Menu

PLANKTON POLITYCZNY

Blog polityczny o planktonie politycznym

Protesty ws. Sądu Najwyższego a plankton

planktonpolityczny

duda1

Od tygodnia cała Polska żyje zmianami w Sądzie Najwyższym. Ogromne demonstracje zaskoczyły PiS, które całkowicie zagubiło się w przekazie. Wszystkie media obiegło wczoraj nagranie smutnego Jarosława Gowina, który ze swoją partia poparł ustawę. Podobnie, jak Solidarna Polska, Prawica RP i Wolność i Solidarność. Jedyny PiS-owiec, który otwarcie się sprzeciwia zmianom to Łukasz Rzepecki, być może niedługo też dołączy do Planktonu. 

Niespodziewanie dziś wieczorem senator Andrzej Bobko - współpracownik Jarosława Gowina zgłosił 5 poprawek do ustawy, co bardzo komplikuje PiS dalszą legislację i może nie tylko opóźnić, ale i zmienić całą ustawę. Jak będzie, czas pokaże. 

Na marszach widziałem działaczy Partii Razem, Unii Europejskich Demokratów, Zielonych, SLD, Inicjatywy Polskiej. Niestety, zostali zepchnięci na margines przed 3 duże partie. Chociaż tymi demonstracjami mogli pokazać, że istnieją i walczą politycznie. 

Poza tym: LPR apeluje o jedność w kraju, Ruch Narodowy jest za jeszcze bardziej radykalną zmianą, Stronnictwo Demokratyczne broni sądów. 

Komentarze (66)

Dodaj komentarz
  • strain

    Wolność i Solidarność

    Wolni i Solidarni powinno być.

  • abizabi

    Przepraszam, że przeklejam post ale tu ewidentnie bardziej pasuje.

    Trudno komentować bieżące wydarzenia nie opowiadając się jednoznacznie po którejś ze stron, nie mniej spróbuję tej trudnej sztuki. Tezy o końcu demokracji są oczywiście mocno na wyrost, a filipiki o niezależności trzeciej władzy brzmią zwyczajnie śmiesznie w ustach polityków PO. Za rządów tej partii byle chłystek z kancelarii premiera mógł przez telefon uzgadniać z szanownym Panem Sędzią przebieg rozprawy i liczyć na to, że wiedzeni zawodową solidarnością koledzy nie pozwolą, by spotkała go jakakolwiek kara z tego powodu. SN natomiast postanowił ostatnio nie uszanować konstyucyjnej prerogatywy prezydenta w zakresie prawa łaski (ciekawe czy powołania premiera SN też nie uzna). Wymiar sprawiedliwości ewidentnie wymaga reformy i głębokich zmian, także kadrowych. Tyle tylko, że poza zmianami kadrowymi właśnie reforma PiS niewiele wnosi. Jednym z nielicznych konkretów jest wymóg losowania sędziów do składów orzekających, ale to zbyt mało by poprawić funkcjonowanie sądów. Ponadto wiele nowelizacji napisano zwyczajnie niechlujnie. Całej sprawie nie pomógł przy tym JK, którego emocje można być może uspraiedliwić, ale słów o "kanaliach" i oskarżeń o mord bronić niepodobna. Ciekawe czy kiedykolwiek doczekamy się reformy sądownictwa z prawdziwego zdarzenia.

  • marecki384

    PIS musi się zreflektować ws SN.
    Kaczyński też musi przystopować.
    On chce zrobić sądy pod siebie chce by sędziowie byli jego wasalami.
    Takiej masy ludzi nie można ignorować , bo będzie rewolucja.

  • pawmak

    I to nie tylko ta wstrrrętna Unia jest krytyczna, ale i amerykańscy Republikanie (od McCaina po środowisko Trumpa) i środowisko watykańskie. A prof. Strzembosz też dla prawicy w szczególności powinien być autorytetem.
    A tu bardzo dobry tekst Kowala (ciągle formalnie szefa RK Polski Razem):
    www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/zanim-cos-zrobisz-pomysl-przed-toba-mowil-tu-ten-na-ktorego-ciagle-sie-powolujesz,109,2014
    No i to też znamienne:
    wiadomosci.wp.pl/prawica-peka-ziemkiewicz-janke-i-romaszewska-namawiaja-dude-do-weta-6147342863722625a

    A propos planktonu, to jeszcze na stronie WiR pojawiło się kilka wpisów dotyczących ustawy sądowniczej (i partia ta była też obecna na protestach). Ostatni to apel "środowisk postępowej lewicy" do prezydenta, podpisany oprócz WiR przez ich sojuszników SDPL i Polską Lewicę, wyrejestrowaną Partię Regionów oraz 2 stowarzyszenia - RLP i Polskę Laicką.
    wir.info.pl/wspolny-apel-srodowisk-postepowej-lewicy-prezydenta-rp/
    ___
    Dawno nie wchodziłem na stronę JN, a przeszło 2 miesiące temu powołała ona stowarzyszenie Klub Polityczny Jedność Narodu i jako taki byt działa po wykreśleniu z rejestru partii.
    jednoscnarodupl.wixsite.com/jednoscnarodu/aktualnosci

  • mlodylew

    Filip Stojanowski został nowym przewodniczącym partii Socjaliści.

  • karmon90

    Partii, która od ponad roku nie potrafi zebrać 1000 podpisów by się zarejestrować.

    Media szaleją, spory wysyp artykułów na temat partii, która może zostać zbudowana wokół PAD.

  • abizabi

    A więc dwa razy veto. O dziwo PSL nie chce trzeciego. Zdumiewające jak to zjazd pod próg przywraca zdrowy rozsądek. Mam nadzieję, że powstaną teraz solidne prezydenckie projekty, które zastąpią pełne niedoróbek i głupot zawetowane projekty. W prezydencką partię nie wierzę, to byłaby stradegia otwierająca opozycji drogę do włąszy i myślę, że tak Duda jak i Kaczyński są tego świadomi.

  • pawmak

    No raczej nie że nie chce, tylko jest świadome, że jest nierealne (skoro prezydent naraził się PiS-owi i tak bardzo mocno i nawet Timmermans pisze o właściwej jego decyzji). Że to od paru lat najrozsądniejsze widoczne ugrupowanie, to oczywiste. A w sondażach u nich się akurat nic nie zmieniło ostatnio.

    Polska Razem w przeciwieństwie do PiS akceptuje weta prezydenta:
    polskarazem.pl/stanowisko-prezydium-polski-razem-zjednoczonej-prawicy/
    Solidarna Polska z kolei jest wobec nich najbardziej krytyczna:
    dorzeczy.pl/kraj/36787/Solidarna-Polska-Decyzja-prezydenta-jest-zla-dla-Polski.html

  • abizabi

    @PAWMAK " (PSL) to od paru lat najrozsądniejsze widoczne ugrupowanie" Jeśli chodzi o umiejętność utrzymywania się na powierzchni to rzeczywiście. Pierwsze wzmianki, o tym że to partia bez przysżłosci, która wkrótce zniknie pierwszy raz można było przeczytąc bodaj w okolicach 2000 r. Pewnie tak by się zresztą stało, gdyby nie spryt i polityczny rozsądek liderów. ---- Stanowisko SP wobec veta jest akurat dość oczywiste. Reforma to dziecko ZIobry, a jej wejście w życie umocniłoby ego pozycję. Gowin natomiast od początku kształtem zmian nie był zachwycony i poparł ustawę z zaciśniętymi zębami.----Tusk pytany o reformę sądownictwa za jego kadencji odpowiedział, coś w stylu "no nie było idealnie, ale się nie dało". Duża bezczelność w ustach faceta, który miał w ręku wszystkie narzędzia do przeprowadzenia zmian i sporo czasu. Jeśli jednak ktoś głównie zajmuje się walką o ciepłą posadę, to nie martwi się takimi detalami, jak dobro państwa.

  • karol542

    ZA Tuska były zmianie w sądownictwie:
    nawokandzie.ms.gov.pl/numer-12/wokanda-12/racjonalizacja-nie-oszczednosci.html
    nawokandzie.ms.gov.pl/numer-15/wokanda-15/menadzer-w-sadzie.html

    Z innych spraw można też powiedzieć o (chociaż to bezpośrednio nie jest reforma sądownictwa, no ale...) rozdzieleniu funkcji MS i Prokuratora Generalnego i tak dalej. Platforma i PSL zrobiły być może za mało - chociaż tutaj można wiele dyskutować, bo wymiar sprawiedliwości w Polsce dobrze nie funkcjonuje i Platforma mogła i powinna zrobić więcej, ale nie zrobiła, zresztą nie tylko w obszarze sądownictwa co nie zmienia faktu, że kłamstwem byłoby twierdzenie, że nic nie zrobili. Zrobili i moim zdaniem część tych zmian była w dobrym kierunku.

    Nie jestem specjalistą od sądownictwa, więc mogę się mylić w sprawie powyżej (odnośnie "dobroci" reform), ale na polach, na których nie tyle się znam, co się specjalizuję, to rząd Tuska działał w porównaniu do innych rządów skutecznie jeśli chodzi o interesy polskie - mówię to głównie o polityce zagranicznej. Chciałbym, żeby obecne rządy tak nieinteresowały się polskim interesem jak Tusk, bo to było w takim razie zbawienne ;) I jasne, że mówię to ironicznie (o tym braku zainteresowania), ale nawet trochę prawdy jest; taki spokojny dryf dawał szansę polskiej dyplomacji na realizację długoterminowych celów, które dotychczas były długoterminowe i realizowane przez kolejne rządy. Niezależnie od tego co myśli się o UE itp. NAJWAŻNIEJSZE jest, by polityki zagranicznej nie sprowadzać do interesu wewnętrznego co obecny rząd robi jawnie (sprawa Tuska z wyborem na szefa RE np. albo kwestia wycofania się z przyjęcia uchodźców, tutaj bez krzyków - też nie jestem specjalnym zwolennikiem przyjmowania uchodźców do Polski, ale umów się dotrzymuje i to mocno ośmiesza Polskę zwyczajnie, niezależnie od zdania na temat uchodźców, to jest fakt). PiS tego nie robi, a rząd PO-PSL swoim spokojem pozwalał na realizację polskiego interesu zagranicznego. Nie chcę się tutaj kłócić o Tuska, bo to nie był idealny polityk, po prostu z mojej strony, to był polityk, który zrobił wiele dobrego nawet tą nieaktywnością i brakiem radykalnych reform. Czasami to potrzebne, zwłaszcza, że demokratyczna Polska narodziła się nieco ponad ćwierć wieku temu, a jeśli byśmy odejmowali okres transformacji, albo kształtowania się polskiej konstytucji czy systemu politycznego, to mielibyśmy znacznie mniejszy czas istnienia naszego w pełni demokratycznego państwa, a niektórzy (chociażby obecny rząd) twierdzą, że transformacja ustrojowa jeszcze do końca nie doszła i nadal są liczne obszary (np. sądownictwo), które są mocno przesiąknięte komunizmem. Polska też musi zaadoptować zmiany, które były wprowadzane, a to nie zajmuje roku czy dwóch - gdy robi się radykalne reformy, ale często kilka lub kilkanaście. A na przykładzie polskiej edukacji możemy zobaczyć, że Polska cały czas nie może ustalić pewnego konsensusu w zmianach i ciągle się coś deformuje, a nie reformuje. I dotyczy to wszystkich stron sportu politycznego w Polsce, teraz nawet na politykę zagraniczną to weszło (nad czym osobiście ubolewam).
    Co do planktonu, to partia polityczna Dudy RACZEJ nie powstanie. Duda jest młody, Kaczyński stary. Duda musi ograć młodych graczy i nie zrazić się Kaczyńskiemu i przy wygranej w 2020, to po skończeniu drugiej kadencji mógłby na spokojnie powalczyć o władzę w PiSie lub wtedy o stworzeniu silnego postpisowskiego obozu (gdyby nastąpiła dekompozycja ugrupowania po odejściu Kaczyńskiego). Co nie zmienia faktu, że Duda chce i musi stworzyć swoją frakcję - i tutaj ma Kukiza jako nacisk na zewnątrz na PiS ("Mam siłę, z którą mogę się dogadać i zostaniecie na lodzie, bo nie znajdziecie kandydata przeciwko mnie") i Gowina wewnątrz ("Mogę was pozbawić większości i wtedy jesteście na lodzie"). I moim zdaniem Duda na to gra.
    NA SN moim zdaniem stracił plankton. Razem tylko początkowo się wybiło, ale potem parlamentarne ugrupowania ZDOMINOWAŁY przekaz w sieci. Nowoczesna zyska, co do reszty ugrupowań nie jestem pewien jak ich ustawi spór o SN.

  • abizabi

    @karol542 Reforma prokuratury przepeowadzona przez koalicję PO-PSL to był typowy przykład Donaldyzmu Tuskizmu. Piękna fasada niezależności w rzeczywstości tworzyła jednak sporo mechanizmów nacisku na Prokuratora Generalnego. Tusk bardzo zgrabnie czołgał Seremeta zwlekając przez wiele miesięcy z przyjęciem sprazdania. Reforma sądów stanowiła raczej dziecko Gowina niż poprzedniej ekipy jako takiej. Woli głębokich reform nie było mimo patologii wymiaru sprawiedliwości, i nie mówię tu o kilku sędziach, którzy popełnili występki pokroju kradzieży kilograma białeego sera, bo choć to nie powinno się dziać, to chyba podobne przypadki zdarzają się w każdej grupie zawodowej. Sytuacja jednak, w której byle urzędnik z kancelarii premiera wydaje wiążące polecenia sędziemu prowadzącemu sprawę, a ten przyłapany nadal pozostaje na eksponowanym stanowisku (dochodzi jedynie do przeniesienia) po prostu przekaracza ludzkie pojęcie. Odnośnie polityki zagranicznej PiS zgadzam się z zarzutem, że obecnie ta staje się funkcją polityki wewnętrznej. Stawiany za wzór Orban jest tu znacznie rozsądniejszy i bardziej zręczny. Tyle tylko, że przez poprzednie osiem lat podpieliśmy się pod zachodniego sąsiada i dryfowaliśmy. Kto dziś, jescze pamięta jak ostrzegających przed rosyjskim imperializmem polityków poprzednia władza i jej zaplecze medialne ubierały w szaty oszołomów. PiS miał tu trafniejsze wyczucie. Czas pokazał, że diagnoza o zagrożeniu ze wschodu i związana z nim konieczność budowania sojuszy oraz dywersyfikacji dostaw gazu była słuszna. PO-PSL dryfowało też w innych dziedzinach. Nie próbowano w zaden sposób poprawić ściąglaności podatków, a służby celne i skarbowe (wraz z całą służbą cywilną) powoli dożynano. Szanuje twoje poglądy, ale naprawdę trudno mi znaleźć pozywyty ostatnich ośmiu lat, bo samo stwierdzenie, że ktoś mógł to naprawdę solidnie spieprzyć, co się nie stało, to trochę za mało.

  • karol542

    @abizabi

    Nie było rządu w Polsce i podejrzewam, że przez długi czas nie będzie, który nie wywierałby wpływ na prokuraturę generalną i sądownictwo w Polsce. To chyba należy tolerować, ale jednocześnie dążyć do zmiany tego. I z całym szacunkiem - oddzieleni prokuratury generalnej od ministerstwa sprawiedliwości, ile by nie zostawiało pola do nacisków, to było krokiem w dobrą stronę.
    A Gowin jakby nie było, do poprzedniej ekipy rządzącej przez długi czas należał, więc można przypisać tę zasługę rządowi Tuska, bo był jego częścią - i to ważną jako minister sprawiedliwości. Woli głębokich reform nie było, tutaj zgoda, ale czy lepszy jest brak reform, czy może reformy, które w środowisku sędziowskim są przyjmowane negatywne, które są według wielu konstytucjonalistów niekonstytucyjne, które są wreszcie przeprowadzone bez konsultacji czy protestów? Dwa weta padły, trzecie nie, więc jedna z ustaw przeszła bez konsultacji, jest mocno kontrowersyjna (to czy konstytucyjna, czy nie, to pewnie jest o to spór, ale chyba możemy się zgodzić, że w sprawie tak ważnej jak sądownictwo NIE POWINNO NAWET podejrzeń czy ustawa jest konstytucyjna). W dodatku nie wiemy jak będzie wyglądała reforma SN czy KRSu. Zgoda, że reformy są potrzebne, zgoda, że rząd Tuska robiła za mało, ale stoję przy stanowisku, że lepszy jest brak reform niż reformy, które są przeprowadzane w tak szkodliwy sposób - bo osłabiają one autorytet sądownictwa (i tak podważany przez problemy, o których wspomniałeś) i doprowadzają do jeszcze głębszych patologii. Są też wątpliwości czy rozwiążą te istniejące.
    Co do polityki zagranicznej. Planem kolejnych ministrów spraw zagranicznych (już od Skubiszewskiego) było najpierw uzyskanie przynależności do struktur państw zachodu, a następnie zyskanie tam wpływów jako państwo. I robiliśmy przez 8 lat dużo w tym kierunku - istotne z punktu polskiej polityki zagranicznej prowadzenie europejskiej polityki wschodniej, początek starań o miejsce niestałego członka w RB ONZ, prestiżowe stanowisko w strukturach dla polskich polityków (wbrew pozorom taki prestiż daje nieco miękkiej siły państwu polskiemu i to nie jest wyłączny sukces polityki, warto o tym pamiętać), pod koniec rządów PO podpisano ustawę, która podniosła budżet wojska do 2% PKB (Komorowski to jeszcze podpisał) co też było ważne już w relacjach NATO. Wystarczy też dodać umocnienie relacji niemiecko-polskich, uzyskanie największych funduszów w ramach UE i parę innych np. to rząd POPSL był głównym orędownikiem sankcji i to głównie dzięki przyjaźni z Niemcami udało się je wypracować. Dryf? Być może, ale jaki owocny ;) Wystarczy też dodać bilans handlu międzynarodowego (znacznie lepszy niż w poprzednich latach) i będziemy mieli nagle 8 lat dyplomacji dobrze działającej. A teraz to mamy chaos i zmianę wynikającą z ideologii, a nie kalkulacji. A obawiam się (ale przyznaję, że to moje przypuszczenia wynikające z obserwacji polskiej prawicy), że to "wyczucie PiSu" to był czysty fart - polska prawica od Kaczyńskiego od zawsze przed Rosją ostrzegała, bo jej elektorat się Rosji obawia. To nie był żaden zmysł polityczny IMO, ale mogę się mylić.
    Co do ściągalności podatków, to zgoda. PiS udowodnił, że można było zrobić więcej. Jeśli jednak chcesz sukcesów (niezaprzeczalnych) rządu Tuska, to wystarczy spojrzeć jak poszliśmy w górę w rankingach edukacji np., ale też HDI. Można też dodać, że za rządów PO saldo migracji było pozytywne - co też jest sukcesem chociaż raczej nie zasługą Tuska. Spójrz też na bardziej wymierne rzeczy np. krzywalaffera.wordpress.com/2014/07/14/rzeczowo-i-konkretnie/ To też jest sukces. Tak samo jak sukcesem PiSu jest uszczelnienie VATu. Znaczna poprawa w ilości autostrad (ok. 2000 km nowych), nie wspominając już o nowych torach kolejowych dostosowanych do wyższych prędkości. Sukcesy Platforma ma, nie twierdzę, że to najlepsza możliwa władza (jestem daleki od ich popierania), ale obiektywnie rzecz ujmując rządzili ospale, ale jakieś tam sukcesy mieli.

  • abizabi

    @karol542 Odnośnie prokuratury, to zacytuję kogoś "z dwojga złego wolę brak reform niż złe reformy":-). Niezależna prokuratura to dobry pomysł, ale pod warunkiem, że jest przyzwoicie zrealizowany (vel model włoski). Tymczasem pozory niezależności (a właściwie miękka, ale widoczna zależność, są jeszcze gorsze od obecnego systemu. Tu przynajmniej wiadomo, kto za prokuraturę odpowiada i może zostać poddany społecznej, medialnej czy wreszcie parlamentarnej kontroli.----"A Gowin jakby nie było, do poprzedniej ekipy rządzącej przez długi czas należał" To prawda, ale jego reformatorskie działania były bardziej tolerowane niż popierane. Co ciekawe pomysł reformy sądów rejonowej spotkał się z twardym oporem PSL, do której jeden z forumowiczów notorycznie Gowina zapisuje.---"NIE POWINNO NAWET podejrzeń czy ustawa jest konstytucyjna" Niestety hasło "opozycja totalna" to coś więcej niż propagandowa klisza PiS. PO, .N i ich medialni sojusznicy robią złamaniem Konstytucji dosłownie ze wszystkiego. Dowiedziałem się, że prezydent nie może wykonywac swojego prawa łaski bo to się komuś nie podoba. Mistrzostwo jednak osiągnął jeden z ekspertów GW, który flekując PiSowski projekt Konstytucji, jako szczególnie niebezpieczny uznał przepis... wprost przeniesiony z obecnej Konstytucji (zresztą mający swój odpowiednik niemal na całym świecie). W zawetowanych ustawach, tu racja. sporo było natomiast elementó, które bronić trudno. Skrócenie kadencji prezesa SN to już była jazda po bandzie.---"wyczucie PiSu" to był czysty fart " Nie sądzę. Gazoport, wizyta w Gruzji i budowa dobrych relacji z Ukrainą (nawet kosztem polityki historycznej tak dla PiS ważnej) to jednak coś więcej niż rytualne pohukiwanie na wschodniego sąsiada.----"Co do ściągalności podatków, to zgoda. PiS udowodnił, że można było zrobić więcej" I w okresie kryzysu należało, a powolne rozmontowywanie służb ściągających daniny to już nie wiem jak nazwać. By być uczciwym zaznaczę, jednak że ściąglaność podatków, choć obecnie dużo lepsza, nie jest aż tak dobra jak PiS się chwali.----Co do autostrad, to popraw jeśli się mylę, ale zdaje się wybudowano je za unijne pieniądze, które i tak Polska by otrzymała. Poza tym jakimś dziwnym sposobem polskie autostrady okazały się bardzo drogie, a przetargi na ich budowę wygrywały jakieś szemrane twory, któr potem masowo nie płaciły rzeczywistym wykonawcą. Nawiasem pisząc w odpowiedzi na protesty tych ostatnich miniona władza przegłosowała ustawy, które... jeszcze bardziej pogarszały ich sytuację.

  • pawmak

    "oporem PSL, do której jeden z forumowiczów notorycznie Gowina zapisuje"
    Daruj sobie. Ani po polsku, ani prawdziwie, ani z sensem. A co do rozsądku ww. partii, to oczywiste, że nie chodzi o utrzymywanie się. A w ogóle to ani pisanie o tej partii nie jest na temat, ani pisanie o czym innym niż sądownictwo (o którym zresztą wpis dotyczy tylko kontekstu planktonu) też nie jest na temat.

    Można natomiast podywagować, czy np. Ziobro... nie będzie chciał zostać kandydatem PiS na prezydenta, gdyby Dudę odstawili. Kaczyński może nie mieć do niego na tyle zaufania - chociaż gdyby np. jednym z warunków było wcielenie (tu można powiedzieć "zapisanie") Solidarnej Polski do PiS, to kto wie.

  • abizabi

    @PAWMAK "Ani po polsku, ani prawdziwie, ani z sensem" Racja powinno być "do której TO FORMACJI" Co do reszty, to prawdziwie i z sensem, o ile nie taktuje się dosłownie publicystycznej metafory, być jak krowie na miedzy to dobrze. Miałem oczywiście na myśli, że PSL widziałeś i wielokrotnie wskazywałeś jako naturalnego sojusznika PRJG po klęsce wyborczej tej ostatniej.---"że nie chodzi o utrzymywanie się (PSL)" Tyle, że w tym akurat ludowcy są świetni. Poza tym to jednak partia kosztowna w utrzymaniu i niewnosząca do polityki nic sensownego.---"A w ogóle to ani pisanie o tej partii nie jest na temat" A szkoda, tak niewiele brakowało tym razem.----SP jest już niczym więcej niż frakcją w ramach obozu PiS, Ziobro nie wraca do dawnej partii, bo hasło "koalicji zjednoczonej prawicy" to lepsza metka, niż po prostu PiS. Co do samego startu Ziobry przeciw Dudzie, chaos jaki by powstał, dobiłby PiS, a przegrana obu panów pociągnęłaby lidera SP na dno.----Podobnie jak karol542 nie wierzą w powstnie partii Dudy (podpisuje się tu pod analizą kolegi). Duda podobnie jak Ziobro grają nie na nową partię, a przejęcie władzy po Kaczyńskim (choć były prezydent na czele partii to byłby precedens w polskich realiach).-----A tak zupełnie na temat, to konwent UPR już wkrótce. Chyba będę miał po nim ciekawe informacje o tej partii.

  • pawmak

    "Poza tym to jednak partia kosztowna w utrzymaniu"
    Zupełnie nie to, co PiS... Napisałbym, że wszystko stosownie do struktur i poparcia (może z wyjątkiem Kukiza'15, ale oni to taki populistyczny wyjątek i na długą metę to nie zagra), ale to, co PiS wyprawia, obsadzając obecnie, to przekracza wszelkie granice.
    "niewnosząca do polityki nic sensownego"
    Kwintesencja po prostu... Jedyna naprawdę normalnie partia nic sensownego nie wnosi, bo się nie żre z innymi i nie ściga na demagogię. Tak to wyborcy postrzegają politykę. Najsensowniejszy to pewnie jest piernicznięty Kaczyński ze swoimi wyznawcami klaskającymi po "beztrybowym" wystąpieniu.
    Ale skoro tylu ludzi naprawdę ma np. takie przekonania...
    wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-mikolaj-winiewski-48-procent-polakow-w-jakims-stopniu-odmawia-uchodzcom/h42mg4v
    ...albo popiera karę śmierci, to nie dziwię się takim proporcjom w poparciu społecznym i trzeba z tym żyć.

    Dla Polski Razem PSL byłby jak najbardziej naturalnym sojusznikiem, gdyby ta naprawdę szła prosto, a nie tylko tak hasłowo udawała. Jedna sprawa tego nie przekreśla, a jeśli zważymy, że PiS miało taki sam stosunek do tej reformy jak PSL, to tylko hipokryta może uważać sojusz z PiS za naturalniejszy, nie mówiąc o tabunie innych spraw, co do których nie ma się co powtarzać.

  • karmon90

    Bezpartyjni budują struktury tak aby w przyszłorocznych wyborach samorządowych mieć jedną, ogólnopolską listę. W tym momencie są w 7 województwach z szansami na struktury w 10. Czasu na budowę struktur we wszystkich województwach jeszcze trochę mają, więc pewnie zbiorą ludzi w 16 województwach. Ciekawe jakie będą moce poszczególnych województw. Żeby tylko nie skończyli jak komitet JOW Bezpartyjni w wyborach parlamentarnych. Tak w ogóle Bezpartyjni prowadzą zbiórkę podpisów pod ich inicjatywą stop partiom w samorządach.

    Co ciekawego może być po kongresie UPR? Dołączenie do partii jakiegoś posła? Bo wyjście prezesa UPR z Kukiz'15 byłoby dla UPR czy dla samego Jóźwiaka raczej niekorzystne w perspektywie kolejnych wyborów parlamentarnych.

  • karol542

    @Abizabi
    "@karol542 Odnośnie prokuratury, to zacytuję kogoś "z dwojga złego wolę brak reform niż złe reformy":-). Niezależna prokuratura to dobry pomysł, ale pod warunkiem, że jest przyzwoicie zrealizowany (vel model włoski). Tymczasem pozory niezależności (a właściwie miękka, ale widoczna zależność, są jeszcze gorsze od obecnego systemu."

    Ale czy prawnie to nie zmniejszało wpływu politycznego na prokuraturę? A wpływy Tuska pozostawały niejako przez tradycję (mimo wszystko prokuratura generalna od zawsze była zależna od sił politycznych w Polsce) i przez jego siłę? Bo nie jestem specjalistą i mogę się mylić, ale dotychczas wydawało się, że chociaż reforma mogła być niepełna, to pozostawała to głównie kwestia charakteru Tuska i Sermety (co zawsze będzie miało wpływ niezależnie od postaci i obozów politycznych i takiego wpływu nigdy do końca się nie pozbędziemy), a nie prawnie możliwych nacisków.

    Jeśli chodzi o kwestię uznawania ostatnio wszystko za niekonstytucyjne, to jasne, że opozycja przesadza. Chodziło mi wyłącznie o te trzy ustawy, bo to one burzą system sądownictwa, prawa łaski etc. to odmienna sprawa.

    A co do autostrad, to dofinansowania i środki unijne, to wszystko kwestia negocjacji, nie przysługują danemu kraju ot tak, z samej przynależności do UE. Wszystko się ustala na spotkaniach Rady lub Rady Europejskiej, więc tak duże dofinansowania POPSL. A jeśli chodzi o cenę autostrad, to nie są one jakieś diabelnie drogie jeśli chodzi o UE; tutaj pomocnicza grafika
    http://r-scale-9b.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/d1dc3a8270a6f9394f88847d7f0050cf/51cc70a7-14fb-412d-bb60-8e8628e2d963.png?type=1&srcmode=4&srcx=0%2F1&srcy=0%2F1&srcw=940&srch=940&dstw=940&dsth=940

    A to, że w Polsce przy przetargach często występują kontrowersje, to też prawda, ale według wskaźników za POPSL korupcja spadała;
    www.transparency.org/cpi2015/ Polska 30, w 2007 61. Jeśli masz inne wskaźniki odnośnie korupcji, to chętnie bym się zapoznał, bo metodologia oczywiście może być w jakiś sposób błędna, więc najlepiej byłoby zestawić ze sobą kilka rankingów, ale innych nie znam, więc opierając się na tym wnioskuję, że i na tym polu (tj. korupcji, czyli również dziwnych przetargów) Platforma akurat zrobiła spory progres wbrew powszechnej opinii.

    Obawiam się, że Bezpartyjni zbiorą to co mają teraz jako lokalne komitety i nic więcej. Takie inicjatywy powstają w każdych wyborach samorządowych, co jakiś czas próbują też sił do senatu. Na moje oko inicjatywy godne zauważania, ale irytujące jest to "niepartyjniactwo" na siłę, więc do końca obiektywny nie jestem.

    A dla Polski Razem PSL nie jest naturalnym sojusznikiem, bo góra PSL od zawsze ciągnie w stronę bardziej liberalną (tj. np. do Platformy), a doły pomimo, że często bliższe PiSu się nie zbuntują, bo i tak im zależy tylko na kontroli gmin, w których są, a o to się bać nie muszą - bo sieć lokalnych powiązań jest gigantyczna i z rozmów z niektórymi ludowcami wynika, że pomimo tych 5% nie mają obaw o 2018 rok. A Polska Razem to żaden plus, bo co im Gowiniści zaoferują? Miasta? Przecież są za konserwatywni na miasta, PSL paradoksalnie bliżej byłby dogadania się z jakimiś ruchami obywatelskimi czy centrolewicą, bo ona faktycznie w miastach mogłaby im coś zaoferować, a pewnie miałaby mniejsze wymagania jako, że nie są ogólnopolską siłą z liderami o przerośniętych ambicjach i reputacją pozostawiającą wiele do życzenia tj. ruchy społeczne, obywatelskie mają czystszą kartę od każdej siły politycznej z zasady (poza niechlubnymi wyjątkami), więc dla PSLu to ewentualna wartość dodatnia. Inna sprawa, że z kolei ruchy społeczne mają oferty z każdej strony, za każdym razem, a z kolei im PSL nic nie zaoferuje.

  • geronimo_forever

    Odnośnie Ziobry, to czy Solidarna Polska ma jakieś struktury? ilu mają członków? czy to nie jest taka partia na papierze? jaki jest ich stosunek do UE?

  • anrzeju

    Razem organizuje jakiś ogólnopolski kongres lewicy o czym wspomina Sutowski w KP:
    "ciekawym testem będzie reakcja na apel Razem o spotkanie środowisk nowej lewicy 2 września."
    xttp://krytykapolityczna.pl/kraj/szczesniak-sutowski-po-protestach-nie-trzeba-budowac-nowych-instytucji/
    W mediach na razie jednak nic więcej nie widziałem na ten temat.
    Ciekawe do kogo się zgłaszają/kogo zapraszają? IPl, Biedroń, Zieloni, RSS, OSK, Dziewuchy, Ruchy Miejskie (dość pozytywnie wypowiadające się o Razem po ostatnim Kongresie)...

  • pawmak

    Akurat PSL samo proponowało Polsce Razem koalicję w wyborach samorządowych po przegranych eurowyborach, więc widocznie samo jakieś korzyści z tego widziało. Zresztą nie mówię o korzyściach (pewnie PiS daje Polsce Razem więcej mandatów różnego szczebla - tyle że odbiera dużą część honoru). Ale to sam Gowin bodajże w 2010 roku stwierdził, że dziwił się, że politycy, którzy odeszli z PiS i powołali Polskę XXI nie stali się miejskim skrzydłem PSL (nie mówię już w ogóle, że w 2006 to Gowin był autorem koncepcji współpracy PO z PSL). No a tuż przed powołaniem Polski Razem, partie ją potem współtworzące (PJN i SKL) wraz z PSL tworzyły Centrum dla Polaków.
    Jeśli chodzi o podobieństwo ideowe, to w tej chwili z planktonu najbliższa PSL-owi wydaje się LPR.
    A propos Gowina - cóż, prawdziwy w treści niestety tekst...
    fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-gowin-opoka-polskiego-konserwatyzmu-polityk-wielki-,nId,2422029
    Do 2014 roku Gowin był wszakże liderem antypisowskich konserwatystów, a potem stał się liderem propisowskich wolnorynkowców.

    Tymczasem w Polsce Razem zostało stanowisko wójta gminy Boćki - Kędra-Ptaszyńska zastąpiła Derehajłę, pokonując w II turze kandydata PiS. Jednak działacz PiS zastąpi ją w sejmiku, a będzie to słynny Karol Tylenda. Też był w Polsce Razem (a wcześniej w PJN, do której przeszedł z SKL), ale teraz należy do PiS.

    Co do Solidarnej Polski, to Ziobro mówił o niej wczoraj na konfie, że jest lojalna wobec PiS, przypomniał też jej liczbę posłów i senatorów. Rzeczywiście strona partii znów od wielu miesięcy stanęła w miejscu, ale sami ziobryści załapali się na mnóstwo synekur w różnych miejscach. W partii ścierają się poglądy, czy wejść do PiS, czy utrzymywać własną partię - niedawno mówił o tym Cymański, będący zwolennikiem tej drugiej opcji.

  • marecki384

    Coś czuję zę będą wcześniejsze wybory

  • abizabi

    @karol542 Na temat oceny poprzedniej ekipy wywiązała się interesująca dyskusja , pozwolę sobie jednak ją chwilowo zawiesić, bo posty są długie, a nie wiem, czy interesuje to kogoś poza nami.---Co do potencjalnych konserwatywnych koalicjantów PSL, to idea jest stara jak świat. W ramach iście gombrowiczowskiego "bratania się z parobkami" mówiło się o sojuszu ludowcó z ZChN, Centrum, PJN itd. PSL coś jednak na tym zyskuje (nieco głosów w miastach), tyle, że rzeczywiscie niewiele. Mandatów dla prawicy jedanak z takiego sojuszu nie należy się spodziewać. Dla miejskiego wyborcy, który mógłby ich poprzeć PSL jest najczęściej niestrawny. Co do ruchów miejskich, to ich przedstawiciele bardzo wiele straciliby startująć pod auspicjami ludowców. Dla samej PSL lewicowość obyczajowa części miejkich dizałaczy też byłąby pewnie kłopotliwa.----"Jedyna naprawdę normalnie partia nic sensownego nie wnosi, bo się nie żre z innymi i nie ściga na demagogię" Tak jak dla PiS polityka zagraniczna bywa często funkcją polityki krajowej (niestety), tak dla PSL polityka krajowa bywa funkcją polityki lokalnej. PSL to partia małych interesików, zależy jej głównie na władzy w powiatach i gminach. Ludowcom zależy niemal wyłącznie na posadach i nie czują potrzeby poważnych reform. Przepraszam, ostatnio zaproponowali projekt ustawy. Postanowili urzędowo podnieść ceny książek (zakazać jakichkolwiek promocji przez rok od wydania, w tym czasie ma obowiązywąć sztywna cena.) Czemu ludowcą chcą podnieść ceny książek? To proste, jak tłumaczą ożywi to czytelnictwo.-----"albo popiera karę śmierci" A to przekonanie, że najbardziej zwyrodniałych bandzioró należy karac śmiercią jest takie straszliwe? By była jasność jestem raczej przeciwny karze śmierci, ale nie widżę powodu by myślących inaczej potępiać.----"Kukiza'15, ale oni to taki populistyczny wyjątek" Który prezentuje w większości kwestii najbardziej przemyśłane i wyważone stanowisko oraz pisze naprawdę sensowne projekty ustaw. To jednak populizm. Ssanie drobnych posadek dla działaczy, to jest poważna i pożądana polityka.---- "tylko hipokryta może uważać sojusz z PiS za naturalniejszy" Gowin to konserwatysta, który był PiS bardzo życzliwy będąc jeszcze w PO, co zresztą wytykali mu partyjni koledzy. Niech tam jednak, zapiszmy Gowina do ZSL 2.0 i bo tam pasuje.

  • abizabi

    Informacja Oczywiście druga część powyższego postu oczywiście jest adresowana do PAWMAKA (ach ten brak możliwości edycji)-----Dzisiejsza "Rz" pisze o rzekomych pięciu planowanych transferach z K'15 do PiS (wśród nich ma być poseł "często występujący w otoczeniu Kukiza"). Do PiS mają też dołączyć dwaj dezerterzy z PO oraz dwaj posłowie PSL (dla tej ostatniej partii równałoby się to utracie klubu). wmeritum.pl/wedlug-rz-szykuje-sie-wielki-transfer-poslow-opozycji-pis-kukiz-wsciekly-oskarza-gazete/193606

  • geronimo_forever

    @ marecki384 na podstawie czego, przeczucie czy informacja? Jakby PiS chciał przyspieszonych wyborów to by już był wyznaczony termin.

  • marecki384

    @ Geronimo po prezesie można wszystkiego się spodziewać

  • pawmak

    Ile to było takich rewelacji o rzekomych transferach...

    Tak, PSL-owi chodzi podnoszenie cen, wyłącznie - ach ta dobra wola...
    www.rp.pl/Literatura/306139881-Ksiazka-w-stalej-cenie-Rzad-sie-waha-PSL-sklada-projekt.html#ap-1
    I wielu projektów dotyczących polityki społecznej też nie składają ani o interesy (mogą być i interesiki) rolników też nie dbają - no tak, dla mieszczuchów to nic, w ogóle zero. Siedzą w tym mieście i wieś im się tylko z posadami kojarzy, a PiS w ogóle :P Zresztą jak zauważył karol542, jest pewna różnica między górą PSL a dołami. Doły może takie ciekawe nie są, ale mnie to nie interesuje. W każdym razie jak PiS by miało takie struktury i poparcie w gminach, byłoby zapewne 100% ataku na posady.

    Gowin w PO nie był życzliwy PiS-owi, właśnie o to chodzi (tyle tylko, że nie licytował się na jego krytykę, ale bardzo krytyczny też był). Za to PSL-owi był życzliwy - i to bardzo. Ale nikt go tam nie "zapisuje". Kolejne kłamstwo i nonsens. Nonsensem jest też pisanie w tym momencie o ZSL-u.

    Co do kary śmierci, to o tyle nie jest to super straszne, że ten pogląd jest od dawna jeszcze zakorzeniony niestety. Ale poglądy nt. uchodźców, że wg połowy Polaków są kimś w rodzaju podludzi? A Kukiz'15 walczy sobie o referendum w ich sprawie. I to jest radykalny populizm. Nie twierdzę, że składają złe projekty ustaw (choć przy projektach PSL tak samo przydałaby się dobra wola je dostrzec), ale w pewnych ważnych kwestiach rażą demagogią.

  • abizabi

    @PAWMAK O pomyśle PSL napisałem skrótem, ale istoty nie przeinacyzłem. Książka ma mieć jednolitą w skali kraju cenę przez minimum rok od premiery. Tym samym zbronione będzie sprzedanie jej taniej. PSL tłumaczy, że chce pomóc małym księgrniom i rzeczywisćie może mieć to pewien efekt, ale skoro stosują tę logikę, to powinni zaproponować ujednolicenie cen masła, chleba i mleka, żeby pomóc małym sklepikom. Staram się czytać w wolnej i chwili i najczęściej zaopatruję się w księgarniach internetowych. Ludowcy, aby wesprzeć moją chcęć czytania postanowili urzędowo podwyższyć (taki będzie efekt ujednolicenia) ceny książek. Wiesz co? Wprowadźmy jednolitą (równamy w górę) w skali kraju cene paliwa. Na pewno poprawi to chęć podrózowania.-----"Ile to było takich rewelacji o rzekomych transferach..." Było to prawda, zwłaszcza Lisweek lubiał pisać teksty oparte na wyssanych z brudnego palucha fantazjach. "Rz" raczej jednak czasem miewała dobrych informatorów. Niewykluczone oczywiście, że jest to medialna wrzutka samego PiS, które chce odwrócić uwagę od sporu z Dudą.-----"Gowin (...) (w PO) nie licytował się na (...) (PiS) krytykę, ale bardzo krytyczny też był" No trudno, żeby zgadzał się we wszystkim z konkurencyjną partią. Dobrze natomiast dogadywał się z PiS i nie da się zaprzeczyć temu, że konserwatywnego polityka wiele z konserwatywną partią łączyło.-----"Za to PSL-owi był życzliwy - i to bardzo" Koalicjanta trudno krytykować otwartym tekstem.----"nikt go (Gowina do PSL) tam nie "zapisuje". Kolejne kłamstwo i nonsens" Kolejne niezrozumienie publicystycznego języka. Dobrze więc, nie "zapiszmy" tylko zwasalizujmy i każmy startować z list PSL.----"Co do kary śmierci, to o tyle nie jest to super straszne, że ten pogląd jest od dawna jeszcze zakorzeniony niestety" Mógłbyś jaśniej?----"Ale poglądy nt. uchodźców, że wg połowy Polaków są kimś w rodzaju podludzi?" Taa. Klasyczna "analiza" ze z góry upatrzoną tezą. Według tego schematu możnaby zapytać Polaków o opinie, o postępku Polańskiego i napisać "Polacy uważają reżyserów filmowych za podludzi".------"przydałaby się dobra wola je (projekty PSL) dostrzec" No dostrzegłem "podnieśmy ceny ksiażek, to ludzie zaczną czytać". Tu muaszę być jednka uczciwy. Ten kuraiozalny pomysł ma swoich zwolenników także w lewym skrzydle PiS. Mam nadzieję, że gdyby projekt przeprocedowano, to Duda go zawetuje.

  • pawmak

    Ja świergolę... Co do łączenia czegoś Gowina z PiS-em, to sam kiedyś w wywiadzie dokładnie powiedział (też okolice 2009-2010 roku), że może bliski był mu PiS z tymi politykami, co odeszli w 2007 roku (czyli właśnie Polski XXI, może Marcinkiewicza), ale z obecnym (ówczesnym) PiS-em nic go nie łączy. "Koalicjanta trudno krytykować otwartym tekstem" - to sobie przeczytaj, co napisałem karolowi542 i takich głupot też nie wypisuj. A co do wasalizacji, to jego partia jest w pełni zwasalizowana durnemu PiS-owi i zasiada w jego klubie i nie załapała się nawet na formalną koalicję wyborczą. A PSL przed wyborami samorządowymi właśnie koalicję proponowało Polsce Razem. Może gowiniści zdobyliby mniej mandatów i Gowin nie byłby teraz w rządzie, ale zachowaliby honor, a przecież Polska Razem mieniła się partią szczególnych zasad. Co do kary śmierci, przecież wiadomo - póki Jan Paweł II nie wyraził jasnego stanowiska, było na taki pogląd duże przyzwolenie i sam zauważyłeś kiedyś, że jej popieranie było popularnym poglądem na prawicy. A z Polańskim nie wiem, co to za głupoty - przytoczyłem link do artykułu z badaniami, więc wystarczy się z nim zapoznać. A jeśli chodzi o pomysł z książkami, to nie jest to pomysł PSL, tylko jak czytamy Polskiej Izby Książki (zapewne wrogiej czytelnictwu...). Jak małe księgarnie będą upadać, to raczej to czytelnictwa nie zwiększy, a jak ktoś już chce wydać kasę i kupić książkę, to zrobi to i tak.
    _
    O partii prezydenckiej napisał ostatnio Kowal:
    www.dziennikpolski24.pl/magazyny/a/widmo-partii-prezydenckiej,12312931/
    I też wmieszał do niej PSL, ale tutaj przesadził. Duda mimo ewidentnie korzystnego wizerunku na tle PiS mimo wszystko ma trochę niedopuszczalnych wypowiedzi i podpisów na koncie i nie wygląda, by się z nich chciał wycofać.

    A propos Solidarnej Polski jeszcze, to straciła radnego w sejmiku lubelskim, który przeszedł do PiS. Ma więc już tylko 8 radnych wojewódzkich. Jeśli chodzi o stosunek do UE, to gdy jeszcze była niezależna od PiS, to chciała obejść tę partię z prawej strony pod tym względem, zasiadając w grupie Farage'a. Nie opowiada się przeciwko członkostwu Polski w UE, ale jej politycy byli przeciw traktatowi lizbońskiemu (a PiS generalnie za).

  • abizabi

    @PAWMAK Gowin bywał krytyczny wobec PiS, ale to nigdy nie były głębokie podziały a krytyka była kulturalna i merytoryczna. W parlamencie współpracował z PiS w wielu sprawach (między innymi swoim sztandarowym projekcie deregulacji zawodów).-----Powiedział Gowin (...), że może bliski był mu PiS z tymi politykami, co odeszli w 2007 roku (czyli właśnie Polski XXI--- i potem wrócili. Zresztą PO była kiedyś mimo wszystko inna. Partia miała Płażyńskiego, Rokitę, Gilowską. Potem dominować zaczęły tam paskudne typy w stylu minister Hall i Fuszary.----"PSL przed wyborami samorządowymi właśnie koalicję proponowało Polsce Razem" Tradycyjna nieznajomość tematu. Koalicja na wybory parlamentarne ma praktyczne znaczenie, pieniądze z dotacji dzili się między koalicjantów (na PSL by się nie zgodził). W wyborach samorządowych koalicja niewiele daje. Może PSL chciał podrasowac nieco wynik w maistach dodatkowym szyldem? Korzyść dla Polski razem jednak byłaby z tego znikoma lub zadna.----gowiniści zdobyliby mniej mandatów i Gowin nie byłby teraz w rządzie, ale zachowaliby honor,----"gowiniści zdobyliby (z list PSL) mniej mandatów i Gowin nie byłby teraz w rządzie, ale zachowaliby honor)" Jeśli myślisz o wyborach parlamentarnych to raczej żadnych mandatów. Zachowywanie w towarzystwie takich Facetów jak Bury, Karapyta i Serafin mogłoby się okazać trudne.---- Co do jednolitej ceny książki. Pomysł PSL firmuje od dawna. Polska Izba Książki to nie jest żadne stowarzyszenie promujące czytelnictwo jako takie. To po prostu branżowy zwiazek wydawców, hurtowników i właścieli księgarń. Ci ostatni najwyraźniej chcą zrobić psikusa konkurencji zakazując jej sprzedawania taniej.----"Jak małe księgarnie będą upadać, to raczej to czytelnictwa nie zwiększy" Oczywiście. Wiemy to na przykładzie rozwoju supermatów. Upadło przez nie wiele małych sklepów, przez co ludzie kupują mnie jedzenia. Tak na serio, to teraz nawet w niewielkiej miejscowości można zamówić przez internet dowolną ksiązkę. Dzięki PSL może być to droższe. To jest prawdziwa promocja czytelnictwa.---"jak ktoś już chce wydać kasę i kupić książkę, to zrobi to i tak." Jak podniesiemy ceny biletów do kina wzrosną, to ludzie nie zaczną rzadziej chodzić do kina, bo jak ktoś będzie chciał pójść to zrobi to i tak. Ty się w ogóle czytasz?

  • abizabi

    powinno być "mniej jedzenia"

  • red.grzeg

    @Projekt jednolitej ceny książki^;

    Koncepcja wskazująca na to że PSL jest partią lokalnych elit (w tym przypadku właścicieli rodzinnych, lokalnych małych księgarni*).

    W praktyce, projekt był efektem walki pomiędzy wielkimi sieciami w rodzaju Empiku a tanimi księgarniami internetowymi.

    *którzy naiwnie myśleli że skoro cena będzie jednolita, to wrócą do nich najlepsi, dużo kupujący klienci rezygnując z księgarń internetowych (tam był taki nawet zapis że księgarnia ma obowiązek zamówić każda książkę na życzenia klienta).

    ^Dla porządku trzeba też wskazać że poparta przez wiele wydawnictw, głównie większych, którym z kolei bardzo duże szybkie przeceny psuły rynek.

  • pawmak

    To, że PO kiedyś była inna, nie ma nic do rzeczy (tylko nie wiem, skąd hejt na K. Hall, która zresztą członkinią PO nawet nie była - za to wcześniej należała do Partii Konserwatywnej i SKL/SKL-RNP). Dobrze, że Gowin stworzył partię i jej deklarowana początkowo linia też była niezła, tylko po eurowyborach ją schrzanił (zresztą być może wypadłyby one lepiej, gdyby nie mimo wszystko postawienie głównie na krytykę PO). Do wyb. sam. spokojnie mogli pójść z PSL, które miało podobne wyniki do PiS nawet w sejmikach (więc i mandaty dla gowinistów by się znalazły), a potem by się zobaczyło. Wyrósł Kukiz i sojusz z nim też nie byłby głupi. A tak, skoro Gowin zgrywał ideowego bohatera, że odszedł z partii rządzącej (i to pod pretekstem m.in. OFE), a poszedł na listy partii, która wiadomo było, że może być następną rządzącą (chociaż już jako razemiak mówił, że jej program to populizm i socjalizm, a gospodarczo Polskę Razem dzielą od PiS lata świetlne), to już narracja o bohaterskiej ideowości się wali. Jeszcze raz odsyłam do tekstu z Interii, bo dobrze opisuje fakty.
    "Zachowywanie w towarzystwie takich Facetów jak Bury, Karapyta i Serafin" - ku*wa, Karapyty ani Serafina już wtedy nie było w tej partii. Buremu chyba nic nie udowodniono, zresztą też poszedł w odstawkę. Za to w PiS-ie same anioły w stylu choćby Zbonikowskiego i wówczas jeszcze Hofmana...

    Co do zdania o kupowaniu książek i tak, to chodziło oczywiście o sytuację, w której i tak ktoś jest w księgarni. Ale jak jej nie ma w pobliżu, to co ma zrobić? Nie każdy np. emeryt siedzi w necie i se zamawia. No a jedzenie trzeba kupować w przeciwieństwie do książek.
    _
    Mała ciekawostka a propos PSL jeszcze - 2 tyg. temu z tej partii (co spotkało się z ulgą działaczy) odszedł Stanisław Misztal - obecnie radny też sejmiku lubelskiego, a kiedyś poseł AWS (PC, PPChD), później w Samoobronie RP.

  • pawmak

    Zresztą Fuszara też nie była członkinią PO i w dodatku ministrem konstytucyjnym też nie była - no ale jak ktoś zawzięcie nie lubi tej partii, no to powie, że takie osoby tam dominowały... Jest za co krytykować ówczesny skręt PO, ale nie ma potrzeby pisania przy tym bzdur.

  • abizabi

    @PAWMAK "To, że PO kiedyś była inna, nie ma nic do rzeczy" Owszem ma. Partia stała się odległa Gowinowi dużo bardziej niż PiS, z którym często się nie zgadzał.--- "skąd hejt na K. Hall" Tzw. "hejt" to pokłosie topornego forsowania reformy ograniczającej wolność decydowania o edukacji dzieci i niszczenie nauczania historii (zaiste godne konserwatystki). Oczywiście w PO było dużo gorszych postaci.----"Do wyb. sam. spokojnie mogli pójść z PSL" SLD zdaje się też było rozwiązaniem. To oczywiście lekka złośliwość, ale zaprzedając się skompromitownaym ludowcom straciliby w oczach wielu wyborców.----"Wyrósł Kukiz i sojusz z nim też nie byłby głupi" Brzmi ciekawie, ale Kukiz wszedł do ogólnopolskiej polityki już po wyborach samorządowych, a parlamentarnych sojuszu z PRJG raczej by nie zwarł. W końcu dominującą narracją był sprzeciw wobec "partiokracji".------"Buremu chyba nic nie udowodniono" Między innymi dlatego, że PO-PSL tuż przed końcem kadencji przegłosowała zmiany utrudniające ściganie skompromitowanych polityków tych partii.----"Nie każdy np. emeryt siedzi w necie i se zamawia" Czyli dla mikrogupki (emeryci zainteresowani książkami, ale nie mający żadnego dostępu do intenetu) zdemolujmy rynek księgarski. To zamknijmy supermarkety za miastem. Dzięki temu powstną małe sklepiki w mieście, i Pani Zosia niezmotoryzowana emerytka będzie miała bliżej na zakupy. Czyż nie?

  • mlodylew

    Była poseł Joanna Sosnowska startująca z komitetu SLD uzyskała 3% poparcia, a zdobyła tylko... kilkadziesiąt głosów. Warto dodać, ze ZL w wyborach parlamentarnych zdobyło 6% poparcia. Strategia obrana przez Sojusz okazuję się błędna, znane nazwiska nic nie uzyskają. Na miejscu członków Sojuszu bałbym się wyborów samorządowych, Czarzasty i jego środowisko chce oprzeć kampanie na znanych nazwiskach. Pierwsza próba wyszła słabo.

  • pawmak

    Obniżenie wieku szkolnego wzorem cywilizowanego świata i próba uracjonalnienia nauczania historii - doprawdy straszne rzeczy... Członkinią partii nie była, ale gdyby była i rzeczywiście dominowała, to pewnie na partię pośrednio wpływałby jej mąż, a to akurat byłoby dla konserwatyzmu PO bardzo dobre. Sam A. Hall krytykował ten skręt. "Partia stała się odległa Gowinowi dużo bardziej niż PiS". G. prawda i szkoda kolejny raz się powtarzać. A jeśli chodzi akurat o kwestie obyczajowe, to PSL ma może nawet bardziej niż PiS tożsame z Gowinem poglądy (dlatego nie ma co o SLD pieprzyć). A wchodząc też w sojusz z PiS, też w oczach wielu stracili, i to mądrzejszych raczej wyborców.

    "Mikrogrupka". Jasne. Nikt nie ma tyle czasu i nie jest tak tradycyjnie przywiązany do książek, co emeryci. Zresztą nie trzeba być emerytem, żeby nie lubić kupować przez net książek.

  • karol542

    SLD ogólnie jest w ciężkiej sytuacji, bo jeśli dostaną te średnio 5-7% do samorządów (podczas gdy w 2014 średnio w województwach mieli 8,79%), to zgarną jeszcze mniej mandatów wojewódzkich i nie wiadomo czy będą odgrywali jakąkolwiek rolę na najwyższym poziomie samorządowym. Co do wyborów regionalnych, to pewnie w miastach stracą przez pojawienie się Nowoczesnej. Dla lewicy ciężki okres, bo odrodzenie nie nadeszło, a wręcz przeciwnie - SLD po lepszych sondażach znowu nieco opada, a nawet te super sondaże nie dawały im więcej niż 6-7% (mówię o średniej sondażowej bez niezdecydowanych), więc wyniki góra nieznacznie gorsze niż w parlamentarnych uzyskała koalicja pod wodzą SLD. Razem też jakoś nie ma się dobrze, Nowacka z tego co mówią sondaże prezydenckie, to wydymuszka bez większego potencjału, a Biedroń cały czas nie tworzy jakiegoś szerszego ruchu - albo mu wystarcza Słupsk, albo niedługo się odpali, bo w sumie on jest jedyną nadzieją dla lewicy w tym momencie.
    Za to lepiej dla Nowoczesnej, bo znowu zaczyna sięgać 10%, a to jest takie minimum, które zapewnić im może niezłą liczbę mandatów w samorządach wojewódzkich, a też dobry prognostyk do rad miasta - szczególnie wojewódzkich miast na zachodzie (oraz stolicy).
    A z PSLem problem w samorządowych jest taki, że te regiony, które ich interesują, to tam mają dużą bazę wyborców i nie potrzebują koalicji, a wręcz w nich nie chcą mieć konkurentów na listach - bo i tak wygrają i zdobędą to co chcą. A w regionach, gdzie są słabi (np. duże miasta), to Gowinistom na przykład szyld PSLu bardziej by przeszkadzał niż pomagał. W 2014 jedyną szansą dla Gowinistów była koalicja z Solidarną Polską (ale po kontrowersyjnej sytuacji z EP, to było mało prawdopodobne) i przeciągnięciem planktonu spod znaku Prawicy RP do siebie. Wtedy na pewno mieliby mandaty chociażby na Podkarpaciu, a pewnie i gdzieś indziej by pojedyncze pozdobywali. PSL byłby dla Gowina samobójstwem - teraz pewnie nie byłoby go w parlamencie, a te jednostkowe przypadki gowinistów w samorządach pewnie przeszłyby do PSLu, bo po co byłoby być w ugrupowaniu bez przyszłości? (A takim Polska Razem by była). Ja ogólnie nie rozumiem krytyki Gowina w zakresie wyboru PiSu. Pod względem ideologicznym jest odrębnym obozem i dostał chyba stosunkowo wolną rękę w reformie szkolnictwa wyższego. Przy tym sam ma niezłą pozycję i mógł do ministerstwa poprzyjmować "swoich" dzięki czemu partia może się względnie trzymać niezależnie od PiSu + bytować bez dofinansowania. I dzięki temu PiS musi się do pewnego stopnia liczyć z Gowinem (zwłaszcza przy nieznanym statusie Andrzeja Dudy). A też nie wiadomo co się stanie za rok czy dwa, mocno autonomiczne środowisko Gowina może przecież potencjalnie wybić się na niezależność - mają masę potencjalnych dróg, które by im to dały, ale teraz - gdy PiS ma duże poparcie i perspektywę rządzenia nawet do 2023 - zwyczajnie byłoby to rozwiązaniem głupim. Gowin może nie jest geniuszem polityki, ale jeśli ma trochę oleju w głowie, to w tej chwili będzie grał na Dudę, a w razie gdyby chłodne relacje Duda-Kaczyński przerodziły się w wojnę, to mógłby być pierwszym zapleczem politycznym Dudy (słabszym i przez to pewniejszym niż kukizowcy). Gowiniści udowodnili w 2014, że są w stanie zebrać dużą ilość podpisów w razie gdyby PiSowi się znudził prezydent Duda etc. W scenariuszu pogodzenia się Dudy z Kaczyńskim Gowin też mógłby zyskać na współpracy z Dudą, bo Duda to młody bobasek przy Kaczyńskim (o czym wcześniej mówiłem już) i mógłby być w tej frakcji "postępowej" Zjednoczonej Prawicy, która po porażce w 2019, 2023 bądź 2027 przeprowadziłby reformę prawej części sceny politycznej i odnowił PiS. Ale na tę chwilę Gowinowi się nie opłaca działać przeciwko ugrupowaniu, które cieszy się olbrzymim poparciem społecznym (na poziomie ok. 40% według średniej sondażowej bez niezdecydowanych) i które oferuje mu tyle ile nikt nie zaoferuje. Gowin musiałby być romantykiem podobnym do Jurka, żeby teraz uciec. Ewentualnie mieć zmysł polityczny na poziomie korwinowskiego ;)

  • pawmak

    Jeśli patrzymy na to w kategoriach, co Gowinowi w krótkowzrocznej przyszłości najbardziej pomaga utrzymywać się na powierzchni politycznej, to pewnie masz rację, ale są jeszcze honor i zasady, a Gowin zawsze starał się być postrzegany jako szczególny ich obrońca, no i przecież gdyby mu chodziło tylko o utrzymanie się na powierzchni, to nie musiał odchodzić z PO ani specjalnie się w niej wychylać, więc jest po prostu niekonsekwentny. Może i PiS jakieś tam rzeczy robi lepiej niż PO (Gowin przywołuje przykład mafii paliwowej), ale to jest tak skompromitowana partia (jeśli chodzi głównie o łamanie praworządności i obrzydliwą retorykę, ale też inne rzeczy, a gospodarczo przecież to sam Gowin już jako razemiak mówił o latach świetlnych, socjalizmie i populizmie), że JG naprawdę dużo traci wizerunkowo i pewnie moralnie na tym wszystkim. A czy jest taki biedny, żeby na siłę siedzieć w polityce? Poza tym partie władzy zawsze się zużywają (szczególnie takie) i prędzej czy później na gruzach PiS powstanie jakaś normalniejsza prawica i Gowin mógłby być ciekawą ofertą, a tak to jest na tyle mocno umoczony w rządy PiS, że na szerszy elektorat trudno byłoby mu liczyć. W 1993 to partie Tuska i Kaczyńskiego w ogóle nie przekroczyły progu - a w końcu czas tych polityków nadszedł...

  • abizabi

    @karol542 Tradycyjnie zgadzam się z przedstawioną analizą. Mam tylko małe uzupełnienie odnośnie wyborach samorządowych z perspektywy .N. Sondaże rzeczywiście się ustabilizowały na bezpiecznym dla tej partii poziomie. Problemem może się jednak okazać słabość struktur terenowych (silne struktury dla odmiany windują PSL w samorządach). Tymczasem, przy 5,5-7% .N mogą przypaść naprawdę pojedyńcze mandaty sejmikowe w skali kraju. Tymczasem Petru musi grać na tym, by w sejmikach stać się koniecznym elementem koalicji wszędzie tam, gdzie będzie rządzić opozycja sejmowa. Ciekawi mnie też, jak poradzi sobie Rabiej, który postanowił zostać warszwskim Bierdoniem.----@PAWMAK Czytam twój post i czego tu nie ma? "Obniżenie wieku szkolnego wzorem cywilizowanego świata" Dania, Estonia i Finlandia to bowiem to państwa upadłe zamieszkałe przez kompletną dzicz.----"próba uracjonalnienia nauczania historii" Zdemolownaie nauczania o historii, zwałaszcza okrojenie do uwłaczającego poziomu nauczania o historii najnowszej jest racjonalne co najwyżej z punktu widzenia źle życzących młodzieży.-----wchodząc też w sojusz z PiS, też w oczach wielu stracili, i to mądrzejszych raczej wyborców-----"wchodząc też w sojusz z PiS, też w oczach wielu stracili, i to mądrzejszych raczej wyborców" To popieranie PSL jest wyznacznikiem mądrości? W wielu przypadkach decyzje elektoratu ludowców sprowadza się raczej do prostego rozumowania: "skoro dali mi pracę, to na nich zagłosuję".----"Mikrogrupka". Jasne. Nikt nie ma tyle czasu i nie jest tak tradycyjnie przywiązany do książek, co emeryci. Zresztą nie trzeba być emerytem, żeby nie lubić kupować przez net książek. " Tradycyjnie na bakier z logiką. Gdyby do małych księgarń waliły tłumy to by nie upadały. Osoby, które brzydzą się kupowaniem w internecie, niestety musża pogodzić się z rzeczywistoscią, podobnie jak miłośnicy dorożek, którzy zmuszeni są obecnie jeździć taksówkami.

  • pawmak

    Tak - bardzo adekwatne to porównanie dorożek do księgarń... Co do głosowania, to wśród świadomych politycznie wyborców to jest jakiś wyznacznik. A w ogóle to głosowanie i tak jest tajne, więc od samego głosu praca się nie załatwi. A największe synekury (nie przez głosowanie, tylko zaangażowanie) od paru lat daje PiS i to na potęgę. Co do historii, to zdaje się chodziło po prostu o to, żeby nie dublować materiału uczniom nie wiążącym swojej przyszłości z historią. A o wieku szkolnym już tutaj pisaliśmy. Nigdzie się go nie obniża (jak PiS demagogicznie zrobiło), a wyższy jest tam, gdzie cały system jest o wiele lepszy i można sobie na to pozwolić.

    I na potwierdzenie tego, co pisałem o stosunku PSL do wet Dudy, dziś rzecznik tej partii powiedział, że "po pierwsze szkoda, że nie 3 weta". Po prostu PSL nie akcentowało konieczności trzeciego weta. Dokładnie tak jak Dorn, który też nie chciał się go specjalnie domagać, nie popierając podpisanej ustawy.

  • abizabi

    @PAWMAK "Tak - bardzo adekwatne to porównanie dorożek do księgarń..." Po prostu, gdyby klienci chcieli kupować w małych księgarniach, to by robili. Uważasz, że sztuczne chronienie małych księgarń jest potrzebne? Nie zgadzam się, ale przyjmę to do wiadomości. Tylko nie rób proszę gwałtu na logice i nie pisz, że ustawa jest w interesie klietów, którzy zwyczajnie zapłacą więcej. -----"A w ogóle to głosowanie i tak jest tajne, więc od samego głosu praca się nie załatwi" Jak się ma prosty interes w tym, żeby partia, od której zależy towoja przysżłosć zawodowa, to się na nią głosuje (najczęściej z całą rodziną).-----"A o wieku szkolnym już tutaj pisaliśmy" I najwyraźniej nic nie zrozumiałeś.----"wyższy jest tam, gdzie cały system jest o wiele lepszy i można sobie na to pozwolić." Krótko pisząc, jeśli system jest dziadowski, to zmaiast go naprawić, to oddajmy mu dzieci na dłuższy czas. Logiczne. Tak w ogóle to najbardziej cywilizowanym państwem musi być Korea Północna, tam obowiązek edukacyjny zaczyna się bodaj od trzeciego roku życia.

  • red.grzeg

    @Emeryci/książki
    Emeryci intensywnie korzystają z bibliotek, które na przestrzeni dekady bardzo poprawiły swoje zbiory i dostępność nowości.

    Co więcej, emeryci nie-internetowi korzystają szeroko z Poczty Polskiej, chociażby w celu tradycyjnego opłacania rachunków, gdzie znowu można kupować książki, w ograniczonym wyborze, ale dopasowane do grupy docelowej.

    W następnej edycji ustawy trzeba by zabronić sprzedaży książek poza licencjonowanymi punktami księgarskimi.

    Właściciele małych, lokalnych księgarni powinni raczej iść w kierunku rozszerzania oferty, łącząc sprzedaż książek z organizacją czasu, co rzeczywiście mogłoby celować w emerytów. Ale wolą próbować zatrzymać zmiany technologiczne w prawny sposób, co nigdzie nie skończyło się dobrze.

  • pawmak

    Sam nie zrozumiałeś i przestań, a kontekst poruszania tego tematu teraz to już jest zupełnie od czapy.
    Co do potencjalnych klientów księgarń - po prostu w wielu przypadkach jest księgarnia, są klienci, a jak nie ma księgarni, to nie ma klientów. A im więcej klientów, tym mniej czytelnictwa. A jak ktoś i tak w większym mieście jest w księgarni i chce kupić książkę, to aż tak na cenę nie patrzy. Nie wiem, czy to ogólnie dobry pomysł, czy nie (np. w sprawie reformy sądów Gowina uważam, że PSL nie miało racji), ale nic nie piszę o interesie klientów (przynajmniej finansowym), tylko logika podpowiada, że to w istocie ten pomysł Polskiej Izby Książki może prowadzić do zwiększenia czytelnictwa.

  • pawmak

    Odnosiłem się oczywiście do przedostatniego postu przed moim ;) No czyli cel małych księgarń czy tam PIK szczytny, chociaż droga wątpliwości może budzić.

  • abizabi

    @PAWMAK "kontekst poruszania tego tematu teraz to już jest zupełnie od czapy" Pytałeś o powód niechęci do Hall, to odpowiedziałem. Istotą reformy było obniżenie wieku szklnego połączonego z obniżeniem poziomu nauczania. Tobie się podobało, mnie niekoniecznie.---Odnośnie księgarń przezentujesz logikę rodem z PRL-owskich podręczników ekonomii. Wszystko na odwrót. Krótko pisząc "podnieśmy urzędowo ceny, to będzie się opłacało założyć księgarnie. Jak pojawi się księgarnia, to będzie miała klientów i poziom czytelnictwa się poprawi". Teza o tym, że przeciętnie zarabiające osoby nie kierują się kryterium ceny to już zaś tak odmienne stany świadomosci, że nie mam zamiaru tego komentować.

  • red.grzeg

    Podstawowy problem, że ideą projektu wcale nie było zwiększenie czytelnictwa tylko zwiększenie zysków tradycyjnych księgarni i komercyjnych wydawnictw, kosztem czytelników* kupujących duże ilości książek i tanich księgarni internetowych.

    *bo tak się składa, że ogromna większość ludzi nie kupuje książek w ogóle i ogromna większość sprzedawanych książek trafia do niewielkiej grupy intensywnie kupujących książki czytelników.

    Koncepcja że "jednolita (czyli wyższa) cena książki" spowoduje zwiększenie czytelnictwa jest tak całkowicie absurdalna, że logika stojąca za nią jest dla mnie absurdalna.

  • red.grzeg

    Kolejnym elementem który był anty-czytelniczy to wprowadzenie ograniczeń w dodawaniu książek do czasopism - co bardzo upowszechniało dostępność.

    Znaczące jest też to że małe hobbystyczne wydawnictwa niespecjalnie aż tak bardzo pomysł popierały - bo sprzedając niszowe pozycje nie są zagrożone masowymi promocjami.

    Tutaj sytuacja jest trochę podobna do "ustawy aptekarskiej", której zdaje się Gowin nie poparł.

  • pawmak

    W sprawie aptek PSL wg mnie nie miało racji (tak jak i PiS), w sprawie gowinowej reformy sądów też nie miało racji (też tak jak PiS zresztą) i nie przesądzam też, czy ma rację w sprawie książek (tyle, że nie są to żadne fundamentalne sprawy). I niech ab. obraża nie mnie, tylko Polską Izbę Książki. A jak ocena działań K. Hall (jakakolwiek by nie była) ma się do porównania PiS z PSL, to już tylko on jeden wie.

    Głośno o Solidarnej Polsce dzisiaj. Otoczenie prezydenta (głównie członkowie PiS) kreślą różnice pomiędzy PiS a Solidarną Polską. Chociaż linia PiS ws. wet raczej jest bliższa Solidarnej Polsce niż środowisku prezydenckiemu.
    A tu ciekawy wywiad Kowala, który widzi podobieństwo obecnej sytuacji do sytuacji powstawania PJN:
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/animozje-miedzy-prezydentem-i-pis-em-beda-podgrzewane-pawel-kowal-a-to-jest-maszyna-wywiad/7pt53dj?utm_source=tw_viasg&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb_twitter_info&srcc=ucs&utm_v=2

  • abizabi

    @PAWMAK W PiS wbrew pozorom toczą się zażarte dyskusje w sprawach, które nie są fundamentalne dla Jarkacza. O dziwo jednak, zawsze kiedy zwycięży pomysł forsowania głoupot, to PSL murem za nimi staje (vel "apteka dla aptekarzy").-----"I niech ab. obraża nie mnie, tylko Polską Izbę Książki" Skoro piszesz (Ty sam, nie Polska Izba Książki), że "ceny książek nie wpływają na decyzje o zakupi" albo małe księgrnie upadają pomimo rzeszy klientów, lub też czytelnictwo się poprawi gdy zamiast w internecie ludzie będą zaopatrywać się w małych ksiegarniach, to biegnę na pomoc logice gwałconej ze szczególnym okrucieństwem.---- "A jak ocena działań K. Hall (jakakolwiek by nie była) ma się do porównania PiS z PSL" A nijak się ma. O Hall pisałem w kontekście staczania się PO.------"Głośno o Solidarnej Polsce dzisiaj. Otoczenie prezydenta (głównie członkowie PiS) kreślą różnice pomiędzy PiS a Solidarną Polską" To naturalne w stanie "szorstkiej przyjaźni". Duda nie zaatakuje wprost PiS ani Kaczyńskiego, ani ten nie odpowie frontalnym atakiem na pałac prezydencki, bo to by było niekorzystne dla obu stron. Ostrzeliwanie się otoczenia Dudy z SP daje możliwosc w miarę bezpiecznej wymiany ciosów i pozwala na walkę o osteczny ksztąłt reformy. To trochę jak z Macierewiczem, którego nikt wprost nie zaatakował, ale uderzono go niemożebnie flekując Misiewicza.

  • abizabi

    Z powyższego względu niezbyt adekwatne są porównania obecnej sytacji do zdarzeń poprzedzających stworzenie PJN a potem SP. Wtedy wprost nastawiano się na rozłam i polemiki oraz ataki kierowano wprost pod adresem przywództwa PiS.

  • karol542

    Jako jeden z ludzi, którzy pożerają książkę za książką, i któremu uzbierała się już prawie minibiblioteczka - ceny wpływają na zakup książek, w innym wypadku miałbym ich co najmniej dwa razy więcej, bo zwyczajnie są inne wydatki, a książki nawet dla ludzi, którzy lubią czytać, to w dobie internetu, gdzie darmowy conent jest na wyciągnięcie ręki, nie są najważniejsze i priorytetowe. Nie mówiąc już o ludziach, którzy czytają sporadycznie i to najczęściej książki, które złapali tanio w Biedronce, bo były po promocji, a z opisu wychodzi, że ciekawa. Albo kupili przez internet (tak jak ja często to robię), bo tania a ich interesuje tematyk itp.
    Zgadzam się z Abizamim co do nieadekwatności porównań obecnej sytuacji do tej z okresu PJNu czy SPZZ. Wszelkie groźby o odejściu etc. to jedni rzucają drugim. Obóz Dudy mówi, że dla Ziobry nie ma miejsca w obozie i odwrotnie - Ziobryści grożą Dudzie. A PiS nikogo nie wywali, a przynajmniej nie, gdyby miał stracić większość czy prezydenta. PiSowi nawet na rękę jest ta atmosfera chaosu małych frakcji, atmosfera tego, że stąpają po lodzie, bo bum - łatwiej takich zastraszyć, łatwiej takich namówić, łatwiej takich postawić do pionu. Bo z wszystkich graczy rządu tylko Duda - i to tymczasowo (i Duda o tym wie)- jest nietykalny.

  • pawmak

    W ciekawej sytuacji jest Dera - ciekawe, czy podobają mu wypowiedzi kolegów zarówno partyjnych, jak i kancelaryjnych...

    Przeciw największym głupotom (rozwalanie praworządności, hejterski propagandyzm itd.) na szczęście PSL protestuje.
    Co do książek, proszę dyskutować z Polską Izbą Książki. Myślę, że jak ktoś ma do wyboru kupić książkę albo nie kupić książki (jeśli wszystkie są w tej samej cenie), to jak chce kupić, to kupi, a jak nie chce, to i tańszej by nie kupił. Na pewno jednolita cena nie będzie wygórowana. A jak ktoś by kupił książkę, gdyby była na miejscu, a nie kupiłby, gdyby musiał po nią jechać (jak nie chce zamawiać), to też wiadomo, kiedy przeczyta, a kiedy nie przeczyta. Co nie przesądza, czy pomysł dobry.

    "O Hall pisałem w kontekście staczania się PO." Czyli zupełnie nie na temat (czyli od czapy). Zresztą Gowin nie odszedł z PO z jej powodu, zwłaszcza że ministrem była do 2011, a od odszedł w 2013 (a nazwisko jej męża to raczej mu się jak najlepiej kojarzyło - to przy jego boku po raz pierwszy dotykał polityki w związku z FPD, no a jak odchodził z PO, to A. Hall podzielał jego poglądy). Za to... to Giertych już w 2010 roku powiedział, że nie planuje wstępować do PO, bo mu się tak polityka K. Hall w MEN nie podoba.

  • karol542

    "myślę, że jak ktoś ma do wyboru kupić książkę albo nie kupić książki (jeśli wszystkie są w tej samej cenie), to jak chce kupić, to kupi, a jak nie chce, to i tańszej by nie kupił"

    Krzywa popytu/podaży się kłania. Przedstawię Ci to na prostym przykładzie. Gdybyś ustawił powiedzmy bestseller jakiś za 300 PLN - przyjmijmy wychodzą Wichry Zimy G.R.R. Martina, to mało kto by kupił - większość albo sięgnęłaby do nielegalnych źródeł, albo kilka osób by się złożyło, albo zwyczajnie każdy by sobie pożyczał..
    Taka sama książka przy ustawowej cenie 3 PLN byłaby kupiona nawet przez ludzi, którzy nie mieliby woli przeczytać tej konkretnej książki, bo "okazja".
    I to prawda, że przerysowuję, ale każda złotówka różnicy to jakiś wpływ na zachowanie ludzkie.
    A ustawa co prawda spowodowałaby utrzymanie się większej liczby księgarni, ale pamiętajmy, że w mniejszych miastach księgarni jest BARDZO niewiele i rynek jest mniej więcej stały tj. nie pojawia się dodatkowa konkurencja itp. To służy w przeważającej większości księgarniom w dużych miastach, gdzie nieraz mamy trzy-cztery księgarnie obok siebie (konkretnie na przykład w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Krakowie czy nawet Opolu). I to dla nich konkurencja cenowa może być problemem i to one mogą skorzystać, bo rywale nie będą ich mogli pokonać cenami. Projekt ma tak wiele błędów logicznych, że to można wytłumaczyć lobbingiem tylko. Bo w aż taką głupotę nie jestem w stanie uwierzyć.
    Zresztą, ustalanie cen książek czy wymuszanie, by wszystkie były takie same, to głupota. Książki, to nie dobro publiczne, tylko prywatne. Ja rozumiem jeszcze jakąś logikę w finansowaniu książek szkolnych etc., ale w dobie powszechnych bibliotek, LEGALNYCH PDFów (liczne książki są dostępne, niedługo będą wszystkie lektury łatwo i przyjemnie o zdobycia) czy nawet już niedarmowych, ale tanich książek, które kosztują 20, 10 albo nawet 5 złotych (!!!), to ustalanie wspólnych cen nie rozwiąże problemu niskiego czytelnictwa.
    A przeciw największym głupotom - nie popierając tak idiotycznych projektów - to protestuje multum innych partii - z Platformą Obywatelską i Nowoczesną na czele. Ale niszczenie rynku książek to jak najbardziej ważna sprawa - według raportu stworzonego przez Bibliotekę Narodową, ok. 10% Polaków sięgnęło po więcej niż 7 książek w roku, a w sumie 37% przeczytało co najmniej jedną książkę. Ta sprawa dotyka na prawdę wielu ludzi, to nie jakaś ustawa, której nikt by nie zauważył. To ustawa, która byłaby kolejnym (być może małym dla większości) utrudnieniem w życiu. A słyszałem wiele definicji państwa i jego funkcji, ale żadna poważna nie zawierała "bycie wrzodem na tyłu obywateli".
    Z pierwszych sondażów wynika, że PiS w sumie prawie nie straciło na kryzysie wokół SN, zwycięzcami są Andrzej Duda i Nowoczesna (przynajmniej jeśli chodzi o popularność), ale trzeba czekać na bardziej długofalowe efekty + na wrzesień, bo będzie ciekawie. Sprawa SN trochę dobiła plankton - Razem chwilowo popularne wypadło szybko z rozgrywki, a SLD w social media (które stają się coraz ważniejsze) zupełnie nie istnieją. Partia starej daty. IMO to jest główny problem lewicy obecnie - niby postępowi, a mają straszny problem, żeby jednocześnie działać w sposób stary (tj. poprzez zdobywanie jakichś znanych twarzy lubianych w swojej okolicy, pokazywanie się lokalnie etc.) i jednocześnie w social media. Najbliżej tego byłoby razem, ale jeśli ludzi, którzy się polityką interesują są często w stanie wymienić 3 nazwiska Razemowców, to to pokazuje, że to szyld i nic więcej, żadnych ludzi. Tego nie można było powiedzieć nigdy o PO, nigdy o PiSie, z kolei ruch Kukiza bazował na nazwisku Kukiza, a Nowoczesna powstała w dobrym momencie - w opozycji do PO reprezentując wartości bliskie elektoratowi PO, w dodatku ze wsparciem Leszka Balcerowicza (cichym) i dość dużym rozmachem (np. Torwar).

  • pawmak

    Może i masz rację co do książek, chociaż Polska Izba Książek powinna się znać na rzeczy. Nie znam się specjalnie na gospodarce, dla mnie ważniejszy jest światopogląd - dlatego w tej chwili bym nie zagłosował na PO, a tym bardziej na .N. A PSL demagogiczne nie jest, bo np. nie popiera skrócenia wieku emerytalnego. To zresztą też świetny przykład - Gowin odchodząc z PO wyrażał dumę z tamtej reformy i nigdy nie był zwolennikiem jej odwrócenia, ale będąc w obecnej koalicji musiał za nim zagłosować.

    UP po czasie, ale też ustosunkowała się do tematu sądów:
    www.uniapracy.org.pl/index.php/172-podziekowania-za-veto-ustaw
    www.uniapracy.org.pl/index.php/174-prezydent-moze-liczyc-na-wsparcie-up-2
    Za weta podziękował także WiR:
    wir.info.pl/weta/

  • abizabi

    @PAWMAK "proszę dyskutować z Polską Izbą Książki" Dyskutuję tylko z tezami, pod którymi się podpisałeś, a zaiste bardzo oryginalne tezy stawiasz. Twierdzenie, że wysokość cen nie wpływa na decyzje o zakupach to naprawdę kopernikański przewrót w dziedzinie ekonomii. Może kogoś, kto kupuje jedną książkę na trzy lata nie obchodzi wzrost cen o np. 20%, ale kupujących wiele książek w roku to akurat obchodzi. Co do zaangażowania PSL w tę sprawę, jest dokładnie wszystko jedno, czy forsowane przez ludowców szkodliwe bzdury są ich osobistego autorstwa.-----"Czyli zupełnie nie na temat (czyli od czapy). (pisałem Twoim zdaniem o Hall" Dyskutowaliśmy zdaje się o opuszczeniu PO przez Gowina , a kierunek rozwoju tej partii był chyba istotnym czynnikiem. Choć rzeczywiście, Hall i jej dziłania akurat nie są tu najlepszym przykładem. Gowin zdaje się nie oceniał tej postaci, tak źle jak na to zasłużyła.----Karol542 Kukiz'15 powstał na bazie nazwiska, ale można już chyba mówić o kilku twarzach medialnych tego ugrupowania (Tyszka, Rzymkowski, Jakubiak, w mniejszym stopniu Józwiak). Tak nawiasem pisząc dla K'15 poparcie 12% jest jak na razie szklanym sufitem. Trudno jednak przyciągnąć więcej wyborców bez partii z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze trudniej jednak przeksztąłcić się w partię, gdy przez ostatnie dwa lata głównie gardłowało się o podłym partyjniactwie. Jak na razie chyba największą zorganizowaną struktura wewnątrz K'15 jest stowarzyszenie Endecja Jakubiaka.

  • abizabi

    @karol542 Przepraszam, że zupełnie nie na temat, ale czy przypadkiem nie szukasz teraz pracy i nie jesteś czasem ze Śląska?

  • pawmak

    Nie wiem, gdzie widziałeś pod tym postem jakąś dyskusję o opuszczeniu PO przez Gowina. Dyskutowaliśmy tylko o tym, w jakim kierunku poprowadził Polskę Razem.

    "Może kogoś, kto kupuje jedną książkę na trzy lata nie obchodzi wzrost cen o np. 20%, ale kupujących wiele książek w roku to akurat obchodzi."
    Dbałość o wzrost czytelnictwa to zdaje się walka właśnie o tych, którzy rzadko kupują książki. Ci kupujący często i tak są oczytani.

  • abizabi

    @PAWMAK "Nie wiem, gdzie widziałeś pod tym postem jakąś dyskusję o opuszczeniu PO przez Gowina" Z jakiegoś powodu Gowin PO opuścił, bo przestał się w niej mieścić. Z PO A.D. 2005 wystawiającej na czoło "premiera z Krakowa" Gowin z pewnością by nie odszedł, bo Polska Razem właściwie niczym by się od Platformy nie różniła.-----"Dbałość o wzrost czytelnictwa to zdaje się walka właśnie o tych, którzy rzadko kupują książki" Podnieśmy im ceny, to kupią więcej. Logiczne.---"Ci kupujący często i tak są oczytani." Więc jeśli podniesiemy im ceny a dalej będą kupować tyle samo. Brawo. Trzeba jeszcze koniecznie ustawowo podnieść ceny nici dentystycznych. W efekcie zwiększy się poziom dbałości Polaków o higienę jamy ustnej. Jak? To proste. Kto miał kupować nici dentystyczne i tak je kupi, a przy wyższych cenach będzie się opłacało otworzyć więcej drogerii i w efekcie nici staną się łatwiej dostępne, dzięki czemu więcej osób je kupi. :-)

  • marecki384

    Ludziska znalazłem jakiś plankton nowepokolenie.com.pl/

  • karol542

    @Abizabi
    Teraz to i Nowoczesna i Kukiz mają dość znane twarze. One się zawsze klarują, gdy osiągnie się te 5% i wejdzie do parlamentu. Chodziło mi o to w jaki sposób te 5% uzyskać - bez znanych twarzy, olbrzymich pieniędzy czy powstania w ramach jakiegoś szerokiego ruchu sprzeciwu, to obecnie już nie ma szans. Polska polityka zbyt się ustabilizowała. Na lewicy za to poza Biedroniem nie ma nikogo - zwłaszcza w Razem. Bo Zandberg to za mało.
    A co do pracy, to nie szukam, ale dziękuję ;)

  • pawmak

    UED robi wszystko, by być najbardziej protuskową partią. Dziś ze swoimi flagami witała go, jak szedł do prokuratury. I robi to formalnie ta sama partia, którą na trwałe to właśnie DT zepchnął na margines polityki ;)

    @ ab.
    Wyluzuj w końcu, a o PO naprawdę nie pisaliśmy. Ja też przestałem popierać PO, razem z Gowinem. Ale od 3 lat go jeszcze bardziej nie popieram niż PO, bo jemu się po prostu odmieniło. Podane przez Karola uzasadnienie skutkujące utrzymaniem się go na powierzchni politycznej jest logiczne, ale tak naprawdę jedyne.

  • marecki384

    Wiecie boję się jednego Kaczyński może wyprowadzić Polskę z UE.

  • mlodylew

    www.obiezaca.pl/artykul.php?n=81

    Kolejny list na lewicy o zjednoczenie, tym razem na lewo od Razem. Zobaczymy co tego wyjdzie.

  • red.grzeg

    @Biedroń,
    Przed wyborami samorządowymi nie jest w dobrej pozycji do uruchamiania czegoś na większą skalą. Jeśli zdobędzie re-elekcję, to jest w idealnej pozycji do wejścia do Sejmu z listy dowolnej parlamentarnej partii - regionalna popularność osobista jest ważniejsza nawet od jedynki na liście. Wtedy może stawiać warunki.

  • red.grzeg

    @Polska Izbą Książki

    To jest przecież grupa interesu. Dla dużych sieci tradycyjnych i komercyjnych wydawnictw takie zmiany mają sens. Tracić będą czytelnicy i tanie księgarnie internetowe. Gadanie o czytelnictwie i małych księgarniach w małych miejscowościach to tylko PR.

Dodaj komentarz

© PLANKTON POLITYCZNY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci