Menu

PLANKTON POLITYCZNY

Kto będzie nowym prezydentem Francji i dlaczego nie Le Pen

planktonpolityczny

Zapewne każdy w Polsce wie, że w wyborach prezydenckich we Francji kandyduje prawicowo-populistyczna kandydatka - Marine Le Pen, liderka Frontu Narodowego. Każdy słyszał, że prowadzi w sondażach (25%). Mało jednak osób zdaje sobie sprawę, że to pozorny sukces.

Lewicowych kandydatów w wyborach jest aż 5 i w sumie cieszą się 27-procentowym poparciem. Natomiast 2 kandydatów konserwatywnej prawicy ma 23 proc. poparcia. I tutaj dochodzimy do ciekawej sytuacji. W centrum pojawiło się dużo wolnego miejsca. Rok temu pojawił się charyzmatyczny lider socjalliberałów (w Polsce przedstawicielką tego nurtu była Unia Wolności, a potem Partia Demokratyczna) Emmanuel Macron.

Macron początkowo należał do prawicowego-liberalnego skrzydła Partii Socjalistycznej. Rok temu zdecydował się odejść z tej formacji zakładając ugrupowanie: Naprzód! Przestraszona wzrostem radykalizmów z obu krańców sceny politycznej klasa średnia i wielkomiejska masowo go poparła i teraz cieszy się ponad 20-proc. poparciem. Jeśli stary lider centrystów François Bayrou poprze Macrona, ten zacznie prowadzić w sondażach. Wszystko wyjaśni się w połowie lutego.

Konserwatyści tracą elektorat zarówno na rzecz Frontu Narodowego, jak i Naprzód!. Z kolei lewica jest mocno rozbita. Wygląda na to, że po raz pierwszy od 1931 r. głównymi kandydatami do prezydentury nie będzie, ani socjalista, ani konserwatysta. A II runda to już formalność. Macron w sondażach wygrywa 60-65:40-35.

Na nieszczęście dla Macrona specyficzny system dwublokowy w wyborach do francuskiego parlamentu promuje socjalistów i konserwatystów. Jego Naprzód! może uzyskać najwyżej 10-20 proc. mandatów.

PS. Podobne ruchy, jak Naprzód! osiągnęły sukces w innych europejskich krajach: Nowoczesna w Polsce, Ciudadanos (14% w Hiszpanii), Potami (6% w Grecji).

 

 

 

Komentarze (23)

Dodaj komentarz
  • strain

    Zamiast To Potami wymieniłbym jednak z Grecji Enosi Kentroon. Ci pierwsi w parlamencie europejskim są jednak w frakcji S&D, a nie ALDE (EK akurat tam ich nie ma, ale z międzynarodowych instytucji należą do EDP tak jak polskie SD). W dodatku Potami w sondażach greckich są od dłuższego czasu poza Parlamentem Hellenów, a Unia Centrystów z EK jeszcze utrzymuje swoje poparcie dające wejście do ich parlamentu.

    Z ugrupowań podobnych w Europie dodałbym islandzkie Viðreisn. Partia, która w tłumaczeniu oznacza Odrodzenie, które jest też centro-liberalnym stronnictwem opowiadającym się za UE oraz reprezentujące w miarę rynkowe poglądy. W dodatku należą do koalicji rządowej z liberalnymi konserwatystami z Sjálfstæðisflokkurinn oraz socjalliberałami z Björt framtíð.

    --

    Co do wyborów francuskich. Jakąś szansę dla Le Pen widziałbym w kampanii przedstawiającą nie tradycyjny podział lewicy i prawicy (co w drugiej turze może być spotęgowane w przypadku gdyby faktycznie nie przeszli kandydaci dwóch największych formacji czyli LR i PS), ale podział na patriotycznych i suwerennych republikanów troszczących o prawa zwykłych obywateli francuskich oraz na finansowych globalistów, którzy doprowadzają do kryzysu.

    Podobnie wyglądało to przecież w przypadku Trumpa, który pokonał Clinton dzięki głosom z niebieskich (demokratycznych) stanów regionu Rust Belt właśnie m. in. dzięki retoryce, w której Trump ma bronić i walczyć o prawa pracowników w tym rejonie. Z resztą u nas też PiS stosuje podobną narrację i to już od czasów podziału na Polskę solidarną i Polskę liberalną. Pytanie czy w przypadku Francji tamtejsi wyborcy o radykalnie lewicowych gospodarczo poglądach przełamią się do Le Pen czy jednak zacisną zęby głosując na Macrona/Fillona bądź nie wychodząc na drugą turę.

    --

    Jeśli mowa o Francji to w tym roku mamy też ważne wybory w Niemczech. Po tym jak SPD ogłosiła oficjalnie, że przewodniczącym, a zarazem kandydatem na kanclerza Niemiec jest Martin Schulz, notowania socjaldemokratów cały czas wzrastają (w najnowszym sondażu to jest już 32% poparcia (w poprzednich wyborach mieli 25%; miesiąc temu w sondażach też mieli tyle), co pozwoliło dogonić chadeków z CDU/CSU. Powoli traci AfD, który kiedyś miał notowania na poziomie nawet 15% (teraz zjechali do 10%), a mogą tracić jeszcze bardziej, jeśli nie chcieliby Großen Koalition w której kanclerzem jest socjaldemokrata, a nie Chrześcijański demokrata. Na wzroście notowań SPD traci też naturalnie Grüne, gdzie Schulz przyciąga postępowców czy progresywnych wyborców z partii Zieloni. Natomiast jeśli do Bundestagu nie wejdzie centro-liberalna FDP to jest duże prawdopodobieństwo, że w Niemczech będzie rządzić szeroki blok lewicowych partii SPD, Grüne oraz antykapitalistyczna Linke (nawet jeśli chadeckie Union osiągnie lepszy wynik od SPD).

  • mlodylew

    SLD się gubi, gubi w przekazie i w działaniach. Gdy struktury zbierają podpisy pod referendum, góra krytykuje ZNP i Broniarza. Sojusz nie może się widocznie pogodzić, że nie jest już dla niektórych atrakcyjnym partnerem. Widocznie nadal panuje myślenie SLD to domyślna lewica. Sondaże mogą się okazać złudne. Gdy reszta organizacji lewicowych pracuje na dołach to SLD jedynie wygłasza dyrektywy. Media już coraz mniej zajmują się SLD.

    trybuna.eu/gawkowski-ostro-broniarzu-fircyk-ktory-chce-sie-zapisac-do-po/

    Nowy program SLD:

    trybuna.eu/sld-chce-przywrocic-normalnosc-i-prezentuje-nowy-program/

    Program jest grą na utrzymanie wyborców na poziomie 5%, które jedynym objawem lewicowości jest sentyment do PRL. Zaś samą propozycję emerytury obywatelskiej partii Razem określa mianem "mocno kontrowersyjnej". Jeśli SLD nie otworzy się na młodych ( progresywny i postępowy program zamiast koncertu życzeń oprawionym sentymentem do minionej epoki), albo na środowiska lewicowe ( tu trzeba kontynuować projekt ZL, w samych strukturach jest zbyt duży przeciw). Tak więc Sojusz proponuje nowego otwarcia, na razie zamyka się na nowych wyborców.

  • kazimierzodnowiciel76

    z tymi formalnościami to bym tak nie przesadzał bo w Polsce Komorowski miał wygrać w cuglach a jednak przegrał w USA Hilary miała wygrana w kieszeni i również przegrała więc wcale nie jest przesądzone iż LE Pen przegra a jeśli już to może wszystko się odbyć bliżej 51-49 i też niekoniecznie na niekorzyść Le Pen. A jak to mówił Górski dopóki piłka w grze ...

  • 3kw

    Nie wierzę w zwycięstwo Le Pen, aczkolwiek po Brexicie i sukcesie Trumpa lepiej uważać z wygłaszaniem "pewników". O decydujących elementach rozgrywki pisałem więcej tu...

    krystianwierzbicki.salon24.pl/752618,kto-zatrzyma-marine-le-pen

    i tu:

    krystianwierzbicki.salon24.pl/753716,populistom-afery-nie-szkodza

    Natomiast jeśli chodzi o plankton, warto wspomnieć ciut więcej o lewicowej drobnicy. Podobnie jak w poprzednich wyborach startuje aż dwoje kandydatów opcji trockistowskiej: Nathalie Arthaud (z ortodoksyjnej i ultrasekciarskiej Walki Robotniczej) oraz Philippe Poutou (z nieco mniej radykalnej Nowej Partii Antykapitalistycznej). Łącznie mogą zgarnąć niewiele ponad 1% głosów, ale tyle wystarczy, aby odebrać Melechonowi szanse na symboliczne prześcignięcie Hamona.

    Zupełną egzotyką, ale też wpisaną trwale w polityczny krajobraz Francji, są larouchyści. Niby bardziej ciążą ku prawicy, ale mieszają hybrydowo wszystko ze wszystkim. Wśród postulatów głoszą m.in. kolonizację Marsa (zupełnie serio, to nie jest partia-żart; idzie za tym zupełny brak poważania dla ekologii). W wyborach prezydenckich reprezentuje ich Jacques Cheminade.

    Ruchowi Le Roucha poświęcił jeden z rodziałów Jarosław Tomaszewski w "Nowych ideach dla nowej ery". I to pierwszy, pewnie dlatego, że po jego lekturze nic więcej nie zaskakuje.

  • karmon90

    prostozmostu.pl/nowoczesna-sie-rozpada-10-poslow-chce-opuscic-ryszarda-petru-trwaja-rozmowy,4281.html

    Ciekawe czy to plotki, czy jest w tym trochę prawdy. Gdyby tak się stało to w świecie planktonu byłoby ciekawiej, mogłaby powstać kolejna planktonowa partia.

  • pawmak

    Nowa bez sensu, mogliby do UED dołączyć (bo do SD pewnie też nie ma po co). Meysztowicz z przeszłością by do Unii pasował.

    A Kukiz'15 już ma o 7 posłów mniej niż zdobył mandatów - M. Janowska nie przystąpiła do klubu.
    www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/nowa-poslanka-odmawia-kukizowi-nie-boi-sie-zemsty/tyv179b
    Ruch Palikota jeszcze o tej porze miał więcej posłów niż zdobył mandatów (dopiero Nowicką wywalali, ale wcześniej były 3 nabytki).
    A Janowska to mogłaby współtworzyć jakieś kółko z Sanockim i Siarkowską, pasowaliby.

    A reszta góry SLD to się nie odcięła od Gawkowskiego w sprawie Broniarza (chyba mówił o czymś takim)? Aczkolwiek fakt, że Broniarz ostatnio jakoś z PO bliżej współpracuje.

    J. Wilk sugeruje chęć dogadania się Kukiza i Korwina:
    knp.org.pl/jacek-wilk-o-wspolpracy-kukiz15-partii-wolnosc-oraz-misji-tvp-wideo/

  • pavl6

    Sanocki i Siarkowska są prawicowcami, nie wiem jakie poglądy ma Janowska, bo jeżeli z nimi, to równie dobrze też z Klawiterem i Winnickim.

    Dziś w Radiu Plus Marek Jurek zapytany o to, czy Prawica Rzeczypospolitej wystartuje z list Kukiz'15 nie odpowiedział jednoznacznie, podkreślił swoją dużą sympatię do Kukiza i, że Prawica jest partią niezależnej prawicy, do wyborów 2 lata.

  • pawmak

    Janowska twierdzi, że głosowałaby w sali kolumnowej.
    www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wywiad-z-nowa-poslanka-co-kukiza-nie-chciala/hxcbtzh
    Nie wiem, czy głosowali Klawiter i Winnicki. A w Sejmie głosuje najczęściej z PiS, WiS i Sanockim (także wbrew K'15).

    PRz musiałaby się zdecydować, czy robić koło RN, czy współpracować z K'15, bo jedno i drugie nie da rady.
    Wg mnie najlepiej byłoby jej próbować z PSL (i wciągnąć Ujazdowskiego do takiej współpracy), ale jak wolą "na ostro" (z populistami i eurosceptykami, zresztą niekoniecznie bardziej prolajfowymi), no to cóż.

    Zemke już nie będzie do PE kandydował.

  • kazimierzodnowiciel76

    Kalbarczyk Artur który w 2015 startował z pierwszego miejsca KORWIN-y okręgu elbląskiego a kilka miesięcy później pokłócił się JKM i Wiplerem i wystąpił z partii postanowił się zaangażować w kolejny projekt polityczny pod nazwą Normalny Kraj - partia byłych Korwinowców ( Lewicki , Sowa ). 12 Marca ma się odbyć konwencja partii więc będzie można ocenić ich siłę.

  • pawmak

    7 lutego miał być kongres tej partii. Znaczy się nie odbył? Przypomnijmy, że formalnie partia ta nazywała się pierwotnie Kongres Republikański, a współtworzył ją obecny poseł K'15 Jaskóła (ale wkrótce wystąpił). Z rozłamu w niej powstali umiarkowani Republikanie RP, a NK się od republikanizmu odcina. Mają już satelicką partię-dubel, czyli Partię Wolności (wcześniej Ruch Wolności) - W. Lewicki też był jej szefem, ale zastąpiła go Karbowska.

    WiS zostali zarejestrowani 18 listopada. Zaś 29 grudnia przerejestrowano PD na UED. Obie nazwy już są w wykazie.

    Wolność w PE podzielona w sprawie CETA - Korwin-Mikke za, Iwaszkiewicz przeciw. KNP też - Marusik przeciw (Wilk w ramach K'15 też jest przeciw), Żółtek się wstrzymał.
    U. Krupa i M. Piotrowski wbrew PiS-owi byli przeciw (tak jak Jurek i PRz). Piotrowski jest poza delegacją PiS. Co do bezpartyjnej Krupy też nie ma pewności, czy w niej jest. Oboje są radiomaryjni i mogliby się jakoś z Prawicą Rz. związać.

  • abizabi

    test

  • abizabi

    Apropo współpacy Jurka z K'15 prawicarzeczypospolitej.org/aktualnosci,pokaz,1774

  • abizabi

    @PAWMAK "PRz musiałaby się zdecydować, czy robić koło RN, czy współpracować z K'15, bo jedno i drugie nie da rady.
    Wg mnie najlepiej byłoby jej próbować z PSL (i wciągnąć Ujazdowskiego do takiej współpracy)" Zysk ze wspólnego koła z Winnickim byłby w istocie niewielki a utrudnienia w rozmowach z Kukizem przyniósłby spore. Odnośnie sojuszu z PSL to zwyczajnie byłoby tma ciasno (silne struktury raczej niechętnie podzieliłyby się miejscami na listach). Poza tym może Jurek zwyczajnie woli wpsółpracę z ludźmi, którym o coś chodzi niż sojusz z pragmatycznymi cwaniaczkami.

  • pawmak

    Jurek na szczęście ma mimo wszystko lepsze zdanie o PSL niż niektórzy stereotypiarze, no ale jeśli w ten sposób ma nakierowany błędnik (że zdecydowanie woli PiS od PO), to rzeczywiście byłyby rozbieżności polityczne.

    Ale jeśli chodzi o Kukiz'15... Apel nie jest przeciwny związkom partnerskim (ciekawe, ilu jeszcze), Długi w radiu o polityce zagranicznej Dudy wobec USA powiedział, że jest gorsza niż określił ją Halicki (a ten ją mocno skrytykował), a Kukiz z rezerwą podchodzi do żołnierzy wyklętych. Ciekawe, na ile to wszystko PRz pasuje.
    ___
    Spyra wstąpił do Polski Razem.
    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21389360,piotr-spyra-zmienil-znowu-partie-tym-razem-to-polska-razem.html
    W 2008 został wyrzucony z PRz za współtworzenie w sejmiku śląskim koalicji z LiD i potem poszedł do PO, z której niedawno odszedł.
    Dzisiaj był zjazd Polski Razem na Śląsku i Kopeć stwierdził, że od początku roku ok. 50 działaczy do niej na Śląsku wstąpiło.

  • abizabi

    @PAWMAK " jeśli chodzi o Kukiz'15... Apel nie jest przeciwny związkom partnerskim (ciekawe, ilu jeszcze), Długi w radiu o polityce zagranicznej Dudy wobec USA powiedział, że jest gorsza niż określił ją Halicki (a ten ją mocno skrytykował)" Apel mówił o tym, że "temat trzeba rozumieć szeroko" i wprowadzić "pewne ułatwienia" w tym sensie to nawet Jurek mógłby zostać nazwany zwolennikiem związków partnerskich. Kukiz paradujący w koszulkach patriotycznych skrytykował tylko czyny niektórych bardzo konkretnych żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego. Nie bardzo wiem z jakiego powodu powyższe miąłoby zaszkodzić porozumieniu z Jurkowcami. PSL zaś jako partia wyrasta wprost obsadzonej drobnymi cwaniaczkami satelity PZPR i funkcjonuje niamal wyłącznie jako narzędzie zdobywania posadek dla działaczy. Ponadto to w dużej mierze dzięki ludowcom za gaz płacimy najdroże w Europie. Zaiste świetne towarzystwo.

  • abizabi

    Spyra zasłunął kiedyś jako lider "Polskiego Śląska" (organizacji powstałej w opozycji do RAŚ). Z PiS praktycznie został wypchnięty, stąd jego późniejsza tułaczka.

  • pavl6

    Klawiter głosował w Kolumnowej, ale nie brałbym tego za stanowisko całej partii. Natomiast Winnicki nawet przed kamerami oświadczył, że w żadnym z cyrków brać nie będzie i poszedł do domu.

  • pawmak

    Spyra chyba nawet nie był członkiem PiS. Polska Razem to już jego trzeci PR, bo była Prawica Rz., a potem jeszcze klub Przymierze Regionalne ;)

    "Jestem otwarty na związki partnerskie" - jasna deklaracja, wiadomo, o co chodzi. Już widzę, jak Jurek by to powiedział :P
    A hejterskie stereotypy o partii WKK znamy, ale MJ tak do tej partii nie podchodzi.

  • abizabi

    @PAWMAK "Jestem otwarty na związki partnerskie" - jasna deklaracja, wiadomo, o co chodzi. Już widzę, jak Jurek by to powiedział :P " Jasna deklaracja, o ile ma się złą wolę, albo brak woli doczytania do końca. Całość brzmiała tak Jestem otwarty na związki partnerskie, tylko trzeba je potraktować szeroko. Nie chodzi o udawanie małżeństw, ale o ułatwienia. Na przykład dwie starsze panie mieszkające ze sobą mogłyby wejść w związek i dzięki temu w razie czego łatwiej dziedziczyć czy odwiedzać się w szpitalu Pierwsze słyszę, aby Jurek by przeciwny pewnym ułatwieniom w dziedzinie dziedziczenia i dostępu do informacji medycznej.-----"A hejterskie stereotypy o partii WKK znamy" Rodowód PSL i miejsca pracy sporej grupy członków to akurat fakty i nic nie pomoże nazywanie ich stereotypami. Najdroższy gaz w Europie to też fakt.

  • pawmak

    Jakby inne partie miejsc pracy nie dawały... Kuźwa, każda partia daje tyle, ile może. No, może PiS w tym ponad miarę przesadza, co wykazały listy Pulsu Biznesu. A rodowód nie ma w tej chwili kompletnie żadnego znaczenia. Zresztą kto był w ZSL, to nie był w PZPR i to się też jest jakiś plus, nie każdy musiał być w opozycji (której przywódcę zresztą się opluwa - chociaż a to pismo podejrzanie wyrobione, a to język zupełnie niepasujący... ale już mniejsza o to).

    Co do gazu. Rzeczywiście najdroższy. Rzeczywiście ten, który za to odpowiada, zajmuje teraz bardzo intratną posadę, będąc kumplem prezesa partii. Rzeczywiście jego rodowód jest PRL-owski. Tylko że był on działaczem PZPR, a nie ZSL, a obecnie jest członkiem PiS, a nie PSL (bo chodzi o Wojciecha Jasińskiego ;P).
    www.se.pl/galerie/81647/160470/przez-niego-mamy-najdrozszy-gaz-w-europie/

    Ułatwienia dla par jednopłciowych można zrobić na gruncie obecnego prawa i nawet Żalek taki projekt chciał przygotowywać. Tylko że to się nie nazywa "związki partnerskie", bo ten termin dotyczy oficjalnie rejestrowanych paramałżeństw. Walczący o związki partnerskie lewicowcy też podnoszą argumenty tych ułatwień. Nie zła wola, tylko albo Apelowi się pomyliła terminologia, albo ktoś tu na siłę próbuje przekonywać, że PA powiedział to, czego nie powiedział (chociaż ten ktoś szafował takim argumentem choćby w przypadku red. Gozdyry ;P).

  • pawmak

    Korekta: "język zupełnie niepasujący" miał być oczywiście olinkowany tym artykułem:
    www.gdansk.pl/wiadomosci/Tlumacze-Lecha-Walesy-z-lat-80-Jezyk-z-donosow-nie-jest-w-jego-stylu-On-nie-mowil-jak-milicjant,a,70545#.WKlnwzV9nU0.facebook

    A co do Apela, to całkiem możliwe, że nie pomylił pojęć, bo nawet się zastanawiałem, o co może chodzić, jak niedawno powiedział, że jest bardzo wolnościowy, ale bliżej mu do posłów związkowych niż do kolibrów.
    Aczkolwiek za zw. part. jest też chociażby K. Morawiecki, ale faktycznie jego frakcja już się poza ruchem Kukiza znalazła (acz nie z tego powodu).

  • kazimierzodnowiciel76

    Miało być 10 posłów Nowoczesnej a jest dwóch posłów od Kukiza. Posłanki Magdalena Błeńska oraz Anna Siarkowska opuściły klub Kukiza obie związane z Republikanami ( czyżby Wipler coś kombinował odnoście koła Wolność w Sejmie ? )

  • kazimierzodnowiciel76

    We Francji sondaż dający Marine Le Pen 27.5 % poparcia natomiast konkurencja 21 i 19 %. Trochę to przypomina kampanię prezydencką w Polsce 1995 roku gdzie Kwaśniewski oscylował wokół 25 % poparcia i nawet Rokita powołał ruch 3/4 w którym chodziło aby zatrzymać Kwacha na 25 % poparcia. Podobieństwo jest również w podejściu do ideologii w Polsce kandydat post-komunistyczny ( wywodzący się ze skompromitowanej partii PZPR ) we Francji kandydatka "skrajnej prawicy" znienawidzonego przez establishment Frontu Narodowego.
    Postawię tezę że jeśli w pierwszej turze Le Pen uzyska ponad 1/3 głosów to wygra wybory jeśli mniej to przegra o włos.

Dodaj komentarz

© PLANKTON POLITYCZNY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci