BLOG O POLITYCE I MAŁYCH PARTIACH POLITYCZNYCH
czwartek, 14 sierpnia 2014

Wczoraj ogłoszono tworzenie komitetu SLD-Lewica Razem i od razu zaczęła się rozróba. Zbuntowała się Unia Pracy, która liczyła, że będzie jednym z głównych członów postkomunistycznej koalicji, a nie jednym z wielu podmiotów. Unia bardzo się zaniepokoiła i wykonała poważne kroki w postaci aż dwóch wpisów na stronie partii. Czytamy w nich m.in.:

W związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi przyszłości koalicji SLD-Unia Pracy , Unia Pracy informuje, że ogłoszone w środę 13 sierpnia 2014 r przez przewodniczącego SLD Leszka Millera rozszerzenie składu koalicji wyborczej SLD-Unia Pracy nie było z naszą Partią konsultowane.

Łącząca obie partie , zawarta 3 października 2013 r umowa o współpracy i partnerstwie  została w celu wspólnego występowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego i wyborów samorządowych roku 2014 i parlamentarnych roku 2015 w koalicyjnym komitecie wyborczym SLD - Unia Pracy.

Dobra bierzemy się do organizowania spisu planktonowych kandydatów na prezydentów miast (w tym roku bez niezależnych) oraz na radnych w sejmikach wojewódzkich. Oczywiście proszę o pomoc w uzupełnianiu.

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 




Tagi: unia pracy
19:18, planktonpolityczny , Wybory samorządowe
Link Komentarze (38) »
środa, 13 sierpnia 2014

Niespodziewane i bardzo sprytne zagranie SLD. Na posiedzeniu władz partii zaproponowała stworzenie jednego bloku lewicy w wyborach samorządowych. Miałby się nazywać SLD - Lewica Razem. Pod LR miały się znaleźć wszystkie inne partie, które za połowę miejsc na listach (Ciekawe, czy tę biorącą, czy nie) pozwoliłyby się zwasalizować i oddać swoje największe dobro czyli rozpoznawalność marki.

Dla mniejszych przystawek SLD (UP, KPEiR), to wymarzona sytuacja. Jeszcze raz grupka ich działaczy może na plecach większych partii zdobyć kilkanaście-kilkadziesiąt mandatów. Tak to się odbywa od lat. Być może z SLD zwiążą się też jeszcze mniejsze partie: ROG, KPP, Partia Regionów, czy Polska Lewica. Dla tych radykalnie lewicowych partii, taka Arka byłaby zbawieniem. Chociaż im SLD zapewne zaoferowałaby słabe miejsca. Trzeba pamiętać, że start tych ugrupowań może być dla SLD niewygodny. Taka KPEiR odebrała Sojuszowi 4 lata temu prawie 2 proc. głosów.

Twój Ruch już ogłosił, że do inicjatywy się nie zapisuje. Nie ma sensu, jeśli jego nazwy nie będzie w komitecie. TR-owcy raczej nie mają szans na sukces, ale mogą powalczyć. Być może przy dobrym wyniku odżyją nadzieje na uratowanie partii? W każdym razie lepiej zginąć z woli wyborców, niż zostać schrupanym.

Do inicjatywy raczej nie dołączą Zieloni. Oni mają za zadanie zbudować własną tożsamość, rozpoznawalność, struktury i alianse. Wchodzenie do tego komitetu nic im nie daje. Stracą na pewno te kilka mandatów zdobytych 4 lata temu, ale chyba są warte oddania za niezależność???

Raczej na tak będzie Porozumienie Ryszarda Kalisza (DWP+SdPl+UL). To najsłabszy składnik lewicy, bez szans na jakikolwiek sukces. Podczepienie się pod SLD to jakaś szansa. Może też być, jak głoszą plotki, pierwszym krokiem Kalisza do powrotu.

Zostaje kwestia centrolewicy. Demokraci.pl, a w szczególności Celiński, mogą być poważnie zainteresowani takim startem. Stronnictwo Demokratyczny z kolei raczej ograniczy się do wyborów w kilku miastach na bazie ruchów społecznych i wspólnot samorządowych.

Reasumując, SLD zrobił dobry ruch ogłaszając swoje propozycje. Może teraz pokazywać się jako zjednoczyciel lewicy. To daje plusy PR-owe. Z drugiej strony uda mu się tak wchłonąć część lewicowej konkurencji, a resztę stawi w niewygodnej sytuacji. Będzie mógł ich oskarżać o rozbijanie lewicy. Niewiele osób zrozumie, jak z pozoru dobre, a w rzeczywistości ciężkie stawia warunki.

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



niedziela, 03 sierpnia 2014

Zacznę od Samoobrony, która jako jedna z nielicznych sił w naszym kraju popiera Rosję w jej agresywnych akcjach przeciwko Ukraińcom. Wydała odezwę ws. sankcji, jakimi przerzuca się Rosją i wolny świat.

Samoobrona żąda od rządu polskiego, by natychmiast podjął dwustronne rozmowy z Federacją Rosyjską na temat wycofania embarga na import polskich produktów. Uważamy je za efekt nietrafionej i agresywnej polityki polskich władz, prowadzonej pod dyktando amerykańskiego hegemona i międzynarodowej finansjery.

Dalej czytamy o o stratach jakie odczuwa polska gospodarka i potrzebie wypłaty rekompensat dla rolników. Choć moim zdaniem to Rosja jest winna obecnej sytuacji, a nie władze Polski. To my okupujemy Krym???

Drugi LOLcontent dotyczy młodzieżówki Solidarnej Polski. Jeden z jej działaczy bronił wyrzuconego Jacka Kurskiego, choć po jego ostatnich nieeleganckich wypowiedziach odnośnie kolegów z byłej partii, trudno go wspierać. Wrażenie było takie, że Kurskiego broni cała młodzieżówka. Jak to zwykle bywa z wrażeniami, było mylne.

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



21:28, planktonpolityczny , News
Link Komentarze (52) »
czwartek, 31 lipca 2014

Minął termin zgłaszania kandydatów w wyborach uzupełniających do Senatu w trzech okręgach: Rybniku, na Mazowszu i w woj. świętokrzyskim. Do boju stanęły największe partie, bez Twojego Ruchu, który po pierwsze bojkotuje wybory do tej izby, a po drugie ma szansę poprzeć kandydatów SLD i tym zyskać punktu u niedoszłego jeszcze sojusznika.

W skrócie w każdym z tych okręgów mandat posiadało PiS. Utrata któregokolwiek będzie porażką partii i sukcesem zwycięskiej partii. PiS ma więc wiele do stracenia, a inni wiele do zyskania. Nie zapowiada się jednak na przegraną partii Jarosława Kaczyńskiego. Chyba że w Rybniku, gdzie tym razem PO nie idzie podzielona. Kandydatów PiS wspiera Solidarna Polska i Polska Razem.

W świętokrzyskim kandydatką Demokracji Bezpośredniej będzie była regionalna szefowa Twojego Ruchu Małgorzata Marenin. Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego wystawi Jacka Wójcickiego. Ruch Narodowy i jego gwiazda Marian Kowalski jednak nie startują.

W Rybniku kandydatem korwinowców jest Maciej Urbańczyk. To będzie jedyny planktonowy kandydat w tym okręgu. Będzie walczył z przedstawicielami PO, SLD i PiS. Liczymy na lepszy wynik niż miał JKM. Niska, wakacyjna frekwencja może w tym pomóc.

Na wschodzie Mazowsza PO i PSL połączyły siły. Będą walczyć z działaczami PiS i SLD. Kandydatem RN jest jedna z ich gwiazd Krzysztof Bosak. Kandydatem Demokracji Bezpośredniej będzie współzałożyciel tej partii, informatyk Andrzej Gorayski. Niespodziewanie swojego kandydata zgłosiła również Partia Demokratyczna-demokraci.pl - Zdzisława Litwińczuka.

Moim zdaniem na Śląsku wygra PO, w dwóch kolejnych okręgach PiS. Zauważalnym sukcesem dla KNP, DB, RN i PD będą wyniki ponad 10 proc. Wątpię, by je osiągnęli.

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



poniedziałek, 28 lipca 2014

Bloki wyborcze - to wyrażenie będzie robiło furorę na jesieni. Prawica już się w miarę zbiła w jeden duży blok pod wodzą PiS-u. Dookoła niego zostały już tylko Ruch Narodowy i KNP oraz część PO i PSL. Szansa na wyjęcie elektoratu przez PiS pozostała tylko w przypadku partii koalicyjnych. KNP i RN zbyt różnią się od PiS, by prostymi środkami przejąć ich wyborców.

Lewica od dekady krąży w okolicach 20 proc. (SLD, cześć Samoobrony, SdPl, PD, Zieloni, PdP, PPP, Ruch Palikota itp.). Nie może przebić tej bariery, bo PO zawładnęła elektoratem centrowym i w ogromnej mierzę elektoratem centrolewicowym. A ci co uciekają od PO, albo nie głosują, albo zwracają się ku prawicy. PiS ma przecież prosocjalny program, a i przejmuje elektorat obrotowy.

Jakąś szansą na zaistnienie mogło być powielenie sztuczki Kaczyńskiego i połączenie lewicy pod berłem SLD. W tej chwili mamy w tej części sceny politycznej duże zamieszanie. Jest Sojusz w stagnacji, upadające Twój Ruch, dość słabi Zieloni budujący sobie jako-taką pozycję oraz sieroty po Europie Plus oraz Liberałowie i Demokraci.

Kilka tygodni temu nastąpiło małe trzęsienie ziemi, bo SLD zaczął rozmawiać z Twoim Ruchem. Jednak wszystko wskazuje na to, że nic z tego nie wyjdzie. Ponoć opór postkomunistycznego betonu jest zbyt duży. A upadająca partia Palikota ma bardzo słabą pozycję przetargową. Partia mu się sypie, jak choinka na Trzech Króli.

Rozumiem dylemat SLD. Próg przekroczą wszędzie, więc po co mają brać spadochroniarzy, zwłaszcza, że mają klika mniejszych partii (UP, KPEiR) do wykarmienia. Z drugiej strony Twój Ruch cały czas jest w stanie urywać SLD kilka procent, a przy wyższym realnym progu wyborczym w wyborach samorządowych (do mandatu trzeba nie formalnych 5 proc., ale nawet 10 proc.) może to być kluczowe dla zdobycia mandatów, a w perspektywie i większej zdolności koalicyjnej.

Ponoć, jak podaje Polityka Warszawska, koalicja Ryszarda Kalisza ma za zadanie ułatwić mu powrót do SLD. Kalisz zebrał obok siebie dawnych renegatów z Europy Plus - SdPl i Unię Lewicy. Obie partie nie mają ani większego znaczenia, ani struktur. Sądzę, że pozostały tylko władze i kilkudziesięciu działaczy. Razem Kalisz mógł zebrać może z setkę aktywnych członków. Cena dla Sojuszu nie jest wygórowana, kilka-kilkanaście miejsc na listach wyborczych, a odzyskują znanego polityka i likwidują małą, ale zawsze konkurencję dla swojej partii. W dodatku odbierają Palikotowi potencjalnego sojusznika.

Zieloni są leprechaun w stosunku do większej konkurencji, ale dzięki przejęciu Anny Grodzkiej przeżywają mały renesans. Ponoć ich liczba w ostatnim czasie się podwoiła i mają ponad 500 członków, a to przy dynamicznej partii jest jakiś potencjał. Ja z kolei odradziłbym im wiązanie się z mainstreamową lewicą, bo zatracą swój największy potencjał, czyli świeżość i nowolewicowy program. Polska jest na niego jeszcze nie gotowa, ale największe miasta, może, może...

Zostaje nam jeszcze najciekawszy fragment układanki, czyli prawica lewicy. Cieszy mnie, że Partia Demokratyczna wystawia kandydata w wyborach uzupełniających do Senatu. Chociaż moim zdaniem może to być premia, za to, że ów kandydat został sekretarzem generalnym partii. Z kolei w Stronnictwie Demokratycznym cisza. Znając zdolności Pawła Piskorskiego, jeśli mu będzie się chciało, to może jeszcze przed końcem kadencji wyciągnąć liberalne skrzydło Palikotowców, zebrać się z Demokratami i wystawić jakiś centrowy komitet wyborczy w wyborach parlamentarnych.

Konkludując, lewica dla swojego dobra powinna się zebrać w jeden blok wyborczy, na wzór Włoch, gdzie grupują się komuniści, aż po radykałów. Tak się jednak nie stanie. Przynajmniej nie w tym roku. Ja z ciekawością, czekam na ruchy w centrum, bo od powstania PO jest tam sezon ogórkowy z jednym wyjątkiem - rozkwitem UW w 2004 roku.

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



piątek, 25 lipca 2014

SherryWróciłem już z urlopu, więc mogę nadrobić planktonowe zaległości. Zaczynam od najważniejszego wydarzenia w twardej polityce od czasu eurowyborów, czyli zjednoczeniu prawicy. Po ostatnich akcjach Jarosława Kaczyńskiego na polu bitwy na prawicy zostało tylko 3 zawodników: PiS, KNP i Ruch Narodowy. Tak klarownej prawicowej sceny politycznej nie mieliśmy od dawna.

Fot: BotaConsejoCC BY-SA 3.0

Kaczyński zapewne wiedział, że by zdobyć władzę musi podążać drogą Viktora Orbana, a ten od 15 lat zbiera skutecznie prawicę. Zostali mu tylko narodowi populiści z Jobbika (połączenie KNP i RN). Dlatego prezes wbrew wcześniejszym zwyczajom nie zarzucił negocjacji z ziobrystami&gowinowcami i zawarł z nimi porozumienie. Z prasowych plotek wynika, że PiS oddał każdej z tych partii 5 proc. przyszłych korzyści: po 10 biorących miejsc na listach i po 5 miejsc w wyborach do Senatu.

Czy coś więcej? Zapewne nie. Kaczyński oddał już 41 ósmych miejsc Prawicy Rzeczypospolitej. Sądzę, że raczej nie mają szans na mandat (Stronnictwo Piast w podobnym porozumieniu w 2006 r. nie zdobyło żadnego mandatu). Przy bardzo dobrym wyniku PiS 3 posłów (Warszawa, Świętokrzyskie i któryś okręg w Małopolsce) to szczyt możliwości. Do tego dochodzi Smirnow i mnóstwo mniejszych organizacji. Z partii Stronnictwo Piast zapewne dostanie kilka miejsc na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, mandat może zdobyć tylko Podkański. Na więcej aparat PiS się nie zgodzi. Łącznie Kaczyński oddał planktonowi ok 15-20% mandatów, tyle ile ma sherry.

15 miejsc zarezerwowanych dla SP obejmą posłowie i b. eurodeputowani. Większą swobodę ma Jarosław Gowin, on musi dać miejsca 3 posłom, 3 byłym eurodeputowanym i 1 senatorowi. Zapewne miejsca dostaną też: Krystyna Iglicka-Okólska, Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyljusz i kilku SKL-owców, w tym Marek Zagórski.

Taka konstrukcja polityczna ma wiele zalet dla Kaczyńskiego. Najważniejsza to szachowanie o. Rydzyka, który nie ma teraz kogo popierać. KNP jest za daleko, a RN za radykalne. Druga to podporządkowanie sobie większej części prawicy. Trzecie, całkowite uzależnienie SP i PR. Wydaje się pewne, że po wyborach obie partie, mimo że wprowadzą razem kilkunastu parlamentarzystów, zostaną satelitami PiS. SP zapewne zostanie szybko zjedzone i ok. 2016 r. wróci do macierzy. Z PR będzie trudniej, ale partia ta po nieudanych eurowyborach i po związaniu się z PiS karleje. Nie ma już impetu, poparcie spadło o połowę, a część działaczy uciekło. Po wyborach z PR może pozostać wydmuszka z kilkoma posłami.

Paradoksalnie największe szanse na utrzymanie niezależności ma najsłabsze ogniwo koalicji PiS - Prawica Rzeczypospolitej. Dzięki swojemu wyrazistemu programowi odróżnia się od PiS, co pozwala zachować integralność partii.

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



środa, 16 lipca 2014

Tapeciarnia.plWracam po dłuższej przerwie spowodowanej ślubem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni wiele się wydarzyło, ale do przełomu na scenie politycznej. PO wciąż jest silna słabością opozycji, a ta na razie nie potrafi się zjednoczyć.

Zjazd zjednoczeniowy prawicy moim zdaniem był farsą. Tak naprawdę jedyną nowością jest powrót Jacka Kurskiego. Jeśli wierzyć, że jest tak dobrym PR-owcem, jak o nim mówić, to rzeczywiście jest wzmocnienie PiS. Gabriel Janowski, czy PSL Piast to zgrane karty, a obecność wiceszefów PRJG i SPZZ to moim zdaniem tylko sygnał od tych partii, że nadal są zainteresowani sojuszem. Nic więcej. Mamy więc nadal rozbitą prawicę.

Dlaczego się nie udało? Moim zdaniem prawda jest banalna: plankton za dużo chciał, PiS za mało chciał dać. Z tego, co czytałem Gowin kombinował z koalicyjnym komitetem wyborczym, co dałoby jego partii prawną gwarancję kasy i miejsc na listach, z kolei jak pisze "GW" ziobryści zażądali 16 z 80 jedynek w wyborach do sejmików i 4. miejsc w wyborach parlamentarnych.

Gdyby PiS się zgodził, to w przypadku gowinowców zapewniłby im byt na 4 lata i straciłby jakąkolwiek kontrole nad nimi. Mogliby spokojnie odjeść z sojuszu i żywić się przez następne 4 lata dotacjami szukając nowych szans. Bardzo wygodna pozycja. Z kolei warunki ziobrystów są niewspółmierne z ich wkładem. Żądają 20 proc. z puli miejsc biorących. Gdyby porównywać siłę wynikiem eurowyborów, to mogłoby być to najwyżej 12 proc., a sondaże - 7 proc.

PiS walczy w negocjacjach o dwie rzeczy: ubezwłasnowolnienie mniejszych partii, by tworzyły zwarty blok i zaspokojenie ambicji struktur. Dlatego plankton nie będzie mógł liczyć na koalicję, czy wiele biorących miejsc. Moim zdaniem w wyborach parlamentarnych gowinowcy i ziobryści mogliby liczyć na po 5 biorących miejsc + kilka dla mniejszych partii, to maks. No i kandydatów na listach może z 40-50 z obu partii. Najlepiej tylko obecnie posłowie i liderzy.

Na razie czekamy. Projekt jednoczenia prawicy się nie zakończył. Zapewne kolejne rundy rozmów odbędą się przed wyborami samorządowymi i po nich. Wpływ na negocjacje będą miały rezultaty wyborów uzupełniających do Senatu. PiS musi wszędzie wygrać, by zachować status quo. Plankton musi się jak najlepiej pokazać. Jeśli zabierze głosy potrzebne do zwycięstwa PiS, a senatorami zostaną albo lewicowcy, albo politycy koalicji PiS będzie pokorniejszy w negocjacjach.

Co do samoobrony planktonu, czyli Sprawiedliwej Polski to dobry ruch. Konsoliduje ich ze sobą, a wspólna lista w wyborach samorządowych - zwłaszcza w Małopolsce i na Podkarpaciu może dać dobre rezultaty. Tutaj jest jednak warunek - muszą chcieć ze sobą współpracować, muszą to robić systemowo oraz nie mogą się wycofać w najbliższym czasie. Wyjdzie bowiem, jak z LiS-em z 2007 roku.

 

PLANKTONOWI KANDYDACI W EUROWYBORACH

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

 



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 126
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...