|
Blog > Komentarze do wpisu
Stronnictwo Demokratyczne - piskoryzacja dobiega końcaPrzyzwyczailiśmy się już do kongresów nadzwyczajnych Stronnictwa Demokratycznego. Było ich w tym roku więcej niż ta partia ma posłów. W weekend odbył się już XXiV kongres. Szczegóły i film można zobaczyć na Polsceliberalnej.net. Czekam teraz na XXV kongres. Liczbę 25 uważam za bardzo szczęśliwą, więc może partia da mi powody do radości. Po co Piskorski zwołał kongres? Żeby jeszcze bardziej wzmocnić swoją władzę i pewnie móc pokazać jak fajnie wygląda w drogim garniturze na niebieskim tle. Mimo że Krzysztof Góralczyk - były szef SD - bruździ ze swoimi zwolennikami i publikuje artykuły w prasie, że niedługo powróci do Stronnictwa i wywrze zemstę na wrogach, proces piskoryzacji SD przebiega gładko i ma się ku końcowi. Piskorski połączył funkcję prezesa partii i przewodniczącego rady naczelnej. Dobrze, że prymasa zostawił w spokoju... Dał też możliwość radzie, żeby rozwiązywała struktury, kiedy tylko zeche. Zupełnie jak w PO. Żelazną dłonią trzyma centralę, a teraz i teren. Są też jakieś pozytywne rezultaty - PKW ma przyjąć rozliczenie SD i będzie ono już mogło startować w wyborach. Być może pierwszy raz od powstania tej partii wystawi swoją własną, oddzielną listę wyborczą. Do tej pory łączyło się w koalicji. Ciekawe też, czy Piskorski rozliczy się ze sprzedaży kamienic. Nie chce być tendencyjny - ale widzę w tym grubszy przekręt. Mam nadzieję, że jestem przewrażliwony... W kwietniu ma być kolejny kongres, gdzie pewnie będą się szykowali do wyborów samorządowych. Pewnie wtedy się okaże, z kim zawrzą koalicję. Ja bym stawiał na Partię Demokratyczną. SdPl, zwłaszcza, gdy okazało się, że SLD chce Rosatiego w wyborach na prezydenta Warszawy wystawić, pójdzie raczej na lewo.
niedziela, 10 stycznia 2010, planktonpolityczny
TrackBack
Komentarze
2010/01/10 23:47:38
Najnowszy news - Magdalena Kocik została prezesem UPR www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=8675
2010/01/11 14:45:06
"Nie chce być tendencyjny - ale widzę w tym grubszy przekręt. Mam nadzieję, że jestem przewrażliwiony..." (cytat z tekstu autora).
Naprawdę trzeba być naiwnym żeby wierzyć w dobre intencje Piskorskiego. Ten koleś dawno temu stracił twarz i honor. Teraz wykorzystał naiwność ludzi z SD i oni za to teraz niestety płacą. Niestety media to warszawka a pan Piskorski jak wiemy jest tam nieźle "poukładany". O tym, że sprawa legalności działań Piskorskiego jest przedmiotem prowadzonego postępowania Sędziego Rewizora (jeżeli przytoczyłem nieprecyzyjnie funkcję sędziego to sorki) ale prawda jest taka, że jeszcze nie ma ostatecznego wyroku Sądu Rejestrowego, prawdą jest, że wniosek legalnych władz SD został złożony do Sądu Rejestrowego a w nim zawarte jest m.in. żeby odwołać Piskorskiego ze stanowiska Szefa partii - co będzie jak zostanie on rozpatrzony pozytywnie? Jest to pytanie na które wszyscy czekają. Okaże się gdzie znajduje się nasza demokracja, gdzie jest nasze (Polski) miejsce, w środkowej Europie czy może gdzieś w egzotycznym państwie afrykańskim - ciekawe. Zapraszam do zapoznania się z bardzo ciekawą stroną legalnych władz SD "na uchodźstwie" - tam szanowny czytelniku zapoznasz się o racjach drugiej strony, ba pisze się tam nawet o ostatnim "nadzwyczajnym zjeździe" Piskorczyków, niestety na stronie SD zaanektowanej przez Piskorskiego i jego popleczników nic się nie dowiesz. www.sdrn.republika.pl Jędrek sympatyk legalnego Stronnictwa Demokratycznego. 2010/01/11 16:38:11
Dla porządku: w sądzie rejestrowym to może być złożony wniosek o wpisanie/wykreślenie kogoś z rejestru, nie o jego odwołanie (tzw. deklaratoryjne a nie konstytutywne znaczenie orzeczenia), zresztą skoro piszesz, że są jakieś legalne władze inne niż p. Piskorski, no to sam zakładasz, że on nie jest naprawdę szefem partii.
A tak naprawdę, to chodzi po prostu o stwierdzenie, które z władz są legalne (niedawno podobny problem tyczył władz TVP SA, była to bardzo głośna sprawa). I na tym, prawniczym, polu p. Piskorski wygrał już zdaje się kilka bitew. 2010/01/11 22:31:52
Z blogiem Millera pomyłka - nic nie zniknęło (ale sam chciał zostać jego kolegą partyjnym). Do najnowszego wpisu - Smoleń startował do PE z CentroLewicy, ale jako bezpartyjny, podobnie jak Grabowska, ciekawe czy ktoś z zw. z SLD popiera Olecha.
A Piskorski nie wygrał tylko na polu partyjnym, dzięki zawieszeniu starego sądu partyjnego? 2010/01/12 07:28:20
Serdeczne dzięki adwar za Twój komentarz jest merytoryczny i konkretny.
Tak zakładam, że Paweł Piskorski nie jest szefem partii SD i nie jest nawet jej członkiem. Podkreślam nie jestem członkiem SD ale jedynie osobą przyglądającej się co dzieję się w partii o ogromnym dorobku historycznym (70 lat) i jakie są jego koleje losu dzisiaj po przyjściu Piskorskiego do partii. A teraz fakty. Zwołany nadzwyczajny zjazd w październiku niestety nie szedł po myśli Piskorskiego (na zjeździe było 105 członków Raby Naczelnej, ze 106 (prawie 100% frekwencja) przedstawicieli z całego kraju. W momencie kiedy chciano procedować o tym jak zachowywał się Piskorski (niezgodnie z intencjami kierownictwa partii) wyszedł on z obrad z grupą swoich zwolenników z warszawki (ja to nazywam, że wyszli do ubikacji - każdy ma takie prawo), na sali pozostało 76 członków władz centralnych (czyli ponad połowa wymaganego kworum), którzy to podjęli decyzję o dalszym procedowaniu (prowadzenia zjazdu) podkreślam, że jeżeli ze 106 członków władz centralnych aż 76 chciało prowadzić obrady to wszystkie decyzje podjęte na tym zjeździe są ważne, ważne, ważne! Jednym z punktów obrad było głosowanie za odwołaniem Piskorskiego ze stanowiska szefa partii (z 76 za odwołaniem głosowało aż 75). Nie jest ważne w tym momencie co działo się w innym miejscu niż w tym gdzie obradował NADZWYCZAJNY ZJAZD i co robił Piskorski i jego ludzie w sile ok. 20. Jak wiedzą wszyscy wtajemniczeni zaczął on zawieszać (w sposób nielegalny) tych członków władz centralnych, którzy właśnie go odwołali ze stanowiska szefa partii - dobre co. To nazywa się działać "dynamicznie" i "od ręki". Później co było to wiemy, sąd, nie uznanie Pana Krzysztofa Góralczyka jako strony, brak uzasadnienia wyroku żeby nie można było się od niego odwołać, dalej sędzia wizytator - w tym miejscu jesteśmy. Ale ile złego zrobił do tej pory Piskorski to wie on i jego poplecznicy (piskorczycy) członkowie legalnych władz SD pewnie wiedzą więcej a ja się tylko domyślam bo jak pisałem wyżej bardzo mnie to interesuje jako obserwatora w jakim kierunku idzie nasze państwo (demokracja). Bardzo zapraszam do merytorycznej dyskusji, nie na inwektywy a na argumenty a do poznania argumentów drugiej strony - ja to nazywam "legalnych władz na uchodźstwie" to www.sdrn.republika.pl Jędrek |
Tweet
|
www.sdrn.republika.pl/
ogólnie strona warta śledzenia, bo twierdzą że sąd okręgowy może uznać racje Góralczyka i Piskorski straci prawo do reprezentowania SD. Wciąż uważają się za jedynych legalnych. Poza tym to Olejniczak nie został już oficjalnym kandydatem SLD?
PS. Wczoraj Miller odszedł w końcu z Polskiej Lewicy i jako p.o. zastąpił go Jacek Zdrojewski. A z bloga Millera jakoś w tajemniczy sposób zniknął ostatni grudniowy wpis, gdzie jeździł po Olejniczaku...