, a swing state Floryda - 29).  Ponadto główni decydenci Republikanów z Utah - w tym sam Mitt Romney dystansują się od Trumpa. Gdyby wskazali na McMullana, zwycięstwo miałby w kieszenie.

Jak już zaznaczyłem, McMullin nie wygra wyborów. Zwycięstwo w Utah zapewni mu jednak miejsce w historii. Żaden 3. kandydat nie zdobył głosu elektorskiego od 1968 r. On może być pierwszy.

Fot. FriendlyGhostUser/CC BY-SA 4.0.

© PLANKTON POLITYCZNY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci