Menu

PLANKTON POLITYCZNY

Krótko po wyborach

planktonpolityczny

11206061_1116095288407377_3547377413639749124_nZaskoczenia nie było (od I tury). Wybory wygrał Andrzej Duda, który lepiej zdołał do siebie przekonać wyborców Kukiza. Pospolite ruszenie 30-latków z wielkich ośrodków miejskich nie pomogło Bronisławowi Komorowskiemu. Co to dla nas znaczy? Przede wszystkim powinny zacząć się jakieś ruchy w PO. Jak to dobrze zauważył dziś w rozmowie ze mną Ludwik Dorn, coraz mniej miejsca jest na łódce, więc część osób będzie musiało zostać zepchniętych za burtę. Niektórzy już mogą zacząć uciekać, jak dzisiaj senator Tadeusz Kopeć.

Nie twierdzę, że PO się rozpadnie, do tego jeszcze bardzo daleko. Partia ta nadal kontroluje prawie wszystkie instytucje w państwie i 15 z 16 województw, ale jakieś rozliczenia muszą być. Do tego dojdą tarcia przy układaniu list i jest szansa na jakieś planktonotwórcze rozłamki. 

PiS udowodnił, że jest hegemonem na prawicy. Narodowcy i korwinowcy muszą się teraz zjednoczyć, by nie dać z jeszcze bardziej zmarginalizować. PiS udowodnił, że w nim można pokładać nadzieję na prawicową zmianę, co bardzo osłabia Ruch Narodowy, czy KNP. Jakieś gesty Dudy mogą również pokrzyżować plany KORWiNowi. 

Pozostaje jeszcze ewentualna lista Pawła Kukiza. Zwycięstwo Dudy jest dla tego czarnego konia wielkim problemem. W II turze poparł go elektorat Kukiza. Jeśli Duda do jesieni nie zrobi nic, by go zrazić, to czemu miałby on głosować na niepewnego Kukiza, a nie na stabilny PiS. Myślę, że już odpłynęła od Kukiza część elektoratu. Musi się więc spieszyć z formowaniem ruchu.

Na lewicy obserwujemy, co się wykluje z tego całego bałaganu. W centrum - w weekend odbędzie się piknik Demokratów.pl oraz pierwszy zjazd Nowoczesnej.pl. Jestem bardzo ciekaw, czy pojawi się tam Leszek Balcerowicz. Brak innych znanych postaci będzie plusem, bo ruchu nie będzie można zamknąć w kliszy "tratwy dla polityków". Z ciekawością będę obserwować ten projekt.

 

 

Partia Razem, Wolnośc i Równość

planktonpolityczny

W ten weekend zorganizowały się dwie lewicowe partie polityczne. Właśnie kończy się zjazd założycielski Partii Razem. Sformowano program i wybrano zarząd. Nie wiem, czy będą mieli jednego lidera. Zanim przejdziemy do szczegółów muszę stwierdzić, że w odróżnieniu od innych partii zaczęli się budować nie od grupowania się różnych polityków i ich zaplecza, nie od jednego popularnego lidera, który obudowuje się zwolennikami, ale od programu i wspólnoty celów.

Razem, jak na polskie warunki, jest dosyć radykalna, ale jej cele i diagnoza sytuacji w kraju są podbudowane merytorycznymi podstawami. Opierają się na rozczarowaniu dotychczasową liberalną gospodarką11219652_457862744381787_8443708334930420539_n i na radykalnie lewicowych działań ekonomicznych: wysokie opodatkowanie najbogatszych, zwiększenie kwoty wolnej od podatków i wprowadzenie wysokiej stawki minimalnej godzinnej, opodatkowanie transakcji finansowych, zrównanie CIT i PIT. Więcej TUTAJ >>. Są to typowe postulaty nowych ruchów lewicowych, które narodziły się po wybuchu wielkiego kryzysu. Mogą się podobać ogromnej liczbie niezamożnych Polaków. Co ważne, partia ta zajmuje się losem większości obywateli, a nie mniejszości: seksualnych, religijnych i areligijnych, czy imigrantów. Dzięki temu uciekają z pułapki mniejszości.

Do władz partii weszli zupełnie nieznani w polityce ludzie (oprócz ostatniej): Jakub Baran, Aleksandra Cacha, Alicja Czubek, Maciej Konieczny, Magdalena Malińska, Mateusz Mirys, Katarzyna Paprota, Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza.

Czego im teraz brakuje? Zainteresowanie mediów, przebicia się do świadomości Polaków, a przede wszystkim znalezienia tych 2 tys. ludzi, bez których start do parlamentu może się nie udać. Na zjeździe partii obecny był Piotr Ikonowicz i Anna Grodzka, pasują do tej partii i być może ją wzmocnią sojuszem. Myślę też, że z tym ugrupowaniem na poważanie może zacząć współdziałać Polska Partia Pracy.

Zupełnie inaczej rozpoczęło się budowanie "lewicy profesorów", czyli ruchu Wolność i Równość. W tym przypadku zaczęło się od zbierania liderów. Inicjatowami są profesorowie: Kik, Środa, Hartman i Grabowska, którzy zbierają niedobitki po Europie Plus: Kalisza, Nowicką, SdPl, mniejsze partie. Był też Napieralski, Guział, czy Rozenek. Gdyby wszyscy weszli do nowego bytu, miałby już koło w Sejmie. Ciekawe, czy ktoś do nich dołączy, gdy po wyborach prezydenckich zaczną się rozruchy w SLD.

Zjazd Nowoczesnej.pl odbędzie się dopiero ostatniego dnia maja.

 

 

Podsumowanie wyborów

planktonpolityczny

Wczoraj po północy poznaliśmy oficjalne wyniki wyborów. Wyborcy sprawili nam wiele niespodzianek. Tak emocjonującej i zaskakującej I tury nie było od 1990 roku. Podsumujmy więc. Andrzej Duda i Bronisław Komorowski przechodzą do drugiej tury. Ten pierwszy odniósł wielki sukces, ten drugi dotkliwą, ale na razie prestiżową, bo jeszcze nic nie przesądza, porażkę. Obydwoje zdobyli zbliżoną liczbę głosów, odpowiednio: 34,76 i 33,77 proc. głosów. To zapewne odpowiada elektoratom ich partii.

Niespodziewanie Paweł Kukiz zajął 3. miejsce z fantastycznym wynikiem 20,8 proc. Po mistrzowsku rozegrał tę kampanię, zdobył serca rozczarowanych i sięgnął po podium. Teraz również umiejętnie rozdaje karty w II turze poprzez włączanie się w sprawy JOW-ów oraz debat. Nadal jest obecny i nie pozwala odebrać swojego "momentum" dwóm głównym kandydatom. Musi kuć żelazo, póki gorące, bo wybory parlamentarne za 5 miesięcy, a więc mało czasu by utrzymać dyscyplinę wśród wyborców i dowieźć poparcie. 

4. miejsce, jak 5 lat temu zajął Janusz Korwin-Mikke. Wtedy był to sukces, dziś z ponad3-procentowym poparciem to porażka. Kukiz odebrał mu miano najbardziej antysystemowego kandydata. Odebrał połowę wyborców i cały potencjalny elektorat. Uważam, że JKM powinien przed I turą jednak się wycofać i przerzucić swoje głosy na Kukiza. Miałby trochę splendoru z sukcesu Kukiza (może dobiliby do 25 proc.) oraz jego zobowiązanie do pomocy na jesieni. Tak pozostaje trochę z niczym. Ma tylko jedną przewagę nad Kukizem - sprawą, zdyscyplinowaną partię.

5. miejsce Magdaleny Ogórek to tragedia dla SLD. Czeka nas kolejna telenowela i zapewne wojna domowa na lewicy. Jednak w dużo gorszym po wyborach stanie jest Janusz Palikot. To była ostatnia szansa na samodzielne funkcjonowanie w polityce. Teraz, zwłaszcza po bardzo brzydkich atakach na Kukiza, czeka go już tylko emerytura polityczna albo hołd lenny większemu partnerowi.

6. Adam Jarubas zdobył trochę mniej niż Waldemar Pawlak. To na pewno nie jest po myśli Janusza Piechocińskiego. 8. Niespodziewanie dla mnie Grzegorz Braun, najbardziej ekstremalny kandydat, przeskoczył nie tylko Pawła Tanajnę (nikt więcej się nie spodziewał), Jacka Wilka (widać, że KNP bez JKM-a nie istnieje), ale i Mariana Kowalskiego ze sprawnego Ruchu Narodowego. Prawica miała zdecydowanie za dużo kandydatów.

Co teraz? Moim zdaniem II tura jest sprawą otwartą. Nas na pewno będzie ciekawiło: 1) powstanie i rozwój ugrupowania Kukiza, 2) formowanie się nowych bytów na lewicy, 3) łączenie się radykalnej prawicy, być może z KORWiNem 4) Co z hipotetycznym ugrupowaniem Balcerowicza.

 

 

 

 

Zwycięstwo w wyborach

planktonpolityczny

Dziś krótko, przez chore zatoki. Jak co każde wybory opisuje, czym dla każdego kandydata będzie zwycięstwem.

Paweł Tanajno - dla tego najbardziej planktonowego kandydata sukcesem będzie przebicie 1 proc. poparcia w wyborach. Może potem załapie się na jakąś porządną listę wyborczą.

Grzegorz Braun - brak zaplecza powoduje, podobnie jak u Tanajny, że sukcesem będzie 1 proc. poparcia. Jemu raczej, ze względu na poglądu, nie grozi umieszczenie na żadnej z ważniejszych list wyborczych.

Jacek Wilk - najlepiej, gdyby przebił wynik Janusza Korwin-Mikkego, ale na to się nie zanosi. Potrzeba mu jednak odpowiedniego wyniku, by w wyborach parlamentarnych móc na dobrych warunkach zawrzeć jakiś sojusz.

Marian Kowalski - Najlepiej, gdyby przebił 2 proc. - dotychczasowy szklany sufit dla jego Ruchu Narodowego.

Janusz Palikot - On musi poprawić Europy Plus z eurowyborów 2014 roku. Musi to być więc 4 proc. lub więcej, inaczej straci resztki szans na istnienie w polityce. 

Magdalena Ogórek - Ona i tak już wygrała, bo stała się sławna na cały kraj. Prawie wszyscy ją znają, Dla SLD dobrym wynikiem byłoby ok. 10 proc., ale raczej tak nie będzie.

Janusz Korwin-Mikke - Musi pokonać Pawła Kukiza, by znów stać się liderem antysystemowców. Im większy wynik, a zarazem im dalej od Kukiza, tym większe szanse na dobry wynik na jesieni i mniejsze na sklecenie listy przez Kukiza. On jednak startował we wcześniejszych wyborach, więc musi być co najmniej 7 proc. (wynik KNP w eurowyborach)

Paweł Kukiz - jest w tej samej sytuacji, co JKM, musi mieć jak najlepszy wynik, by mieć moc przyciągnięcia struktur i wyborców na jesieni. Powyżej 10 proc., to będzie sukces gwarantujący dobry start w kolejnej kampanii wyborczej.

Dla Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy najważniejszy pojedynek rozegra się dopiero w II turze. Na razie to sparing.

 

 

Typujemy wyniki wyborów!

planktonpolityczny

W tym wpisie możemy typować wynik wyborów (do piątku do 23:59). Możecie przenieść swoje typy z ostatnich dni pod ten wątek lub poczekać do ostatnich, piątkowych sondaży. Moje typy na I turę są takie: Komorowski - 43%, Duda - 30%, Kukiz - 9%, Ogórek - 5%, JKM - 4%, Palikot - 3%, Jarubas - 3%, Kowalski - 1,7%, Braun - 0,6%, Wilk - 0,4%, Tanajno - 0,3%. 

Co do debaty, to nie bagatelizowałbym jej. Występ 10 kandydatów oglądało 3 mln Polaków, to 10 proc. elektoratu i zapewne 20 proc. głosujących, a to nie lada coś. Wilk, Braun, Tanajno, Kowalski, Jarubas mogli się wreszcie zaprezentować szerokiej publiczności, a setki tysięcy Polaków dowiedziało się, jak wyglądają. Kowalski został uznany za najlepiej ubranego tam polityka.

Jednak głównym tematem po debacie była kłótnia JKM-a i Kukiza, dwóch najważniejszych antysystemowych kandydatów. Być może to koniec ich współpracy, a to oznacza, co najmniej dwie takie listy wyborcze do parlamentu. Style tego rozstania też nie był ładny. Nie wiem, kogo to wina. Być może JKM spanikował, że to Kukiz zyskuje popularność, a nie on. Być może Kukiz próbował być za bardzo niezależny. Dla obozu antysystemowego, to spory cios.

© PLANKTON POLITYCZNY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci