Menu

PLANKTON POLITYCZNY

Blog polityczny o planktonie politycznym

Janusz Korwin-Mikke przestał być prezesem KNP

planktonpolityczny

Michał MarusikTo był brejking dzisiejszego wieczoru. Janusz Korwin-Mikke po 5 latach przestał być szefem WiP/WiP-UPR/KNP. Jego miejsce zajął Michał Marusik - europoseł z Warszawy. Wszystko odbyło się zgodnie, bez żadnego zamachu stanu. Zdecydował tam Konwentykl. Na osłodę JKM został kandydatem partii na prezydenta.

JKM już wcześniej tracił przewodnictwo w partii. Po klęsce w 1997 r., gdy prawie cała planktonowa prawica, prócz UPR, dostała się do Sejmu, stery przejął Michalkiewicz, a w 2002 r. Stanisław Wojtera. JKM nadal jednak dzierżył rząd dusz w swojej partii.

Ostatnie, oświadczenia liderów partyjnych, wskazują, że doszło do przesilenia w partii. Przegrało stronnictwo pragnące stworzyć szerszy front, a wygrało skrzydło zachowawcze. Być może w środę będziemy mieć już nową partie, z JKM-em na czele. Oto jego gorzki komentarz:

"Konwentykl zmienił prezesa KNP; od dziś jest nim kol.Michał Marusik. Szczere życzenia powodzenia na tym trudnym stanowisku. KNP popiera mój start na Prezydenta.
Oczywiście w tym momencie idea partii mającej rozszerzyć działalność KNP upada - bo Konwentykl ja odrzuca. We środę skomentuję to obszerniej. Proszę na razie nie podejmować żadnych pochopnych decyzyj. Posiedzenie Rady Głównej - w poniedziałek". Razem z nim wystąpić ma Przemysław Wipler.

Wcześniej myślałem, że to jest normalne, taktyczne działanie. Stąd taki komentarz:

"Ten ruch jest moim zdaniem bardzo dobry. JKM może skupić się na wyborach prezydenckich i parlamentarnych, a kto inny będzie ogarniał partię. Poza tym, nie oszukujmy się, lider KNP ma już swoje lata o trzeba dopuszczać innych, by się szkolili w fachu. Po za tym, odsunięcie JKM-a na dalszy plan może złagodzić wizerunek partii i pozwoli zdobyć więcej wyborców i być może koalicjantów w przyszłym Sejmie".

 

FACEBOOKOWY PROFIL BLOGA

SPIS PARTII

Komentarze (70)

Dodaj komentarz
  • endek83

    Marusik jest jeszcze bardziej szurnięty niż Korwin Mikke.

  • amiel1

    Marusik jest reprezentantem postawy zdecydowanie odrzucajacej jakiekolwiek kompromisy. Dla KNP to oznacza polityczny grob, a dla PiS koniec marzen o koalicji.

  • innuendo91

    JKM na swoim Facebooku napisał: "Oczywiście w tym momencie idea partii mającej rozszerzyć działalność KNP upada - bo Konwentykl ja odrzuca."

  • pawmak

    Marusik jednak kiedyś w wywiadzie nie wykluczył koalicji z PO bądź PiS, mówiąc że poprą tego z wrogów, który może zrealizować ich postulaty. Tylko nie pamiętam, czy to on, czy Iwaszkiewicz powiedział, że PiS mógłby być gorszy. Ale w eurowyborach Wielomski (głosujący do Sejmu na Fabisiak z PO) zagłosował właśnie na Marusika.

    Partie precyzyjniej: PJKM/WiP, UPR-WiP/KNP.

  • niemiecenerdowski

    Z moich informacji wynika, że Michał Marusik cieszy się reputacją najwierniejszego pretorianina JKM. Trudno sądzić, by stał na czele wewnątrzpartyjnej frondy. Sądzę też, że każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że Korwin-Mikke reprezentuje sobą przynajmniej 80% kapitału politycznego całej formacji. Świadczą o tym choćby losy UPR-u, który wegetuje gdzieś na obrzeżach Ruchu Narodowego.

  • notozobaczymy

    Zaczyna to wyglądać na trolling JKM-a, jeżeli to jest za jego zgodą przeprowadzane ;) JKM jest jedyną wartością KNP, która nadal nie ma innych szerzej rozpoznawalnych liderów. JKM ma natomiast wygodną posadkę przedemerytalną, więc sobie może się powygłupiać, rozwalając partię. Ale jest tego duży plus - KNP do Sejmu nie wejdzie i pożegnamy Wiplera...

  • pawmak

    Ponoć Maurer zgłosił wniosek o zmianę prezesa, a Korwin w ogóle nie chciał podejmować tego tematu i wyszedł z sali, ale odpowiednia większość poparła ten pomysł.
    www.rp.pl/artykul/1115675,1169092-Korwin-Mikke-nie-jest-juz-prezesem-Kongresu-Nowej-Prawicy.html
    Niemniej w zgodzie i d***kratycznie wszystko :P

    Ciekawe, czy JKM otrzyma(ł) jakąś inną funkcję w partii (wiceprezesa albo honorowego prezesa) i czy skrót partii pozostanie taki sam i czy będą nadal pod nim (jako NP JKM) startować w wyborach.

  • notozobaczymy

    Uzasadnienie Marusika o "obowiązkach" JKM jest mało przekonujące. Rzeczywiście być może starsi działacze postanowili przejąć kontrolę (w obawie o układ list wyborczych?). Tyle, że uszło ich uwadze, że bez Korwina albo ze sfochowanym Korwinem szans na przekroczenie progu nie będzie.

  • niemiecenerdowski

    Czego mógł dotyczyć ten tajemniczy "szerszy projekt polityczny", który odrzucił Konwentykl? Wydaje mi się, że osią sporu mógł być sojusz z Ruchem Narodowym. Spekulowano o kandydaturze Ziemkiewicza, on sam potwierdził, że toczyły się negocjacje. Sądzę, że to mogło wzbudzić kontrowersje. Czy są alternatywne teorie?

  • innuendo91

    Chodzi o to, że JKM i Wipler chcieli rozszerzać się na KoLibra, Republikanów itp. środowiska (sojusz z RN raczej nie wchodził w rachubę), podczas gdy stary postupeerowski beton partyjny był temu przeciwny.

    m.youtube.com/watch?v=CKjleVlOxu8 - JKM gratuluje Marusikowi wyboru na stanowisko prezesa. Widać jednak, że jest przygaszony i odbyło się to raczej wbrew jego woli. Potwierdza to jego ostatni wpis z Facebooka, z którego można odczytać tak jakby... chęć powołania nowej partii (?). Mam nadzieję, że się na to jednak nie zdecyduje, bo to byłby koniec marzeń o wejściu do parlamentu.

    Sama zmiana prezesa nie musi KNP zaszkodzić. W UPR też zmieniali się prezesi, a główną postacią i tak niezmiennie pozostawał JKM. Teraz powinno być podobnie. Byle tylko nie było żadnego rozłamu, bo na 9 miesięcy przed wyborami zbyt dużo jest do stracenia.

  • xxx131

    Tyle, że wątpię, aby KoLiber i Republikanie chcieliby mocno się zaangażować, zresztą członkowie tych organizacji mogą startować z list KNP, a niektórzy by nie chcieli, bo to członkowie PRJG, PiS, UPR itd... I nagle by przeszli do KNP? Nie sądzę.
    Czuję, że albo za miesiąc JKM wróci na stanowisko prezesa, w zamian "beton" umocni swoją pozycję albo JKM zostanie honorowym prezesem albo JKM otworzy nową partię, co wydaje się skrajnie ryzykownym posunięciem.

  • ewa5.0

    A kogo to Ku........a obchodzi?!

  • karol542

    Mówienie, że JKM nie ma czasu na prowadzenie partii to słabe kłamstwa. Potrafi zrobić maraton po Polsce w czasie kampanii to i zarządzać, by mógł. Prawdziwy powód jest taki, że w KNP są walki wewnętrzne, a próby przyjęcia mniej radykalnych środowisk zakończyły się porażką. Nie przez obawy, że KNP zatraci się ideowo (trudno wyobrazić sobie partię JKMa będącą nieradykalną), a przez to, że stary beton bał się o jedynki do sejmu, bo przecież tylko one najpewniej będą biorące w przypadku, gdyby jednak ta partia przekroczyła te 5%.
    Może to zadziałać negatywnie na poparcie korwinowców i chyba teraz tylko zostaje im liczenie na Korwin-Mikkego, który został właśnie odwołany z funkcji prezesa. Jeśli uzyska wynik na poziomie 6-8% to ugrupowanie Marusika będzie miało szanse na przebicie progu. W innym wypadku środowisko ponownie zostanie rozbite i upadnie na kolejne parę lat (szczęśliwie dla nich będą mieli 3 lata na odbudowę). No chyba, że Korwin już za kilka miesięcy stworzy partię - to będzie już zdecydowanie ich koniec.

  • xxx131

    "W innym wypadku środowisko ponownie zostanie rozbite i upadnie na kolejne parę lat (szczęśliwie dla nich będą mieli 3 lata na odbudowę)"
    3 lata kolejne dla JKM... Nie starczy mu sił.

    Tak się zastanawiam czy korwiniści nie przejdą do "Tak dla Polski". Trochę wydaje się taką narodowo-konserwatywną satelitą dla JKM, tak jak było ponoć w tajnym e-mailu do członków KNP - partia narodowa z siedzibą w Poznaniu. Więc może jednak ta partia się przyda jako nowa partia JKM.

  • amiel1

    Korwin chcial poszerzyc baze o blizej niesprecyzowanych parlamentarzystow i liderow spolecznhch i ludzi z nimi zwiazanych plus kilka osob ze srodowiska narodowcow. Innuendo gadasz od rzeczy.
    Republikanie juz prawie w calosci sa w KNP, wiec nie ma o kogo tutaj poszerzac, w KoLibrze zas Ci ktorzy chcieli isc z Korwinem to juz z nim sa, reszta za dobrze go zna.
    Staruszki musialy zagrac vabanque bo Wipler juz sie zaczal szarogesic coraz bardziej ipodsuwal pomysly ograniczenia ich wladzy np likwidacja Konwentyklu.
    Nie ulega watpliwosci ze dojdzie do rozlamu, wpisy Korwina o wysylaniu mu maili z poparciem dosc jasno okreslaja sytuacje.

  • xxx131

    Jeśli chodzi o poszerzenie partii o jakiś parlamentarzystów to zły pomysł, wątpię czy przeciętny członek KNP to by przebolał.

  • drpajchiwo

    Możliwe, że skończy się to wyrzuceniem konwektylu z KNP, albo tym, że Korwin zabierze całość dołów partyjnych i tylko zmieni nazwę na np. Prawdziwe KNP.

  • amiel1

    To pierwsze jest nie do przeprowadzenia, a to drugie jest dosc realne. Co do parlame tarzystow to jak przebolei Wiplera, wiekszosc nawet Jagielle to i jakiegos Gorskiego czy Zietka tez by sie dalo.

  • abizabi

    Oj Autorze Szanowny wybacz, ale błądzisz. JKM powtarza scenariusz realizowany wielokrotnie w UPR. On uwielbia zarządzać chaosem nie odpowiadając za ni przy okazji. Koncepcję małej, w pełni mu oddanej partii, głosił już wielokrotnie publicznie. Tyle, że to coraz bardziej mijało się z aspiracjami części działaczy. Marusik to nie żadna umiarkowana twarz partii, tylko korwinistyczny beton (wystarczy posłuchac kilku jego wypowiedzi). Teraz plan JKM zrealizuje ktoś inny, a on sam będzie mógł powieddzieć "no wicie rozumicie, chciałem, ale jako legalista musze słuchać Konwentyklu"

  • wuk4

    no to teraz tę partię czeka to, co Samoobronę po Lepperze...

  • babilon63

    Żałosna malutka partia która istnieje (przynajmniej na razie) dla radości innych polityków aby nią straszyć wyborców.

  • kazimierzodnowiciel76

    Trochę to przypomina przedwojenną sytuację ENDECJI gdzie również starzy działacze wystąpili przeciwko Dmowskiemu a on wtedy zdecydował się na wsparcie i sojusz z młodymi. Dmowski miał wtedy rację lub jakbyśmy dzisiaj powiedzieli nosa.

    Co do sytuacji KNP i samego Korwina to powstała sytuacja kuriozalna, gdyż wódz został pozbawiony szefostwa a stało się to podczas pałacowego przewrotu. Nowy prezes to żaden polityk tylko fanatyk skrajny konserwatysta który dla idei poświęci wszystko www.nowaprawicajkm.pl/home/item/chroni-knp-nawet-przed-jedn-kropl-dziegciu-bez-politycznych-kompromisow
    Zakładam że JKM poprzez swoich sojuszników w partii doprowadzi do jak najszybszego Konwentu partyjnego gdzie obecny prezes zostanie pozbawiony stanowiska poprzez nieudzielenie mu absolutorium. I zapewne zostaną przeprowadzone inne czystki wszystkich tych którzy wystąpili przeciwko prezesowi. Zabawne w tym wszystkim jest tylko to że to JKM sam pisał statut który zabezpieczać go miał przed buntami a okazało się że "starzy" zasłużeni działacze po 25 latach wiernego stania u boku prezesa, gdyż już się wydawało iż jest szansa na przemeblowanie polskiej polityki nagle najwierniejsi z wiernych - zdradzają !

  • pawmak

    Wipler niezadowolony mocno:
    www.wykop.pl/link/2321392/przemyslaw-wipler-mocno-o-rozlamie-w-knp-nptv-pl-5-01-2014/

    Samoobrona wypadła z parlamentu prawie 4 lata przed śmiercią Leppera i już miała z PPP startować, także tu zupełnie nie ma analogii. Choć z KNP może się stać to samo, ale niekoniecznie przez to (choć proces może tu zostać przyspieszony). Oczywiście mam na myśli marginalizację partii, a nie start z PPP ;P

    Jeśli JKM miałby założyć nową partię, to możnaby wrócić do nazwy PJKM. Chociaż z tym przechodzeniem do TdP to też ciekawy pomysł. Ciekawe, po co tak naprawdę powstała ta partia. Znalazłem ślad jej działalności (pozawyborczej) z września:
    mysl-polska.pl/node/237
    LN nie złożyła sprawozdania - może jak ją wykreślą, to członkowie zasilą TdP. Eckardt był z RLN związany, Strąk z późniejszymi RLN-owcami koło zakładał, a Rękas też blisko tej partii, a ostatnio z KNP startował. RLN już dawno przestał być satelitą PiS, a RN im chyba nie odpowiada za bardzo.

    @ ewa5.0
    Dla tego bloga nie mogło być (oprócz wyborów, które się teraz nie odbywają) ważniejszego wydarzenia niż sensacyjna zmiana prezesa najsilniejszej "planktonowej" partii.

  • innuendo91

    @amiel1
    Wiem, wspomniałem o Republikanach i KoLibrze tylko przykładowo, by zobrazować chęć dążenia do szerszej formuły. Wiadomo, że Korwin chciał się też otwierać np. na Partię Libertariańską i inne środowiska. Co do Republikanów to oni nie są mile widziani w KNP przez beton, którego przedstawiciele wysuwali nawet groźby składania wniosków o usunięcie ich z partii.

  • mariusz_wxxx

    Zacznijmy od tego że Korwin nie potrafi organizować partii. Już tyle lat w tym siedzi, a wiecznie mu coś nie wychodzi, zawsze coś nie tak.
    Jak taka osoba chce rządzić państwem i wprowadzać zmiany przedpisywane przez siebie? :-D
    Z drugiej strony szkoda, by to się rozwaliło i odłożyło w czasie wejście KNP do Sejmu, bo im się szybciej skompromitują tym lepiej.

  • drpajchiwo

    KNP może teraz uratować tylko sytuacja, w której Korwin uzna przywództwo Marusika i nadal będzie twarzą partii. Ale wątpię by tak się stało, wątpię by Korwin był w stanie zaakceptować jakąkolwiek rzeczywistość, w której nie jest on królem. Przewiduję rozłam i porażkę całego środowiska w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Na całym tym zamieszaniu zyska PiS.

  • pawelooss

    Michał Marusik 21 godz.
    Przede mną ciężki okres: przeprowadzić partię przez czas porządkowania managementu ugrupowania i okres kampanii wyborczej na prezydenta RP, gdzie kandydatem KNP jest nasz ideolog i mój poprzednik oraz - miejmy nadzieję - w przyszłości ponownie nasz prezes - Janusz Korwin-Mikke!

  • xxx131

    Czyli jednak (chyba?):
    www.facebook.com/rafal.otoka.frackiewicz/photos/a.780047152028468.1073741830.774094315957085/895669223799593/?type=1&permPage=1

  • drpajchiwo

    www.rp.pl/artykul/1115675,1169197-Sprawy-obyczajowe-pograzyly-Korwin-Mikkego.html

  • xxx131

    Myślę, że dla Korwina jest Nadzieja :-)
    Beton po miesiącu stwierdzi, że bez JKM nic nie znaczą i zjednoczoną się z nową partyjką.

  • 1o1o1

    25 lat burzliwego rozwoju a kwota wolna od podatku = 3091 zł.

    Klik: KwotaWolna10000.LiquidDemocracy.pl

  • pawmak

    Raz że już już, a raz piszą że w czerwcu:
    natemat.pl/129191,janusz-korwin-mikke-przestal-byc-prezesem-kongresu-nowej-prawicy-w-czerwcu-krul-zalozy-nowa-partie
    To niech się zdecydują ci "informatorzy" wszyscy. W czerwcu to przynajmniej po wyborach prezydenckich, ale potem na zjednoczenie może być za późno. Jeśli będzie rozłam, to jedna część powinna startować z RN albo w ogóle nie startować, bo inaczej to będzie idiotyzm (mówię o prawdziwym rozłamie, który wyklucza wspólne listy; zresztą i tak startowanie całego KNP bez RN jest ryzykiem, a dwie listy przy wzmocnieniu tej słabszej jeszcze większym).

    No to wstyd JKM niezły. A jak ktoś tak święcie broni prawa do prywatności, to niech sobie przypomni, jakie miał zdanie w sprawie afery taśmowej. Tylko co innego nielegalne podsłuchy, a co innego wiedza, z której jawnością trzeba się liczyć. A jeśli z tym nie liczy się lider skrajnie prawicowej partii w katolickim kraju, no to niech się nikt nie dziwi, że są rozłamy.

  • xxx131

    "A jeśli z tym nie liczy się lider skrajnie prawicowej partii w katolickim kraju, no to niech się nikt nie dziwi, że są rozłamy"
    Dotrzymał zasad - nie używał antykoncepcji, inaczej niż hipokryci z PO i PiS. Kazimierz Wielki miał też kochankę... Przy czym wolałbym, aby JKM nie robił okazji przeciwnikom.

    Status KNP nie zakazuje podwójnego członkostwa? Więc JKM będzie członkiem dwóch partii. "Mamy taki specjalny statut partyjny, który nas zabezpiecza trochę - takie podwójne członkostwo - przed wpływami różnych służb". Wywalić JKM będzie trudno.

  • lundd

    Paradoksem jest, że partia programowo antydemokratyczna potrafi demokratycznie zmienić prezesa.
    Obstawiam że JKM założy po prostu nową partię, jak to robił wcześniej.

  • pawelooss

    KNP nie jest programowo antydemokratyczny.

  • pawmak

    Raczej wierność małżeńska to pod każdym względem (zarówno kościelnym, jak i ogólnie) ważniejsza zasada niż szczegóły doktryny katolickiej (której JKM chyba nie jest najgorliwszym wyznawcą, ale pewnie wielu takich ma w partii i wśród zwolenników). Oczywiście w przeszłości wielu władcom to się zdarzało, ale chyba nie na tym polega dobry konserwatyzm :P Można powiedzieć, że to jest ta łyżka dziegciu w beczce dobrego wina i kompromis dobrego ze złym, o czym tak ładnie rozprawiał Marusik, który mimo to wierzy w powrót Korwina na stanowisko szefa...

    Tekst Gowina i Jurka (jak tekst w tej gazecie Gowina w 2006 nt. współpracy PO z PSL):
    polskarazem.pl/byc-jak-ronald-reagan/
    "Partnerów trzeba szukać w PSL i wśród niedobitków konserwatywnego skrzydła PO oceniają Jarosław Gowin i Marek Jurek" - a nie w PiS-ie, panowie prezesi!! I będzie idealnie.
    A realny wymiar tego jest taki, że najpierw partnera koalicyjnego PiS widzieli (przynajmniej Gowin) w PSL, potem jakby w KNP, a teraz z powrotem w PSL. Czy PiS weźmie to pod uwagę, jak PO tekst Gowina z 2006? Zobaczymy. Ale ze względu na sojusz ich partii z nim popieram nie ich, a tych, z którymi by mogli współpracować, ale tylko w szerokiej koalicji (chociaż tekstu nie czytałem, bo nie chce mi się siedzieć nad tymi małymi literami, ale na pewno im nie chodzi o to, żeby ci partnerzy byli zamiast PiS-u - niestety).

  • xxx131

    "Paradoksem jest, że partia programowo antydemokratyczna potrafi demokratycznie zmienić prezesa."

    Przecież członkowie-założyciele zmienili prezesa, a nie partyjny lud.

    "Raczej wierność małżeńska to pod każdym względem (zarówno kościelnym, jak i ogólnie) ważniejsza zasada niż szczegóły doktryny katolickiej (której JKM chyba nie jest najgorliwszym wyznawcą, ale pewnie wielu takich ma w partii i wśród zwolenników)." To się zgodzę, ale doktryna Kościoła mówi o grzeszności duszy ludzkiej i wybaczaniu. A czy żona mu wybaczyła to nie wiem.

  • innuendo91

    @lundd
    Przecież zmiana prezesa w KNP nie odbywa się demokratycznie. O jego zmianie decyduje kilkunastu starych betoniarzy zgrupowanych w Konwentyklu, których nikt tam nie wybiera i których nie da się stamtąd usunąć. Gdyby to odbywało się to demokratycznie, to Korwin nigdy nie zostałby odwołany, bo 95% partii stoi za nim.

    @pawmak
    Różnica jest taka, że afera taśmowa dotyczyła istotnych faktów z zakresu funkcjonowania państwa, o których każdy z nas ma prawo wiedzieć. Natomiast sprawa JKM ma charakter prywatny. Nie bronię jego grzeszków, ale jednak on zawsze strzegł swojego życia prywatnego i wypłynęło to wbrew jego woli. Padł w tym wypadku ofiarą intryg betonu partyjnego.

  • pawmak

    Jest taki pogląd (broniący się logicznie), że jak sobie ktoś radzi w zarządzaniu życiem prywatnym, tak i w rządzeniu krajem czy w polityce. Łatwo przewidzieć, że takie rzeczy wyjdą na jaw (podobnie latem wyszły podobne fakty ws. Rynasiewicza z PO), a nielegalne podsłuchy to jednak większe naruszenie zarówno prywatności, jak i praworządności. Oczywiście z punktu widzenia pryncypialnych wyznawców pewnych zasad, bo to, że nagrania zostały ujawnione i można sobie z ich powodu wyrobić określone zdanie to też rozumiem i akceptuję, ale to Wipler z KNP był w siedzibie "Wprostu", zaciekle broniąc wolności słowa (a nie praworządności i prawa do prywatności). A ponieważ w kręgach KNP są naprawdę skrajni konserwatyści (chociażby typu właśnie Maurer, albo honorowy członek tej partii prof. Bartyzel, którego tekst pamiętam, jak się odnosił do życia prywatnego różnych postaci historycznych i oceniał ich pod tym kątem w kontekście pochowania na Wawelu), to po prostu protest przeciwko czemuś takiemu jest w tego typu ugrupowaniu naturalny. A pogląd, o którym napisałem na początku, wyznają nie tylko jacyś skrajni konserwatyści, np. europosłanka Thun tak uważa. Po prostu elektorat sobie wyrabia zdanie. JKM jeszcze mówi, że wszystkie jego dzieci są nieślubne - pięknie, jakby nic sobie nie robił z tego. Może i ideałom liberalnym jest wierny, ale konserwatywnym bynajmniej.
    No a jeśli o Wiplerze mowa, to całkiem niedawno wypadek spowodował - to już nie jest aż taka prywatna sprawa (podobnie jak włączenie się w bójkę). I wiadomo z tych faktów, że jest nieostrożny.

  • xxx131

    "Jest taki pogląd (broniący się logicznie), że jak sobie ktoś radzi w zarządzaniu życiem prywatnym, tak i w rządzeniu krajem czy w polityce"
    Całkowita bzdura. Połowa polskich przywódców nie radziła sobie dobrze w życiu prywatnym, zobacz Piłsudskiego czy Dmowskiego, różnych królów Polski.
    Ja tam całkowicie oddzielam życie prywatne od publicznego. Najlepsze, że ci politycy, którzy mówią, że tak nie można, jak w PiS, to później okazuje się, że rozwodników i cudzołożników jest tam pełno. JKM przynajmniej zawsze mówił, że sprawy prywatna to sprawa prywatna. A co ma to do taśm prawdy? Serio, wtłoczenie miliardów złotych przez spisek polityczny to gigantyczna kradzież w porównaniu z jakąś kochanką. W USA byłaby już senacka komisja, ale jesteśmy w Polsce. I lepiej ujawniać taśmy niż skrywać, w ten sposób nie będzie nikt szantażowany. Ani nie będzie JKM szantażowany w sprawie swoich dzieci.

    "No a jeśli o Wiplerze mowa, to całkiem niedawno wypadek spowodował - to już nie jest aż taka prywatna sprawa (podobnie jak włączenie się w bójkę). I wiadomo z tych faktów, że jest nieostrożny"
    Czekaj, czekaj, nie popierałeś przypadkiem Dutkiewicza? Przynajmniej nikt przez Wiplera nie trafił do szpitala.

  • pawmak

    No Dutkiewiczowi raz się zdarzyło i w godzinach wczesnorannych (choć nie wiem, czy to musi być usprawiedliwienie). Raczej by się po pijaku nie bił z policją, więc dla Wiplera to już drugi eksces. Za Dutkiewiczem ten wypadek się cały czas ciągnie, a ten Wiplera nie bardzo został nagłośniony (zresztą piszą, że skasował samochód, a Dutkiewicza pisali, że być może będzie do kasacji i poważnie uszkodził). No tego typu zdarzeń bym aż tak na politykę nie przekładał (gorzej z umyślnymi ekscesami zdrad, bo konserwatyzm skądś się bierze - może u Korwina nie jest on najważniejszy, ale analizuję tu bardziej możliwe zachowanie elektoratu), chociaż np. Kurski z partii wyleciał za piractwo drogowe.

  • xxx131

    "Raczej by się po pijaku nie bił z policją, więc dla Wiplera to już drugi eksces"
    Dobrze, że nie zgwałcili Wiplera, to byłby trzeci exces na jego koncie.

    Ogólnie proponuję przeczytać swoje wywody i to przemyśleć na trzeźwo. Bo Wipler coś zrobi to źle, jak Dutkiewicz robi to samo i w większy sposób to już wielki mąż stanu.

  • pawmak

    Nie przesadzaj, w ostatnich wyborach niekoniecznie w I turze bym był za Dutkiewiczem (bym się jeszcze nad 2 innymi kandydatami zastanawiał). Ale RD na pewno by się tak jak Wipler wtedy w publicznym miejscu z tą policją nie zachowywał (niezależnie od tego, z jaką precyzją to opiszemy), po prostu nie ten typ osobowości (dlatego pewnie też to się za nim tak ciągnie). No i przepraszał za ten wypadek - raz się zdarzyło, sprawa zamknięta. Mam nadzieję, że Wiplerowi też się już nic tego typu nie zdarzy.

  • pawmak

    "i w większy sposób" - no właśnie chyba samochód Wiplera był bardziej uszkodzony, jak to wynika z relacji. Zresztą nie ma się co licytować. Kurski chyba gorszy od nich obydwu z tym piractwem. A może i sprytniejszy, że mu się nie przydarzyło (i też oby nigdy).

  • scibor-ppp

    Tu gadu gadu o Korwinie tymczasem na lewicy (na lewo od SLD i TR) czas apeli i listów otwartych się zaczął. RSS apeluje o współpracę wyborczą wymieniając Zielonych, PPS, Młodych Socjalistów i PPP. Pocztą pantoflową krąży też podobny w wymowie list otwarty (na razie jeszcze nie opublikowany), który podpisały głównie osoby ze środowiska Zielonych i PPS-u. Za wcześnie mówić co z tego wyjdzie, ale prędzej czy później takie rozmowy pewnie się odbędą.

  • innuendo91

    @pawmak
    Korwin wyjaśnił już o co chodziło w tym sformułowaniu:

    ""FAKT" podał, że mam "nieślubne" dzieci. Na pytanie (innego) dziennikarza odparłem, że "w pewnym sensie wszystkie moje dzieci są nieślubne" (z żadną kobietą nie miałem na raz ślubu kościelnego i reżymowego!). Zaraz to zniekształcono na "Wszystkie dzieci JKM są nieślubne". Ech!"

    Podzielam zdanie xxx131. Dmowski chadzał do burdeli, a nie przeszkodziło mu to w byciu wybitnym mężem stanu i ojcem polskiej niepodległości. Należy oddzielić sferę prywatną od publicznej.

  • karol542

    Mało ważnym jest to czy faktycznie dobry ojciec = dobry przywódca, zły ojciec = zły przywódca. Ważne jest to, że takie fakty wpływają negatywnie na opinię publiczną i słowa przekręcone lub nie uderzają w Korwin-Mikkego i w Dutkiewicza czy Kurskiego też uderzały. A powód dobry jak każdy inny. Wiadomo, że to taka "przykrywka".

  • pavl6

    ""Partnerów trzeba szukać w PSL i wśród niedobitków konserwatywnego skrzydła PO oceniają Jarosław Gowin i Marek Jurek" - a nie w PiS-ie, panowie prezesi!! I będzie idealnie." - no skoro partnerów dla PiS+PRz+PRJG+SP to nie w PiS-ie ;).

  • xxx131

    Wyrzucony filmik z JKM:
    webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:vXuChur28FsJ:https://www.youtube.com/watch%3Fv%3D_5HvtS2mrzA+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

    Jutro zostanie wrzucony o 16, po konferencji w Sosnowcu. Założenie partii odłożone do czasu konwentu, ale myślę, że konwent nic nie zrobi.

  • pawmak

    Wywiad z Marusikiem:
    natemat.pl/129281,michal-marusik-nowy-prezes-knp-romans-korwin-mikkego-wywolal-u-nas-zniesmaczenie-temat-pojawil-sie-w-grudniu

    W sumie Dmowski (chociaż nie miał żony, ale to go mało usprawiedliwia, jeszcze dochodzi u niego kontekst wiary) jest wychwalany przez narodowo-katolicką prawicę (w tym skrajną), więc jemu to tak nie zaszkodziło. Choć spory procent narodowców może dokładnie nie wiedzieć, jaki był. Nawet Piłka chociaż czci Dmowskiego, nazwał kiedyś w telewizji dziwkarzy zdegenerowanymi ludźmi. Też ciekawe to jest. No ale czasy też inne to były chyba, no i jednak współtworzył tę niepodległość, a JKM takich zasług dla ojczyzny póki co nie ma...

    A propos partii Piłki: tekst w Rzepie napisali prezesi tylko dwóch partii (Polski Razem i Prawicy Rzeczypospolitej), więc celowo napisałem "panowie prezesi", bo gdyby pisali o tychże partnerach jedynie w swoim imieniu, to wtedy byłoby to idealne (no ale niestety piszą za wszystkie, właśnie). Z tego obozu pisowskiego to do tych dwóch partii mi jest najbliżej (a do samego PiS najdalej), tak generalnie.

    Hofman też zaczął w końcu tracić przez prywatne kłamstwa:
    polska.newsweek.pl/czy-hofman-wroci-do-pis-szanse-na-to-sa-bliskie-zera,artykuly,354667,1.html

  • notozobaczymy

    PiS jest dwulicowe w kwestiach moralności. Przecież sami tego nie ukrywają.

  • pawmak

    No Hofman też mówił o oddzielaniu spraw prywatnych od publicznych. A Mastalerek to powiedział, że okazało się, że ta Kopacz to nawet więcej niż 3 poziomy niżej od Kaczora... Udanych mają tych rzeczników, nie ma co. Gdzie im do Bielana.

    Nie da się też ukryć, że PiS reaganomiki nie wyznaje:
    jflibicki.salon24.pl/624873,kaczynski-to-nie-reagan

  • lundd

    "KNP nie jest programowo antydemokratyczny."

    Nie? Czyli jak JKM mówił ze jest przeciw demokracji, to wyrażal tylko swoją opinię a nie partii? Aha

    Jeśli konwentykl nie jest wybierany, to faktycznie nie jest demokratyczny. Nie zmienia to faktu, że KNP pod tym względem pozytywnie wyróżnia się na tle innych partii, skoro jakiś organ może tak łatwo wymienić prezesa.

  • scibor-ppp

    Trochę więcej o apelach i listach o których pisałem:

    politykawarszawska.pl/a/1109

    I w temacie górnictwa:

    www.dziennikzachodni.pl/artykul/3707776,likwidacja-kompanii-weglowej-zietek-rzad-klamie-to-nie-jest-plan-naprawczy-a-likwidacyjny,id,t.html

  • pawelooss

    @lundd, dokładnie tak. Inaczej nie mogłaby być zarejestrowana, ponieważ partia polityczna to dobrowolna organizacja, występująca pod określoną nazwą, stawiająca sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej.

    >> www.youtube.com/watch?v=MkudYytrtf8
    Przemysław Wipler 2 godz.
    Dzisiejsza konferencja z Janusz Korwin-Mikke w Sosnowcu. JKM zostanie w trakcie miesiąca ponownie prezesem KNP, zyskamy miażdżące poparcie dla jego koncepcji budowy szerokiej formacji wolnościowej i zmienimy statut partii eliminując patologie. Wszyscy którzy będą przeciw JKM, przyłożą rękę do końca KNP. Mam nadziejdę, ze Judaszy nie będzie nawet czternastu.

  • xxx131

    ". Inaczej nie mogłaby być zarejestrowana, ponieważ partia polityczna to dobrowolna organizacja, występująca pod określoną nazwą, stawiająca sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej"

    A prezes partii nie mógłby nominować i odwoływać członków konwentyklu? Mi się wydaje się, że to by przeszło.

  • pawelooss

    Pewnie by przeszło. Mnie się bardziej rozchodziło o tę część wypowiedzi, że partia nie mogłaby chyba za bardzo nieść postulatów antydemokratycznych, bo zgodnie z ustawą musi działać metodami demokratycznymi. No chyba żeby demokratycznie znieść głosowanie. :D

  • xxx131

    Nowy planktonowy ;-) kandydat na prezydenta:
    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Magdalena-Ogorek-kandydatka-SLD-na-prezydenta,wid,17164538,wiadomosc.html?ticaid=114216

  • amiel1

    SLD powoli laduje w planktonie. Kandydatka znikad, wojna frakcyjna, zero pomyslu na polepszenie sytuacji.

  • karol542

    Jedyne co obecnie SLD ratuje przed upadkiem to to, że na lewicy żadne ugrupowanie nie kwapi się do tego, by podjąć z tą partią walkę. Był Palikot, ale on przegrał pojedynek z Millerem i jest w sytuacji znacznie gorszej od Sojuszu. Stronnictwo Demokratyczne działa tak jakby nie chciało, poza tym to bardziej centrum sceny politycznej, Partia Demokratyczna podobnie. Ciężko byłoby im przejąć postkomunistów (nawet mimo rodowodu w przypadku tych pierwszych) i bardziej lewicowych wyborców tej partii. Zostaje radykalna lewica, której z kolei będzie się ciężko otworzyć na bardziej umiarkowany elektorat. Na dodatek nawet do europarlamentu list nie wystawili, a w samorządowych również było różnie, a bez startowania pozycje sobie ciężko wyrobić. Zostają jeszcze Zieloni, którzy mimo wszystko także sytuują się bardziej na lewo niż Sojusz. Unia Pracy, Socjaldemokracja Polska czy inne partie takiego pokroju to dobre przystawki, które mogą dać paru wartościowych ludzi. Nie mają jednak potencjału do pokonania swojego "seniora". Dom Wszystkich Polska też nie. Kaliszowcy mają jedną znaną postać i faktycznie mogą ją przehandlować w jakimś komitecie na kilka dobrych miejsc, ale samodzielnie nie wejdą.
    Teoretycznie jakaś szersza koalicja planktonu mogłaby rywalizować z Sojuszem, ale potrzebowałaby jakiegoś "kopa" tj. paru nowych, w miarę znanych nazwisk, które dałyby dostęp do mediów. Sama Grodzka to za mało. Dodatkowo przydałby się w takiej teoretycznej sytuacji jakiś kongres zjednoczeniowy paru mniejszych partii (obecnie przystawek SLD lub będących gdzieś na obrzeżach polityki). Na razie na to się nie zapowiada, bo nawet wspólny komitet postsamoobron nie jest ani bardzo realny, ani tym bardziej nie daje za wielu znanych nazwisk. Leppera wszyscy kojarzyli, ale obecnie członkowie Samoobrony popadli w zapomnienie dla większości Polaków. Póki co dla mnie Sojusz Lewicy Demokratycznej w sejmie się utrzyma, ale już raczej nie będzie to ugrupowanie Millera. Możliwe, że moja prognoza ulegnie znaczącej zmianie, bo ta kandydatka faktycznie zwiastuje wielką porażkę w wyborach prezydenckich. Gdyby jakiś inny kandydat lewicowy ją wyprzedził (i niekoniecznie mówię tutaj o Palikocie, któremu nawet to może nie dać dodatkowego poparcia) to mogłoby się to odmienić. Tylko, że najpierw ten kandydat musi się pojawić.

  • notozobaczymy

    SLD zapewne do parlamentu wejdzie właśnie z powodu stanu reszty lewicy, o którym pisze karol542. Problemem SLD jest, że stała się partią politycznych emerytów. Jeśli nawet regionalnie wylansuje się jakąś twarz (Matyjaszczyk, Fisz, Lewandowski w Poznaniu), to twarz ta pozostaje lokalnie. Na poziomie krajowym są lansowani lanserzy typu Kalita i Naczas (za Napieralskiego), a później Joński... Kandydatura Ogórek wygląda na jakąś rozpaczliwą próbę pokazania nowej twarzy - tyle że kogo? Krótkotrwałej niskiej urzędniczki i etatowej pracownicy struktur partyjnych? Zero poważnego doświadczenia na funkcjach państwowych i politycznych - to już u Dudy było niewiele (sekretarz stanu czy podsekretarz stanu jako najwyższa fucha), ale tu już nie ma nic.

    Można się było bawić w takie kandydatury, tyle że trzeba było w 2011 roku wepchnąć jakoś do Sejmu (pierwsze miejsce w Katowicach z anonimami na pozostałych miejscach, by weszła + dać np. fuchę wicemarszałka Senatu, by się lansowała). Wystawienie anonimowej osoby z kapelusza na kilka miesięcy przed wyborami jest po prostu niezrozumiałe.

    Ale swoje 5 a może i 9% SLD do Sejmu weźmie. Bo na żadną inną lewicę nie ma obecnie pomysłu, o liderach z szansami nie mówiąc.

  • electroivory

    Wystawienie przez SLD Magdaleny Ogórek to moim zdaniem ryzykowny, ale świetny ruch. W zasadzie formacja ta nie miała nic do stracenia.
    Gdzie umiejscawiam Panią Ogórek jeśli chodzi o poglądy? Moim zdaniem ma ona poglądy podobne do red. Jana Wróbla i tygodnika Kultura Liberalna. Czyli bardzo mocne otwarcie się SLD na centrum, a nawet bym powiedział, że na prawą flankę PO.

    Jest to kandydatka bardzo niewygodna, dla wszystkich pozostałych stronnictw:
    Dla PO Ogórek ma styl bycia mieszczanina ala TVN Style, poglądy wyważone i racjonalne
    Dla PiS/PSL wykształceniem historia kościoła oraz estymą dla pontyfikatu p. Franciszka może przekonać radiomaryjowców,
    Dla TR/pozostałej lewicy wygląda na przeciwniczkę mieszania się miejscowego Kościoła/episkopatu w politykę, jednak nie jest to zwierzęcy antyklerykalizm jak w wykonaniu osobliwej trzódki Palikota.
    Dla KNP część zwolenników KNP po prostu wróci do centrum widząc, że z jednej strony JKM nie radzi sobie z partią i jej betonem (przekupionym i działającym na szkodę partii przez niewiadomo kogo), a z drugiej strony radykalizacją i jeszcze bardziej przesuwaniem się na prawo: współpracą z narodowcami, ocieraniem się o Ziemkiewicza, zbyt dużą rolą Wiplera.

    + wygląda na to, że antysystemowy z prawej strony nieco się wypali.

    Mainstream prawdopodobnie będzie chciał przykleić jej łatkę ładnej celebrytki, która nie bardzo zna się na obronności, polityce zagranicznej (jakby premier Kopacz się znała!!, i była orłem w tych dziedzinach a blondynka z SLD - nie ). Ale jest to kobieta o dużej inteligencji i może przeskakiwać przeszkody nastawione przez stronniczych dziennikarzy. Stawiam, że jeśli przeskoczy te przeszkody to będzie zwalczana tak jak Stan Tymiński po I turze, który niespodziewanie wygrał z Mazowieckim.

    Skoro taki totalnie sztuczny Napieralski (fakt, w nieco lepszych czasach dla SLD) uzyskał w wyborach prez. 14 %, partia Palikota (mająca bardzo duży elektorat negatywny) 10 %., to centrowa pani Ogórek może osiągnąć jeszcze lepszy wynik.

  • amiel1

    Electroivory. Piszesz takie bzdury, ze az zal nie skomentowac. Od Kultury Liberalnej do prawej flanki PO sa cale lata swietlne. Od Ogorek do Biernackiego czy Libickiego dluga droga.
    Zas co do elektoratow:
    PO zasadniczo sie zgadzam, moze co nieco uszczknac glosow zniecheconych Komorowskim i jego stylem prezydentury.
    PiS/PSL zadnych szans, zacznijmy od tego, ze kobieta prezydent jest dla nich nie do przyjecia.
    Lewicy ma spory problem, bo nie identyfikuje sie silnie z zadna frakcja (postkomunisci, marihuanien, socjalisci, antyklerykalowie, feministki, ekolodzy)
    KNP tutaj to juz pojechales. Pani dr nie jest jakas fanatyczka wolnego rynku, wiec szanse zerowe.
    Porownanie z wynikiem partii Palikota kompletnie nieadekwatne. Ruch Palikota odnalazl dwie kluczowe nisze w elektoratach, dr Ogorek jest nijaka. Poza tym przyklad Jaroslawa Kaczynskiego pokazuje, ze duzy elektorat negstywny wcale nie musi oznaczac braku poparcia.
    Obstawiam 5-7 procent glownie aparatyczkow SLD i troche nabytkow z PO. Walka o trzecie miejsce z Korwinem, moze Jarubasem. Troche lepszy wynik jesli Zieloni nie wystawia porzadnego kandydata.

  • notozobaczymy

    Jeśli chcieli zaskoczyć, mogli znaleźć kandydatkę z minimum doświadczenia. Pani Ogórek nie pracowała jako naukowiec, jej główna publikacja to praca doktorska sprzed pięciu lat, nie są znane istotne recenzowane dokonania na polu nauki historii kościoła, więc mamy tylko slogan. Z biogramu wynika, że to niskiej rangi urzędniczka państwowa i funkcjonariuszka partyjna. Do tego o zerowej rozpoznawalności.

    Nie mam pojęcia, co miałaby uszczknąć elektoratowi PO, skoro w tym elektoracie Komorowski według naszych sondażyków ma stabilne poparcie, a jego prezydentura oparta na neutralnych sloganach zapewnia po prostu polityczną stabilność. Trudno uznać, by no-name'owa osoba o zerowych szansach miała tu stanowić atrakcyjną alternatywę.

    Co by nie mówić o Napieralskim - startował bez jakiejkolwiek lewicowej konkurencji, w atmosferze pamiętania o śmierci kandydata SLD Szmajdzińskiego, a do tego był przewodniczącym partii i rozpoznawalnym parlamentarzystą. Nie zaczynał od rozpoznawalności na poziomie 0,1% (najzagorzalsi fani serialu).

  • electroivory

    Od Kultury Liberalnej do prawej flanki PO sa cale lata świetlne.

    I właśnie to jest kandydat umiarkowany, nie żadna feministka pokroju Środy czy Nowackiej, dla których elektorat prawicowy jest kompletnie zamknięty. W tym przypadku wszystko jest otwarte i możliwe.

    PiS/PSL zadnych szans, zacznijmy od tego, ze kobieta prezydent jest dla nich nie do przyjecia.

    Słaby argument. To, że jest historykiem, badaczem Kościoła i pozytywnie wypowiada się o p. Franciszku zrobi swoje. Będziemy znów mieli do czynienia z przepływem elektoratu kościelnego pomiędzy PiS/PSL SLD.

    Przykład Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, ze duży elektorat negatywny wcale nie musi oznaczać braku poparcia.

    Nie zwracasz uwagi na charakter tych wyborów, tj. są to wybory z najwyższą frekwencją. Generalnie zgadzam się, że niemal każdy kandydat namaszczony przez JK w warunkach polskiej, przeciętnej frekwencji 35-40 % dostanie wynik w okolicach +/- 30 %, ale przy frekwencji 60-65 % będzie to zadanie bardzo trudne dla kandydata PiS, szczególnie, że nie jest to J. Kaczyński, a wiadomo, że Andrzej Duda samcem alfa jednak w tym stadzie nie jest. Możemy mieć do czynienia z podobnym efektem co w PO, tj. odchodzi faktyczny lider stada, czyli Tusk, a Kopacz w pierwszych swoich wyborach przegrywa. W PiSie nikt nie odchodzi, lecz nie startuje żaden z braci, którzy są/byli stalowymi spoiwami dla tegoż elektoratu.

    @ notozobaczymy

    W Polsce następuje delegitymizacja klasy politycznej. W mojej ocenie w tych wyborach dojdzie do istotnego wystąpienia przeciw PO-Pisowi. I wcale największym beneficjentem tego, nie będzie mający poważne problemy ze swoją partią JKM, który swoją strategią polityczną coraz dalej odbiega od centrum. W tych wyborach przekonamy się o sile centrowej kandydatki. Po cichu obstawiam casus Tymińskiego świeża twarz, o rzekomo zerowej rozpoznawalności (jak twierdzisz) robi zaskakujący wynik.

  • xxx131

    "Dla PiS/PSL wykształceniem historia kościoła oraz estymą dla pontyfikatu p. Franciszka może przekonać radiomaryjowców"

    Papież Franciszek nie cieszy się dobrą opinią wśród polskich księży, na całe szczęście.

  • notozobaczymy

    W Polsce system partyjno-polityczny aktualnie jest dość stabilny, nie zaburzyłaby go również mało na dziś prawdopodobna zmiana ugrupowania rządzącego z obecnego na główne opozycyjne. Matematyczną porażkę procentową do sejmików (przewidywaną w świetle wyników wyborów do PE, niskiej frekwencji w miastach i wysokiej w Polsce powiatowej, części sondaży i konkurencji z centrowymi i centroprawicowymi komitetami w części województw Polski "na zachód od Wisły) przykryły wyniki mandatowe, utrzymanie władzy w 15 na 16 województw i dobre wyniki prezydenckie.

    Nawet zakładając teoretycznie bunt przeciw PO i PiS, co jest na razie wydumaną tezą w świetle w sumie wszystkiego i chociażby w kontekście tego, że Komorowski będzie podkreślał swoją niezależność (a dopiero po zwycięstwie wesprze ugrupowania rządzące przed wyborami parlamentarnymi), a kandydat Duda będzie chował Macierewicza i prezesa, odwołując się raczej do mitycznych dokonań Lecha Kaczyńskiego (dla mobilizacji), więc wybory te pozostaną głównie wyborami personalnymi, a nie partyjnymi.

    I trudno znaleźć uzasadnienie, by beneficjentem miała zostać skłócona i przetrzepana przez wyborców emerycka lewica, która w wyborach samorządowych potraciła swoje mateczniki. Do tego miałaby dostać wsparcie za wystawienie kandydatki nieznanej i bez jakichś znaczących dokonań zawodowych (po prostu z solidną ale zwykłą karierą urzędniczo-partyjną) - ocenianej raczej w kategoriach mało znanej celebrytki, dla której mogłoby znaleźć się miejsce w 40. edycji śpiewania na lodzie. W wyborach prezydenckich zupełnie nie o to chodzi i taka kandydatura jest niepoważnym traktowaniem wyborców. Analogii do Tymińskiego nie widać, zwłaszcza, że różnych Tymińskich mieliśmy w kolejnych wyborach. Do czeskiego Babisia i słowackiego Kiski kandydatce brakuje kilkudziesięciu milionów dolarów na kampanię.

  • halinvonhalin

    Porównywanie z Tymińskim nie ma sensu, bo to były zupełnie inne czasy. Wtedy z rozpoznawalnością polityków było ciężko(z wyjątkiem ścisłej czołówki typu Wałęsa lub Mazowiecki). Wszyscy praktycznie byli nowi, a ludzie czerpali informacje głównie z 2 programów telewizyjnych, którym jeszcze nie ufali. Te programy przez wiele lat pokazywały polityków z PZPR, PSL,SD, którzy właśnie odchodzili ze sceny. Nie było finansowania z budżetu, więc pieniądze przywiezione przez Tymińskiego do biednego kraju na początek wystarczyły. Ludzie bardziej byli też zainteresowani polityką i bardziej otwarci na nią. Teraz większość się nie interesuje, ma już jakieś utarte poglądy, swoją telewizję, gazetę i wszystko podane na tacy.

    Szanse pani Ogórek są kiepskie. Plan jest chyba taki, że starsi ludzie o poglądach lewicowych mają na nią zagłosować z przyzwyczajenia do szyldu SLD, a ona ma przekonać młodych. To pierwsze się pewnie sprawdzi, ale to drugie raczej nie, bo ciężko będzie jej wygrać z Palikotem. Właśnie ze względu na rozpoznawalność. Przewagę mają w strukturach nad Palikotem, ale pieniądze chyba podobne. Twój Ruch ma większą subwencję, ale SLD może zmobilizować członków. Palikot może też dołożyć swoje. Zabrać głosów nie ma komu PO będzie ciężko, bo elektorat PO uważa Komorowski jest dobry, a jak nie zagłosują na niego to wygra Duda(czyli Kaczyński). PSL też może tracić jedynie na rzecz Komorowskiego. Elektorat KNP i RN to zupełnie inna bajka.
    Szansą na lepszy wyniki może być rezygnacja Palikota. Myślę, że może zrezygnować popierając Komorowskiego w zamian za np. powrót. To raczej zależy tylko od PO.

  • lundd

    @ pabelooss
    "Mnie się bardziej rozchodziło o tę część wypowiedzi, że partia nie mogłaby chyba za bardzo nieść postulatów antydemokratycznych, bo zgodnie z ustawą musi działać metodami demokratycznymi. No chyba żeby demokratycznie znieść głosowanie. "

    właśnie, a jeżeli celem partii byłoby zdobyć władzę demokratycznymi metodami i następnie znieść demokrację? Czy taka partia zostałaby zarejestrowana? ;)

  • pawelooss

    Nie mam pojęcia. Wot, zagwozdka. :D

Dodaj komentarz

© PLANKTON POLITYCZNY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci